Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nowojorscy "oburzeni" nie będą paktować z mainstreamem

17.10.2011

To nie jest powtórka rewolty lat 60. Ani nie protesty przeciwko wojnie w Iraku. Wszystko wygląda spontanicznie. Tak „Forbes” komentuje działania ruchu Occupy Wall Street.

„Forbes” publikuje rozmowę z przedstawicielem ruchu, 69-letnim Kalle'em Lasnem, wydawcą i redaktorem czasopisma „Adbusters”. Lasn uważa, że nowojorscy „oburzeni” nie powinni wchodzić w żadne układy z mainstreamem politycznym, Tym samym staną się bowiem jego zakładnikami. Lasn krytykuje Tea Party za romans z Partią Republikańską i stwierdza, że Occupy Wall Street nie powinni tego błędu powtarzać licząc na jakieś gesty ze strony Partii Demokratycznej.

- Chcemy wprowadzić jednoprocentowy „podatek Robina Hooda” na wszystkie operacje finansowe – mówi Lasn.  Chodzi o unicestwienie globalnego kasyna.

Occupy Wall Street demonstruje pod siedzibą nowojorskiej giełdy od 17 września br. Ruch wywodzi się z Kanady. Występuje przeciwko wielkiemu biznesowi i jego wpływowi na rządy państw.

Forbes/FM

(fot.wikipedia.org)
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook