Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nowy gaz pod Poznaniem

02.02.2012

W okolicach Poznania, na głębokości co najmniej trzech kilometrów, znajdują się znaczne złoża tzw. gazu zamkniętego. Gaz łupkowy nie jest jedynym niekonwencjonalnym źródłem gazu w Polsce. Złoża niekonwencjonalne występują też w innych typach skał - w formie gazu zamkniętego oraz jako metan w pokładach węgla. Gaz zamknięty może występować np. w piaskowcach, zamknięty w tzw. pustkach.

Technologia wydobywania gazu zamkniętego różni się od metod stosowanych przy gazie łupkowym jedynie szczegółami. Przy wydobywaniu gazu zamkniętego również szczelinuje się hydraulicznie otwory, jednak używa się mniejszej ilości wody.

- Potrzeba większych szczelin w mniejszej liczbie. Inne są dodatki do płynu do szczelinowania, nie mamy na przykład zjawiska pęcznienia iłów, słabszy jest efekt wytrącania się kamienia, któremu trzeba przeciwdziałać. To jest ogólnie troszkę łatwiejsze niż w przypadku łupków - wyjaśnił Poprawa.

Jak dodał, znaczne pokłady gazu zamkniętego występują w okolicy Poznania. - Znajdują się na głębokości co najmniej 3 km, a może nawet i 5 km - zaznaczył. PIG zamierza opublikować szacunki zasobów tego surowca w Polsce, po opublikowaniu szacunkowych danych dotyczących gazu łupkowego.

Ekspert wskazuje, że proces wydobycia gazu ze złóż niekonwencjonalnych na świecie jest nie do powstrzymania. - W tej chwili w USA złoża niekonwencjonalne są już ważniejsze od konwencjonalnych. Konsumpcja wzrasta bardzo szybko poza krajami rozwiniętymi i być może głównym źródłem zaspokojenia potrzeb tej konsumpcji będą źródła niekonwencjonalne. Natomiast Europa z różnych względów zostaje swego rodzaju skansenem z małym udziałem takich źródeł -  zaznaczył.

Jego zdaniem mapa złóż niekonwencjonalnych jest dużo bardziej "demokratyczna" niż złóż konwencjonalnych. - Te ostatnie grupują się w kilku miejscach, jak Bliski Wschód, Rosja, Wenezuela.  Od wielu z tych klientów kraje rozwinięte chętnie nie kupowałyby węglowodorów, ale muszą - powiedział. 

Poprawa uważa, że moratoria na szczelinowanie nie mają żadnego znaczenia dla rozwoju eksploatacji gazu niekonwencjonalnego, bo są wprowadzane w miejscach, gdzie praktycznie nie ma prac wydobywczych. - Istotne jest postępowanie tych regionów - stanów czy prowincji, gdzie jest wydobycie i gdzie są wieloletnie doświadczenia. Poważnym sygnałem dla Polski byłyby zakazy wprowadzane w takich miejscach. Natomiast zakazy w Nowym Jorku, Quebecu, Francji czy Bułgaria nie mają dla tej dyskusji żadnego merytorycznego znaczenia - zauważył Poprawa.

Gaz łupkowy i zamknięty wydobywa się metodą szczelinowania hydraulicznego. Polega ona na wpompowywaniu pod ziemię mieszanki wody, piasku i chemikaliów, która, powodując pęknięcia w skałach, wypycha gaz do góry.

W ostatnich latach Ministerstwo Środowiska wydało ponad 100 koncesji na poszukiwanie gazu niekonwencjonalnego w Polsce, m.in. firmom: Exxon Mobil, Chevron, Marathon, ConocoPhillips, Talisman Energy, PGNiG, Lotos i Orlen Upstream.

W pozyskiwaniu gazu ze złóż niekonwencjonalnych przodują Stany Zjednoczone, gdzie ponad 50 proc. wydobycia gazu pochodzi właśnie z tego rodzaju złóż. Amerykanie zakładają zwiększanie wydobycia, bo udokumentowane zasoby gazu z takich złóż są znacznie większe od złóż konwencjonalnych.

W Polsce pierwsze wiercenia w poszukiwaniu niekonwencjonalnego gazu wykonało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo w Markowoli na Lubelszczyźnie, a kanadyjska firma Lane Energy - w Łebieniu na Pomorzu. Planowane są prace w kolejnych miejscach - głównie w pasie od wybrzeża Bałtyku w kierunku południowo-wschodnim, do Lubelszczyzny. Drugi obszar potencjalnych poszukiwań to zachodnia część Polski, głównie woj. wielkopolskie i dolnośląskie.

PAP
[fot. sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook