Jedynie prawda jest ciekawa


Pakt fiskalny coraz bliżej

30.06.2012

Obie izby niemieckiego parlamentu, Bundestag i reprezentujący rządy krajów związkowych Bundesrat zgodziły się w piątek wieczorem na ratyfikację paktu fiskalnego UE o wzmocnieniu dyscypliny budżetowej oraz stałego funduszu ratunkowego dla euro EMS.

Ustawy ratyfikacyjne uzyskały poparcie wymaganej większości 2/3.          

W Bundestagu za ratyfikacją głosowała większość posłów z chadecko-liberalnej koalicji oraz opozycyjnych socjaldemokratów i Zielonych - z wyjątkiem grupy sceptyków z tych frakcji. Przeciwko była cała Lewica, która zamierza zaskarżyć pakt fiskalny i Europejski Mechanizm Stabilizacyjny (EMS) do Trybunału Konstytucyjnego. Trzy godziny później głosował Bundesrat.         

Aby zapewnić większość 2/3 dla paktu fiskalnego i EMS rząd musiał zawrzeć kompromis z SPD i Zielonymi, zobowiązując się do poparcia unijnego paktu na rzecz wzrostu i inwestycji o wartości 120 mld euro oraz podjęcia konkretnych działań w celu wprowadzenia w możliwie największej liczbie krajów UE podatku od transakcji finansowych.          

Z kolei landom rząd obiecał w zamian za zgodę na ratyfikację paktu fiskalnego i EMS finansowe wsparcie w wydatkach socjalnych oraz przejęcie do 2020 r. odpowiedzialności za ewentualne sankcje, wynikające z niedotrzymywania wymogów dyscypliny finansowej.          

Głosowania Bundestagu i Bundesratu odbyły się na nadzwyczajnych posiedzeniach w piątek późnym wieczorem, by EMS mógł wejść w życie zgodnie z planem 1 lipca. Jednak nie będzie to możliwe, bo na prośbę Federalnego Trybunału Konstytucyjnego prezydent Niemiec Joachim Gauck postanowił wstrzymać się z podpisaniem ustaw o ratyfikacji paktu fiskalnego oraz EMS do czasu rozpatrzenia przez sędziów w Karlsruhe zapowiedzianych skarg.       

Dotychczas zasygnalizowano pięć skarg. Ich inicjatorzy twierdzą, że pakt fiskalny i EMS w sposób niezgodny z niemiecką konstytucją ingerują w kompetencje parlamentu dotyczące polityki budżetowej.          

Pakt fiskalny został podpisany w marcu z inicjatywy niemieckiej kanclerz Angeli Merkel przez 25 z 27 krajów UE. Ustala on reguły dyscyplinowania budżetów narodowych, by w przyszłości zapobiec nowemu kryzysowi zadłużenia w strefie euro.        

Europejski Mechanizm Stabilizacyjny o wartości 500 mld euro ma być przeznaczony na wsparcie państw strefy wspólnej waluty, które popadną w kryzys zadłużenia. Udział Niemiec w funduszach ratunkowych dla euro to 190 mld euro, z czego 21,7 to wkład w postaci kapitału, a reszta to poręczenia. Na czwartkowo-piątkowym szczycie UE w Brukseli przywódcy eurolandu uzgodnili jednak, że środki funduszu będą mogły być wykorzystywane na bezpośrednią rekapitalizację banków, a także wykup obligacji państw, których stabilność finansowa będzie zagrożona wskutek wysokiej rentowności ich obligacji.          

Niemiecka kanclerz Angela Merkel przekonywała w piątek wieczorem w Bundestagu, że za każdym razem takie interwencje przy wykorzystaniu środków EMS będą obwarowane warunkami ustalonymi na podstawie rocznych zaleceń gospodarczych państw Komisji Europejskiej.             

Według Merkel nowe decyzje w sprawie EMS nie wpływają na treść przyjętej w piątek ustawy o ratyfikacji mechanizmu. Lewica i niektórzy socjaldemokraci żądali przesunięcia głosowania Bundestagu, aby przeanalizować postanowienia szczytu.          

Niemiecka kanclerz podkreśliła w wystąpieniu w Bundestagu, że "ratyfikacja paktu fiskalnego i traktatu o EMS będzie ważnym sygnałem jedności i determinacji. Sygnałem, że chcemy pokonać kryzys zadłużenia w strefie euro i że Europa oznacza dla nas przyszłość". "Te traktaty to nieodwracalne kroki w kierunku stabilności" - dodała.  

PAP

[fot. PAP/EPA]

Wiadomości ze świata

więcej
CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook