Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Opozycja ws. ustawy o ziemi

10.03.2016

PO i PSL chcą się odwołać do Trybunału Konstytucyjnego.

Proponowane przez rząd zmiany dotyczące sprzedaży ziemi, to zamach na prawo własności - uważają politycy PO. PiS wchodzi z butami w gospodarstwa polskich rolników - ocenia PSL. Obie partie deklarują wniosek do TK, jeśli ustawa zostanie uchwalona przez Sejm.

W czwartek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, który zakłada wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi na 5 lat.

Wyjątki mają dotyczyć gruntów przeznaczonych na inne cele przewidziane w miejscowym planie zagospodarowania - ziemi położonej w specjalnych strefach ekonomicznych, domów z niezbędnymi gruntami i lokali mieszkalnych; działek do 1 ha.

Nabywcami ziemi mają być zasadniczo tylko rolnicy, wyjątek będą stanowić osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego oraz Skarb Państwa. Zasady te nie będą dotyczyły dziedziczenia.

Poseł PO Andrzej Halicki ocenił na czwartkowej konferencji prasowej, że rolnicy mogą stracić na proponowanych przepisach, ponieważ doprowadzą one do tego, że ziemia będzie coraz tańsza. Według niego rozwiązania te stanowią "zamach na prawo do własności". Zapowiedział skierowanie proponowanych rozwiązań do Trybunału Konstytucyjnego.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji ds. rolnictwa Dorota Niedziela (PO) mówiła, że "wątpliwości i strach" budzą proponowane szerokie możliwości prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych, który będzie mógł odebrać ziemię rolnikom. "Ta agencja zyskała ogromne prawa, a jej prezes staje się nadprezesem" - stwierdziła. Według niej prezes ANR będzie mógł decydować o tym, czy ziemia rolników jest dobrze zarządzana oraz wnioskować o odebranie ziemi rolnikom, a także dzieciom po nich dziedziczącym.

Zwróciła się do rolników o zapoznanie się z projektem i "z niebezpieczeństwem, jakie na nich czyha". Dodała, że według zapowiedzi, projektowana ustawa miała chronić ziemię przed spekulacją i przed niekontrolowanym wykupem przez cudzoziemców, tymczasem - w jej ocenie - w prostej linii prowadzi do nacjonalizacji.

Inny poseł PO Zbigniew Ajchler mówił, że rolnicy oczekiwali rozwiązań prawnych w zakresie dysponowania własnością Skarbu Państwa. "Natomiast wara od tych gruntów, które my rolnicy posiadamy" - podkreślił.

Do projektu, którym w czwartek zajmie się Sejm odnieśli się także politycy PSL. Szef Stronnictwa

Władysław Kosiniak-Kamysz uważa, że propozycja rządu niszczy polskie rolnictwo, zabrania rozwoju polskim chłopom, rolnikom, wchodzi w prawo dziedziczenia i w prawo własności. Ocenił, że "PiS wchodzi z butami w gospodarstwa polskich rolników i pokazuje im po wyborach gest Kozakiewicza". Zdaniem szefa PSL, projektowana ustawa może doprowadzić do nacjonalizacji polskiej ziemi.

Według Kosiniaka-Kamysza, projekt ustawy w przedstawionym przez rząd kształcie nie pozwala na osiedlanie się na polskiej wsi tym, którzy chcieliby wyprowadzić się z miasta na wieś. "Ta ustawa ograniczy w drastyczny sposób możliwość wybierania swojego miejsca do życia, do gospodarowania, wychowywania dzieci" - mówił lider PSL. Apelował o zaangażowanie w obronie polskiej ziemi. "Dziś polską ziemię trzeba bronić przed PiS-em, dziś polskich rolników trzeba bronić przed PiS-em. Nie można zgodzić się na zdeptanie tożsamości polskiego chłopa i rolnika" - mówił.

Zapowiedział, że jeżeli ustawa zostanie uchwalona w obecnym kształcie, PSL skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego". "Może po to było zablokowanie TK, by takie ustawy mogły wchodzić w życie?" - pytał prezes PSL.

Poseł PSL Mirosław Maliszewski uważa, że proponowane przez rząd rozwiązania traktują polskich rolników jak obcokrajowców nakładając na nich takie same restrykcje w nabywaniu ziemi. "Polski rolnik bardzo często nie będzie mógł kupić ziemi od swojego sąsiada, nie będzie mógł kupić jej w sąsiedniej gminie, powiększyć swojego gospodarstwa, przez co najmniej pięć lat nie będzie miał dostępu do ziemi państwowej" - mówił.

Projekt ocenił jako "beton komunistyczny". "Nawet w czasach ustroju socjalistycznego nikomu nie przyszło do głowy zamachnąć się na prywatną własność. W Polsce nie było kołchozów. Nie zmusili nas do tego komuniści, zaborcy. Jedni i drudzy nawet szanowali prywatną własność polskiego rolnika" - dodał poseł PSL.

Mly/PAP

fot. [PAP/Rafał Guz]

Warto poczytać

  1. erdoganSIpapepaturcja 24.05.2017

    Erdogan zarobił na puczu?

    Przez osiem miesięcy od udaremnionej próby zamachu stanu w Turcji władze przejęły kontrolę nad 879 firmami o łącznej wartości 11,32 mld dolarów, albo je przejmując, albo wyznaczając swoich administratorów - podał kierujący tymi spółkami państwowy fundusz.

  2. tomatoes-946377STEF 24.05.2017

    Wysokie straty w rolnictwie na skutek klęsk żywiołowych

    Klęski żywiołowe dotknęły ponad 7 tys. gospodarstw rolnych.

  3. morawieckifuttechSI 24.05.2017

    Morawiecki: Polska ma szansę stać się Doliną Krzemową

    Coraz więcej twórczych projektów powstaje w Polsce i krajach Europy Środkowej - powiedział w środę podczas Kongresu FutureTech wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, który wyraził nadzieję, że Polska ma szansę stać się nową Doliną Krzemową.

  4. money-2-1240719-12701x714s54b56s4bs5b 24.05.2017

    MF: Deficyt budżetowy spadł do 0,9 mld zł

    Deficyt po kwietniu stanowi 1,5 proc. z dopuszczonego tegoroczną ustawą budżetową deficytu w wysokości 59,3 mld zł.

  5. enert54 24.05.2017

    Ponad 50 mld zł na transformację polskiej energetyki

    Transformacja polskiej energetyki w ciągu 20 lat będzie kosztowała powyżej 50 mld zł - ocenił w środę minister energii Krzysztof Tchórzewski.

  6. money-661584960720 23.05.2017

    Prezydent złożył projekt ustawy w Sejmie

    Andrzej Duda złożył w poniedziałek do Sejmu projekt ustawy, która ułatwia odzyskanie pieniędzy w przypadku pomylenia numeru konta.

  7. pieniadze-fdsfsdffsd 23.05.2017

    OPZZ: konieczny wzrost wynagrodzeń

    "Dysponując większymi wynagrodzeniami, obywatele zwiększą popyt wewnętrzny i ożywią wzrost gospodarczy".

  8. morawiecki2017235 23.05.2017

    Morawiecki: Prognozy KE dot. wzrostu PKB są niedoszacowane

    - Prognozy Komisji Europejskiej mówiące o tym, że w 2017 roku polski PKB wzrośnie o 3,5 proc., są niedoszacowane - powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook