Jedynie prawda jest ciekawa

Oszczędności z PRL-owskich saksów ścigane przez skarbówkę

12.08.2013

Zarobione na saksach pieniądze 20-30 lat temu mogą zostać potraktowane jak pochodzące z nieujawnionych źródeł i obłożone 75-proc. podatkiem - donosi "DGP". Zdaniem ekspertów to nadinterpretacja prawa.

"Dziennik Gazeta Prawna" opisuje niezwykły przypadek małżeństwa emerytów, które w 2010 r. kupiło mały domek. Zapłaciło pieniędzmi, które od dwudziestu kilku lat zdeponowane były w polskim banku, a które pochodziły z pracy na czarno w Niemczech, Francji i Holandii w latach 80. Przekraczając granicę, małżonkowie zawsze zgłaszali przywóz dewiz, co było warunkiem ich wpłaty na rachunek "C". Jak się okazało, od 2012 roku emeryci przeżywają gehennę, ponieważ urzędnicy domagają się 75-proc. podatku, twierdząc że nie mają dowodu legalności zarobków z lat 80. Nie pomogły zeznania  czterech świadków, potwierdzających wyjazdy małżeństwa i pracę za granicą oraz fakt, że zgromadzone pieniądze aż do czasu zakupu domku leżały w polskim banku.

Zdaniem ekspertów nie jest to przypadek jednostkowy. Podobne sprawy podciągane są przez urzędników pod kazus nieujawnionych źródeł przychodów. To interpretacje bezzsadna, organy władzy publicznej PRL miały wszelkie podstawy do obliczenia ewentualnego podatku.

- Postępowania wszczyna się także wobec osób starszych, które uzyskiwały dochody przez wiele lat i nie są w stanie ich teraz udokumentować. Niekiedy także wobec osób, które w czasach PRL uzyskiwały dochody za granicą i gromadziły je jako oszczędności na przyszłość - mówi DGP Krzysztof Dyba, doradca podatkowy w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, wskazując że pozwalają na to obecna definicja dochodów z nieujawnionych źródeł zawarta w przepisach i regulacje dotyczące postępowań w takich sprawach.

- Są one na tyle niejasne i lakoniczne, że każda osoba, która przez lata osiągała dochody i nie ma jednoznacznych dowodów potwierdzających ich źródło oraz wysokość, może obawiać się domiaru podatku - podkreśla.

Jak wskazuje "DGP", pozostaje jeszcze kwestia przedawnienia zobowiązania, ale nie jest ona oczywista z uwagi na niejednoznaczne brzmienie przepisów w tym zakresie, które zakwestionował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09).

- Za niekonstytucyjne zostały uznane m.in. definicja dochodów ze źródeł nieujawnionych i efektywny brak przedawnienia podatku od takich dochodów - przypomina Krzysztof Dyba.

Czy małżonkowie, którzy kupili domek, powinni byli w latach 80. zapłacić podatek od przywiezionych do kraju pieniędzy? Prawnik Andrzej Ossowski wyjaśnia, że trudno o tym jednoznacznie przesądzić. Ważne w tym kontekście jest to, w jakim państwie i w jakich okolicznościach pracowali (np. czy mieli wówczas polską rezydencję podatkową) - czytamy w GGP, która przypomina, że za każdym razem w postępowaniu trzeba udowodnić, że pieniądze rzeczywiście zostały wypracowane w danym państwie w określonym okresie.

gazetaprawna.pl/kop
[Fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

podatek

,

PRL

,

oszczędności

,

ujawnienie

,

fiskus

,

skarbówka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook