Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Po sprywatyzowaniu PKL inwestycji brak

12.09.2015

Nie ruszyły jeszcze inwestycje w sprywatyzowanych przed dwoma laty Polskich Kolejach Linowych. Starosta tatrzański twierdzi, że prywatyzacja PKL była bezprawna i należy ją cofnąć.

Polskie Koleje Górskie (PKG) bezpośrednio kontrolowane przez luksemburską spółkę Altura we wrześniu 2013 r. kupiły za 215 mln zł od PKP spółkę Polskie Koleje Linowe (PKL). Ponieważ PKG to formalnie firma zagraniczna, na przejęcie nieruchomości znajdujących się pod infrastrukturą kolejek wymagana była zgoda MSW. Taka zgoda została wydana w styczniu b.r., jednak starosta tatrzański odwołał się od niej do Sądu Administracyjnego.

Zdaniem Janusza Rysia, prezesa PKG, które w 2013 r. kupiły od PKP kolejki linowe za 215 mln zł, zapowiadane sztandarowe inwestycje czyli modernizacja kolejki krzesełkowej w Kotle Goryczkowym i rozbudowa stacji narciarskiej na Gubałówce do tej pory nie ruszyły z uwagi na „skomplikowane i długotrwałe procedury”.

- Dla nas największym zobowiązaniem z punktu widzenia prywatyzacji spółki i przyjętych zobowiązań to Goryczkowa i Gubałówka. To jest priorytet, na tym zależało całemu Podhalu. Wyciąg na Goryczkowej był budowany w 1969 r. i dotychczas nie był modernizowany. Gubałówka z punktu widzenia Zakopanego to stok legenda i najistotniejsza inwestycja turystyczna – powiedział PAP Ryś.

Starosta tatrzański Piotr Bąk jako przedstawiciel skarbu państwa w terenie uważa, że sprzedaż akcji PKG spółce Altura w Luksemburgu i fuzja PKL z PKG „w sposób oczywisty naruszyła prawo o sprzedaży ziemi cudzoziemcom”.

- Proces prywatyzacji powinien i może zostać odwrócony. Moim zdaniem Lasy Państwowe, które składały ofertę kupna PKL, byłyby lepszym nabywcą. To państwowy podmiot, który dbałby o zachowanie zrównoważonego rozwoju w zgodzie z przyrodą, a kolejki pozostałyby wspólnym dobrem - powiedział starosta.

Żywo zainteresowane zapowiadanymi inwestycjami PKG są władze Zakopanego oraz mieszkańcy miasta.

- Te inwestycje muszą być zrealizowane zgodnie z intencjami zawartymi w umowie kupna spółki. Nasze obawy budzi jednak fakt, że nie znamy całej umowy kupna kolejek, choć obok gmin ościennych jesteśmy założycielami spółki PKG - zwrócił uwagę wiceburmistrz Zakopanego Wiktor Łukaszczyk.

Mimo że PKG założyły gminy Zakopane, Poronin, Kościelisko i Bukowina Tatrzańska i samorządy te mają swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej, nie mają wglądu do pełnej umowy kupna kolejek, bowiem pieniądze na zakup spółki wyłożył fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura zarejestrowanej w Luksemburgu stając się posiadaczem 99,77 proc akcji.

Wiceburmistrz Zakopanego zaznaczył jednocześnie, że władze miasta przyspieszają wszelkie procedury, aby zapowiadane inwestycje mogły być jak najszybciej realizowane.

- Wskazujemy także inne miejsca, w których PKG mogłyby wybudować wyciągi narciarskie, gdzie proponujemy zmiany punktowe w planie zagospodarowania terenu na strefy narciarskie. Jesteśmy żywo zainteresowani tymi inwestycjami, bo wiemy jak ważne są dla rozwoju miasta - powiedział Łukaszczyk.

Kocioł Gąsienicowy w masywie Kasprowego Wierchu, gdzie planowana jest modernizacja starego wyciągu krzesełkowego, to teren parku narodowego i obszary Natura 2000, dlatego wszelkie inwestycje w tym terenie wymagają zgody władz parku narodowego i ministerstwa środowiska.

- Jeżeli chodzi o modernizację kolejki w Goryczkowej wybudowanej w 1969 r. złożyliśmy kartę inwestycyjną projektu do burmistrza Zakopanego. Szacujemy, że uzyskanie wszystkich pozwoleń może potrwać dwa do trzech lat, zakładając że będzie zgoda na inwestycję. To nie jest łatwy proces - zaznaczył Ryś.

Władze PKG chcą, aby kolej w Kotle Goryczkowym po modernizacji miała czteroosobowe krzesełka, z przepustowością 2700 osób na godzinę. Zarząd spółki zakłada, że na modernizację kolejki wyda do 50 mln zł.

Prezes PKG podkreślił, że rozmowy z władzami Tatrzańskiego Parku Narodowego są w toku.

- Według naszych obserwacji po modernizacji kolejki, nie zmieni się ilość ludzi na szczycie, ale znacząco poprawią się warunki dla narciarzy. Jeżeli uzyskamy wszystkie zgody, to sama inwestycja musi być błyskawiczna i zmieścić się w jednym sezonie letnim z uwagi na ochronę przyrody. Prace nie mogą się przeciągać - zaznaczył Ryś.

Modernizacja wyciągu w Kotle Goryczkowym wiąże się również z sztucznym naśnieżaniem stoku. PKG prowadzi w tym rejonie prace hydrologiczne i badania stosunków wodnych.

- Badania prowadzone od dwóch lat są dosyć obiecujące co nastraja nas optymistycznie – powiedział prezes PKG.

Zapowiadana przez władze spółki rozbudowy stacji narciarskiej na Gubałówce również nie ruszyła. Zamknięty jest również legendarny stok narciarski na Gubałówce. Władze spółki PKG złożyły wniosek do burmistrza Zakopanego o zmianę planu zagospodarowania zbocza Gubałówki, co jest konieczne do rozwinięcia infrastruktury narciarskiej. Dwie nowe trasy i nowy wyciąg krzesełkowy według planów mają być usytuowane po prawej stronie od torowiska obecnej kolejki.

- Chcemy, aby Gubałówka stała się nowoczesną górą dla narciarzy. Inwestycja wymaga zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, a decyzję o tym podejmą zakopiańscy radni. Jak będzie zgoda rady i właścicieli gruntów, jesteśmy gotowi aby rozpocząć inwestycję – zapowiedział Ryś.

Władze PKG szacują, że zmiana planów zagospodarowania przestrzennego zbocza Gubałówki potrwa około roku do półtora roku czasu.

- Jeżeli uda się pozyskać zgody właścicieli gruntów, to inwestycja będzie mogła ruszyć. Planujemy, że budowa nowej kolejki krzesełkowej i wytyczenie dwóch tras na Gubałówce będzie kosztowało od 40 do 50 mln zł. Walczymy cały czas, aby uruchomić starą trasę – dodał Ryś.

Prywatyzacja PKL budziła wiele kontrowersji. Na sprzedaż PKL wyraził zgodę UOKiK. Sprawę prywatyzacji PKL badała też prokuratura, ale nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Prywatyzacji byli przeciwni m.in. politycy PiS. Prezydent Duda w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał, że kolejki linowe „powinny wrócić w polskie ręce”.

Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą także wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim. Prezes kolejek zapowiedział, że na razie spółka nie zamierza podzielić swojego majątku na poszczególne wyciągi.

PAP

[FOTO: pkl.pl]

Słowa kluczowe:

PKL

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook