Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Podwykonawcy z Narodowego wciąz bez pieniędzy

07.01.2013

Decyzje sądów oraz urzędników powodują, że podwykonawcy ze Stadionu Narodowego wciąż czekają na należne im pieniądze od Ministerstwa Sportu. Niektórym z nich grozi nawet bankructwo.

O sprawie pisze "Rzeczpospolita". Pieniądze nie docierają na czas z powodu zwłoki w procedurach oraz bałaganu, jaki panuje w urzędowych papierach. 

Gazeta przypomina, że Ministerstwo Sportu w imieniu Skarbu Państwa zobowiązało się spłacić zaległości generalnych wykonawców – Hydrobudowy i Alpine – wobec firm budowlanych, które pracowały dla nich przy budowie Stadionu Narodowego w Warszawie. Sprawa jednak tylko pozornie ruszyła z miejsca.

Spółka NCS, która odpowiedzialna jest za wypłatę roszczeń dla podwykonawców wypłaciła zaledwie ok. 20% należnej sumy. Jak czytamy w "Rz", najwięcej pieniędzy – ponad 61,5 mln zł – domagają się dwaj tzw. duzi podwykonawcy – Imtech Polska i Konsorcjum EQA (w tym Elektrobudowa), a pozostałe 36 mln zł to roszczenia małych firm.

Trwa wzajemne przerzucanie się odpowiedzialnością za taki stan rzeczy. Podwykonawcy, którzy pracowali przy Stadionie Narodowym, twierdzą, że winna jest Prokuratura Generalna Skarbu Państwa. Ta z kolei nie do końca czuje się odpowiedzialna, bowiem za bałagan w papierach odpowiedzialny jest resort sportu kierowany przez minister Muchę. Joanna Mucha spycha jednak winę na generalnego wykonawcę.

A podwykonawcy pozostają bez pieniędzy. Niektórym z firm czekającym na należne im wypłaty grozi bankructwo.

Więcej o sprawie w "Rzeczpospolitej".

ll, "Rzeczpospolita"

[Fot. Wikipedia]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook