Jedynie prawda jest ciekawa

Polacy chcą oskładkowania śmieciówek

28.01.2014

Z sondażu IBRiS Homo Homini dla „Rz" wynika, że przeszło 60 proc. ankietowanych popiera odprowadzanie składek emerytalnych od umów-zleceń i umów o dzieło. Nawet wtedy, gdy to będzie oznaczało niższą wypłatę na rękę.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu – nad którym prace zapowiedział w styczniu premier Donald Tusk – opowiedziało się tylko 31 proc. badanych.

Zdaniem politologa Rafała Chwedoruka taki rezultat nie powinien dziwić. – W czasach kryzysu i reform strukturalnych poczucie bezpieczeństwa jest jedną z najważniejszych wartości. Zwłaszcza że w ostatnich latach było ono często naruszane przez rosnące bezrobocie i patologie na rynku pracy.

Według politologa taki wynik sondażu pozwala wysnuć jeszcze jeden wniosek: że większość Polaków to wcale nie liberałowie, ale zwolennicy prosocjalnych rozwiązań.

– Zdecydowana większość osób, które pracują na takich umowach, została do ich podpisania zmuszona – twierdzi Chwedoruk.

Podobną opinię wyraża Piotr Broda-Wysocki z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych: – Zdecydowana większość osób pracujących na tzw. śmieciówkach dostaje do ręki tak mało, że wiedzą, iż z tej kwoty nie uda im się odkładać na emeryturę. Chcą mieć zagwarantowane jakieś minimum na starość - podkreśla.

Z sondażu „Rz" wynika, że za oskładkowaniem umów najczęściej opowiadają się osoby między 25. a 34. rokiem życia (75 proc.) Najrzadziej rozwiązanie takie akceptują osoby do 24. roku życia (co druga).

Według sondażu zwolennikami oskładkowania umów są najczęściej wyborcy partii rządzących PO i PSL. (Odpowiednio 90 i 100 proc pytanych.)
Nieco mniejszym entuzjazmem idea ozusowania śmieciówek cieszy się wśród zwolenników PiS-u.

Rozwiązanie „mniej do ręki, ale umowa oskładkowana" popiera 67 proc. badanych. Zdecydowanie przeciwni temu pomysłowi są zwolennicy Jarosława Gowina – pisze gazeta.

Wynik sondażu cieszy związki zawodowe. Jednak jak przypomina dziennik do ewentualnego oskładkowania umów jeszcze daleka droga. W dodatku premier zastrzega, że zmiany będą wprowadzane stopniowo – tak aby nie zaszkodzić rynkowi pracy.

"Rzeczpospolita" przytacza argumenty, które przytaczane w debatach nad śmieciówkami przemawiające za i przeciw nowemu rozwiązaniu.

ZA
da ono zabezpieczenie socjalne na starość i w razie nieszczęśliwego wypadku lub kalectwa dla pracownika oraz rentę dla rodziny w razie jego przedwczesnej śmierci;

pieniądze ze składek podratują budżet ZUS;

zrówna się na rynku pracy sytuacja osób pracujących na etatach i tych na umowach cywilnych. Zdaniem zwolenników takich rozwiązań obecni pracownicy ze swoich składek będą w przyszłości utrzymywać pozostałych;

zmiana skłoni pracodawców do częstszego zatrudniania na etat;

zwiększy się poczucie bezpieczeństwa pracowników, dzięki czemu Polacy mieliby chętniej niż dziś decydować się na posiadanie potomstwa.

PRZECIW
pracownicy dostaną mniej pieniędzy na rękę;

podwyższenie kosztów pracy doprowadzi do wzrostu bezrobocia. Dotknie to głównie osób młodych i najsłabiej wykwalifikowanych, których praca stanie się dla przedsiębiorcy zbyt droga;

odprowadzanie składek emerytalnych nic nie da, bo i tak system emerytalny się załamie;
jeśli ktoś chce oszczędzać na emeryturę, może ubezpieczyć się sam;
część przedsiębiorców, by uniknąć wyższych kosztów pracy, przeniesie firmy za granicę;
wzrośnie szara strefa. Przedsiębiorcy, zamiast płacić składki, będą zatrudniać pracowników na czarno.

- pracownicy dostaną mniej pieniędzy na rękę;
- podwyższenie kosztów pracy doprowadzi do wzrostu bezrobocia. Dotknie to głównie osób młodych i najsłabiej wykwalifikowanych, których praca stanie się dla przedsiębiorcy zbyt droga;
- odprowadzanie składek emerytalnych nic nie da, bo i tak system emerytalny się załamie;
- jeśli ktoś chce oszczędzać na emeryturę, może ubezpieczyć się sam;
- część przedsiębiorców, by uniknąć wyższych kosztów pracy, przeniesie firmy za granicę;
- wzrośnie szara strefa. Przedsiębiorcy, zamiast płacić składki, będą zatrudniać pracowników na czarno.

ansa/ Rzczpospolita

[fot.sxc.hu]

- pracownicy dostaną mniej pieniędzy na rękę;
- podwyższenie kosztów pracy doprowadzi do wzrostu bezrobocia. Dotknie to głównie osób młodych i najsłabiej wykwalifikowanych, których praca stanie się dla przedsiębiorcy zbyt droga;
- odprowadzanie składek emerytalnych nic nie da, bo i tak system emerytalny się załamie;
- jeśli ktoś chce oszczędzać na emeryturę, może ubezpieczyć się sam;
- część przedsiębiorców, by uniknąć wyższych kosztów pracy, przeniesie firmy za granicę;
- wzrośnie szara strefa. Przedsiębiorcy, zamiast płacić składki, będą zatrudniać pracowników na czarno.


Słowa kluczowe:

sondaż

,

śmieciówki

,

rynek pracy

Warto poczytać

  1. Portfel 20.09.2017

    Od nowego roku będziemy mieli więcej w portfelu

    Nie planujemy zmian w podatkach sektorowych i zmian w podatku VAT; od 1 stycznia 2018 roku zwiększymy kwotę wolną od podatku do 8 tys. zł - powiedział w środę wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki

  2. pieniadze 20.09.2017

    Znakomite wyniki polskiego budżetu. Jest spora nadwyżka!

    Wygląda na to, że w tym roku nie tylko zdecydowanie wzrosną wpływy do budżetu, ale też uda się ograniczyć wydatki - wynika z danych Ministerstwa Finansów za okres styczeń-sierpień

  3. Morawiecki20092017 20.09.2017

    Morawiecki: nie byłbym za wyłączaniem SKOK-ów z BFG

    Nie byłbym za tym, żeby wyłączać SKOK-i, czy banki spółdzielcze z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - powiedział w środę wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

  4. Intercitywiki 19.09.2017

    Znakomite wakacje PKP Intercity. Takich wyników nie było od 7 lat

    PKP Intercity od czerwca do końca sierpnia przewiozły o ponad 1,3 mln podróżnych więcej niż w tym samym czasie w ubiegłym roku. To najlepsze wakacje dla spółki od 7 lat - poinformował prezes PKP Intercity Marek Chraniuk podczas wtorkowej konferencji prasowej.

  5. RyanAir 19.09.2017

    Ryanair odwołał ponad 100 lotów z/do Polski

    Irlandzkie linie lotnicze Ryanair odwołały w ciągu kolejnych sześciu tygodni ponad 100 lotów z i do lotnisk w Polsce, co może wpłynąć na utrudnienia dla ponad 19 tys. pasażerów - wynika z analizy PAP. Przyczyną jest błędne zaplanowanie urlopów pilotów.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook