Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Piechociński: Nie będzie resortu energetyki

24.04.2013

Wicepremier poinformował, że nie będzie żadnych zmian w ustawie o działach, tym samym nie zostanie powołany nowy minister energetyki. Koordynacją prac dotyczących tego sektora ma się zajmować kierowany przez niego zespół energetyczny.

"Idziemy tą drogą, bez ruszania ustawy o działach, nie powołujemy nowego resortu, nie tworzymy napięć w wymiarze funkcjonowania rządu" - powiedział Piechociński.

Jeszcze w zeszłym tygodniu premier Donald Tusk zapowiadał zmiany ustawowe, by ujednolicić nadzór nad energetyką. Podkreślał, że "kwestie energetyczne i klimatyczne w kontekście energetyki, wykraczają poza możliwości i ramy jednego resortu".

Pomysł powołania oddzielnego ministerstwa ds. energetyki wywołał dyskusję o nt. relacji w koalicji, bo wydzielenie kwestii energetycznych z ministerstwa gospodarki osłabiłoby pozycję lidera PSL i kierowanego przez niego resortu.

Piechociński przyznał na środowej konferencji prasowej, że za szeroko rozumianą energetykę odpowiada kilka resortów. Ministerstwo gospodarki zajmuje się dokumentami strategicznymi, sprawami dotyczącymi bezpieczeństwa energetycznego, górnictwem węglowym oraz przesyłem. Ministerstwo skarbu odpowiada za spółki energetyczne i gazowe, zaś ministerstwo środowiska odpowiada za przyznawanie koncesji na poszukiwania i wydobycie gazu z łupków.

"To faktycznie wymaga ścisłej koordynacji, (...) mówię wprost: minister gospodarki, będący w randze wicepremiera ma być w ramach (...) zespołu energetycznego koordynatorem wypracowującym projekty decyzji i sygnalizującym premierowi i rządowi stojące przed nami wyzwania" – powiedział Piechociński.

Jak mówił chce, by w podczas prac zespołu "ścierały się różne racje na poziomie polskiej polityki". W pracach zespołu mają też brać udział eksperci oraz przedstawiciele firm energetycznych.

We wtorek po posiedzeniu rządu Piechociński i premier Donald Tusk wystąpili razem na konferencji prasowej, by - jak mówił szef rządu - "przeciąć spekulacje, jakie pojawiają się czasami w mediach, dotyczące relacji między partiami koalicyjnymi".

Piechociński zapowiedział też, że nowo powoływane zarządy i rady nadzorcze spółek węglowych będą miały inne kontrakty, tak by przewidziane w nich wynagrodzenie było związane z osiąganym wynikiem finansowym przedsiębiorstw.

"Będzie istotne cięcie „złotych spadochronów” i stymulacja odważnych, odpowiedzialnych decyzji na poziomie menadżerskim, w tym także troska o majątek, troska o inwestycje, o efektowność, o ograniczenie kosztochłonności" - stwierdził. Poinformował, że wyniki konkursów na stanowiska w spółkach węglowych będą ogłoszone wkrótce.

Parkiet podawał niedawno, że członkowie zarządów śląskich spółek węglowych zarabiają średnio ok. 70 tys. zł miesięcznie, co w skali roku daje średnio ok. 840 tys. zł. Do tego najczęściej dochodzą także dochody z zasiadania w radzie nadzorczej którejś ze spółek córek.

PAP, lz

[fot: PAP/Leszek Szymański]


CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook