Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

OFE? Polacy mówią: Nie, dziękuję

15.04.2014

Otwarte Fundusze Emerytalne nieskutecznie kuszą Polaków. Rząd – może się cieszyć. Jak podaje „Gazeta Prawna”, tempo zapisywania się do funduszy jest tak słabe, że na koniec lipca może zostać w nich zaledwie 200 tys. Polaków.

Od 1 do 11 kwietnia do ZUS wpłynęło 18 447 oświadczeń o pozostaniu w OFE. Daje to ledwie 1,6 tys. deklaracji dziennie. Jeśli te statystyki się radykalnie nie zmieni, to docelowo w funduszach znajdzie się tylko 200 tys. osób, czyli tylko 1,5 proc. spośród 13 mln aktywnych członków funduszy (od których od 2011 r. przynajmniej raz wpłynęła składka).

Rząd założył, że do funduszy trafi połowa ubezpieczonych, czyli ponad 6,5 mln Polaków. Z kolei same towarzystwa liczyły, że będzie to 20–30 proc., czyli od ponad 2,5 mln do niemal 4 mln ubezpieczonych. By zrealizował się scenariusz rządowy, do funduszy powinno się zapisywać 54 tys. osób dziennie, a przy scenariuszu OFE – od 20 do 32 tys – czytamy w „Gazecie Prawnej”.

Dlaczego Polacy niechętnie składają oświadczenia? M.in. z powodu słabej znajomości systemu emerytalnego i małego zainteresowania II filarem. Wpływ na to ma też zakaz reklamy OFE wprowadzony przez posłów. Trzecią przyczyną jest odkładanie złożenia tego typu deklaracji na ostatnią chwilę.

Dziennik wskazuje, że jeśli do OFE zapisze się kilka procent ubezpieczonych, fundusze ograniczą się do administrowania dotychczasowymi aktywami wartymi 152 mld zł.

- Będą musiały jednak je stopniowo wyprzedawać, a pieniądze przekazywać do ZUS. Już w tym roku 1 mln klientów OFE wchodzi w tzw. suwak bezpieczeństwa. Ich aktywa w ciągu 10 lat będą przesyłane z OFE do ZUS. Co oznacza zmianę pozycji funduszy na rynku – czytamy w gazecie.

Takiego procesu spodziewano się za kilka lat. Tymczasem OFE będą na minusie niemal od razu. Przy czarnym scenariuszu zamiast 3 mld zł dostaną najwyżej kilkaset milionów. Ta sytuacja odbije się na giełdowych indeksach. Zyska ZUS i budżet państwa, bo ponad 3 mld rocznie, które nie trafią do OFE, pomogą zmniejszyć deficyt całego sektora finansów publicznych o ok. 0,2 pkt proc. PKB.

Trudno liczyć, by tempo składania oświadczeń radykalnie wzrosło w lipcu. Na początku okienka zakładanego boomu deklaracji nie było, brak sankcji (jak w przypadku PIT) też temu nie będzie służył, a dodatkowo termin minie w środku wakacji.

Gazeta Prawna, ruk

[Fot. sxc.hu]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook