Jedynie prawda jest ciekawa

PO: PiS winne złym informacjom o gazoporcie

04.03.2015

PiS chce od premier Ewy Kopacz wyciągnięcia konsekwencji wobec ministra skarbu w związku z raportem NIK o opóźnieniach w budowie terminalu LNG w Świnoujściu.

- Oczekujemy, że Ewa Kopacz wyciągnie konsekwencje wobec swego ministra, bo minister skarbu podlega pani premier. Nie może być tak, że w III Rzeczpospolitej inwestycje strategiczne (...), które stanowią o naszym bezpieczeństwie, są nierealizowane. Wobec tych, którzy nie realizują swoich obowiązków, powinny być wyciągane konsekwencje - powiedział Mariusz Błaszczak na środwej konferencji prasowej.

W piśmie do szefowej rządu przewodniczący KP PiS napisał m.in. że jego klub parlamentarny "wielokrotnie informował rządzących i opinię publiczną o nieprawidłowościach i opóźnieniach przy budowie terminalu w Świnoujściu".

- Sprawa była jednak bagatelizowana. Dziś grozi nam ryzyko utraty środków UE, wykorzystanych do współfinansowania inwestycji, gazoport nadal nie jest gotowy, tym samym Polacy nie mają zagwarantowanego bezpieczeństwa energetycznego - napisał Błaszczak, dodając, że dlatego, zwraca się do premier "o wyciągnięcie konsekwencji wobec obecnego Ministra Skarbu Państwa Pana Włodzimierza Karpińskiego".

Politycy PO uważają, że PiS motywowany politycznie toczącą się kampanią wyborczą, wywołuje "niezdrowe emocje" wokół terminala LNG w Świnoujściu, inwestycji, która - jak podkreślają - jest w ponad 90 proc. ukończona, i w sprawie której toczą się jeszcze ważne negocjacje. Zdaniem posła PO Tadeusza Aziewicza PiS wzbudza "niezdrowe, niedobre emocje" wokół bardzo ważnej inwestycji i jest pytanie w czyim interesie to robi.

- Odpowiedź pewnie jest prosta, PiS myśli w kategoriach wyborczych. Natomiast szkodzi polskiej racji stanu i w wymiarze szerokim, określonej sytuacji geopolitycznej, i w wymiarze negocjacji, które prowadzi minister skarbu z włoskim wykonawcą, który domaga się dodatkowych kwot - powiedział poseł PO podczas środowej konferencji prasowej.

Wyraził zdziwienie, że:

- W samym finale pięknej, dobrze przygotowanej inwestycji, PiS podaje wzbudzające niepokój w społeczeństwie informacje o zagrożeniach, dużych niedociągnięciach, o "oczekiwaniach, żeby prokuratura znalazła winnych". Według niego, w Świnoujściu może już podziwiać dobrze wykonywane przedsięwzięcie, bardzo zaawanasowane technologicznie, które będzie służyło pokoleniom.

Tymczasem to nie PiS „podaje wzbudzające niepokój informacje” lecz Najwyższa Izba Kontroli.

W opublikowanym w poniedziałek raporcie na temat prac przy budowie terminalu LNG w Świnoujściu NIK zarzuciła niewłaściwą realizację zadań przez spółki Gaz-System oraz Polskie LNG i nieskuteczny nadzór ministerstw, co spowodowało m.in. przesunięcie uruchomienia inwestycji, która miała być gotowa latem 2014 r. "Opóźnienia w realizacji inwestycji terminalu w Świnoujściu przesuwają termin rozpoczęcia odbioru dostaw gazu LNG z Kataru oraz rodzą ryzyko utraty środków UE, wykorzystanych do współfinansowania inwestycji" - napisano w raporcie NIK. Przekroczenie planowanego terminu odsunęło w czasie możliwość dywersyfikacji dostaw gazu poprzez umożliwienie dostaw do Polski gazu skroplonego i może też spowodować konsekwencje finansowe dla PLNG oraz PGNiG SA - dodała Izba.

PAP

[FOTO: polskielng.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook