Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pierwszy gaz z terminalu LNG w tym roku

09.09.2015

Polskie LNG porozumiało się z wykonawcą terminalu, włoskim Saipemem.

Budowa gazoportu w Świnoujściu zakończy się w tym roku. Po miesiącach negocjacji, Polskie LNG porozumiało się z wykonawcą terminalu. Włoski Saipem zrezygnował z roszczeń finansowych, przyjął precyzyjny harmonogram inwestycji i zgodził się na międzynarodową kontrolę, która ma potwierdzić jej wysoką jakość. Gdyby nie dotrzymał terminów, zapłaci horrendalne kary.

Saipem stoi na czele konsorcjum, które buduje terminal w Świnoujściu. Od wielu miesięcy współpraca między nim a inwestorem, czyli spółką Polskie LNG, nie układała się dobrze: Włosi chcieli więcej pieniędzy za domknięcie inwestycji. Saipem miał też problem z dogadaniem się z Transportowym Dozorem Technicznym (TDT) – jedną z wielu instytucji kontrolujących jakość wykonania terminalu. Do tego nie dotrzymał terminu zakończenia budowy, wyznaczonego w aneksie podpisanym we wrześniu 2013 r. – inwestycja miała być oddana do końca zeszłego roku.

Czas nie sprzyjał Włochom, bo gdy twardo negocjowali z inwestorem, Polska zdobywała kolejne przyczółki w walce o dywersyfikacje dostaw gazu: otwarto nowe połączenia z Niemcami i Czechami, zadziałał fizyczny rewers na Jamale, zaczęły się przygotowania (przy widocznym wsparciu Unii Europejskiej) do budowy interkonektorów ze Słowacją i Litwą, Gaz System zbudował nowe gazociągi i przymierza się do budowy 2 tys. km kolejnych, zwiększa się  także pojemność polskich magazynów gazu, a gazociąg Północ – Południe, który ma połączyć polski terminal z jego odpowiednikiem nad Adriatykiem, przybiera coraz bardziej realne kształty. Do tego nastąpiła zmiana w zarządzie Polskiego LNG, w którym z początkiem kwietnia stery objął obecny prezes Gaz System, Jan Chadam. To doświadczony menedżer, który potrafił poskromić apetyt Włochów na dalsze roszczenia finansowe.

- Z pewnością znaczenie we właściwym biznesowo zakończeniu rozmów miało doświadczenie władz spółki  – uważa Robert Zajdler z firmy Zajdler Energy Lawyers & Consultants.

W rezultacie Włosi podpisali dzisiaj drugi aneks, w którym praktycznie zgodzili się na większość polskich warunków: nie dostaną więcej pieniędzy ponad obiecane już 2,4 mld zł, inwestycję skontroluje międzynarodowy audytor, a gdyby nie dotrzymali terminów, zapłacą bardzo wysokie kary. Konsorcjum zakończy budowę i odbierze pierwszą dostawę LNG w tym roku, gaz - po schłodzeniu instalacji, jej rozruchu i przeprowadzeniu prób - zostanie wtłoczony do sieci przesyłowej i trafi do polskich domów. Druga dostawa, która zapewni surowiec na testy eksploatacyjne, będzie zrealizowana w pierwszym kwartale przyszłego roku, a komercyjna eksploatacja terminalu stanie się możliwa w drugim kwartale, po podpisaniu protokołu odbioru do użytkowania.

Konsorcjum bierze pełną odpowiedzialność za bardzo skomplikowaną i trudną budowę. Wymaga ona skoordynowania ponad 6 tys. różnych procesów, a jej stopień trudności jest porównywalny z wielomiliardowymi inwestycjami LNG w Australii. - Ze względu na skalę inwestycji i złożoność technologiczną, sama budowa i odbiory, jak również faza rozruchu, to duże przedsięwzięcia organizacyjne i wyzwanie nie tylko dla prowadzących inwestycje firm, ale wręcz państw – mówi Marcin Gałczyński, ekspert Akademii im. Leona Koźmińskiego.

Terminal w Świnoujściu to najważniejsza inwestycja w Polsce, o fundamentalnym znaczeniu dla naszego bezpieczeństwa energetycznego. Terminal już w przyszłym roku zaspokoi aż jedną trzecią naszych gazowych potrzeb, a jeżeli zostanie wybudowany trzeci zbiornik, być może nawet połowę.

- Jak na razie, żaden terminal w basenie Morza Bałtyckiego nie dorównuje mu skalą i możliwościami - mówi Paweł Nierada, ekspert ds. energetyki Instytutu Sobieskiego.

W przyszłości może stać się regionalnym centrum dystrybucji LNG, jako paliwa dla statków, a także punktem przeładunkowym na mniejsze jednostki transportujące gaz skroplony do innych terminali planowanych w basenie Morza Bałtyckiego.

Dzisiaj inwestycja jest w najważniejszej fazie realizacyjnej. Równolegle z ostatnimi pracami budowlanymi, wykonywane są próby i czynności związane z odbiorami robót oraz czynności przygotowawcze do próbnych rozruchów. Zgodnie z raportami wykonawcy, stan zaawansowania inwestycji wynosi ponad 98 proc. W zakresie prac budowlanych jest to decydujący etap inwestycji. Dostawy i montaż wszystkich urządzeń na terenie terminalu zostały zrealizowane w 100 proc. Na placu budowy pracuje średnio 1000 osób dziennie.

wGospodarce.pl
[Fot. Lng.pl]
Słowa kluczowe:

LNG

,

Polska

,

polityka

,

gospodarka

,

energetyka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook