Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nowe hasło PO: „Silna gospodarka, wyższe płace”

01.10.2015

Nowe hasło, nowe bilbordy i nowe obietnice - to wszystko zostało zaprezentowane na konferencji prasowej sztabu wyborczego Platformy. Według polityków Platformy podstawą programu ich partii jest założenie, że Polacy powinni poczuć "we własnej kieszeni" dobre dane makroekonomiczne, by móc powiedzieć: "zarabiamy więcej".

Bilbord z nowym hasłem: „Silna gospodarka, wyższe płace” i zdjęciem premier Ewy Kopacz został zaprezentowany na czwartkowej konferencji w Warszawie.

Rzeczniczka sztabu wyborczego PO Joanna Mucha podkreśliła, że prezentacja bilbordu wynika z przejścia kampanii wyborczej przed październikowymi wyborami do parlamentu w "decydujący etap", a hasło "Silna gospodarka, wyższe płace" - jak tłumaczyła - nawiązuje w bezpośredni sposób do programu wyborczego PO.

"Programu wyborczego, który opiera się na tym, żeby podnieść jakość zatrudnienia, żeby sprawić, aby wynagrodzenia, które otrzymują polscy pracownicy były wyższe" - mówiła posłanka.

Jej zdaniem w ten sposób zostanie podniesiona jakość życia Polaków. "To jest nasz cel na przyszłe cztery lata. To jest nasz pomysł na gospodarkę, na reformę systemy pracy, który jest całościowy, kompleksowy. Pomysł, który nie rujnuje państwa" - podkreśliła Mucha.

Wtórował jej szef sztabu PO Marcin Kierwiński mówiąc, że "przez ostatnich 8 lat rząd PO modernizował państwo", doprowadzając do skoku cywilizacyjnego. Dodał, że nadszedł czas, by "przejść na wyższy poziom".

"Czas, aby te dobre dane makroekonomiczne (...) Polacy poczuli we własnej kieszeni, aby mogli powiedzieć:+zarabiamy więcej+" - dodał.

Na pytanie o ile średnio więcej Polacy będą zarabiać Mucha odpowiedziała, że kilka wariantów wyliczeń zostało przedstawionych dwa tygodnie wcześniej na konwencji PO. Dodała, że w przypadku rodziny z dwójką dzieci, w której pracuje jedna osoba "na najniższej stawce krajowej", w kieszeni zostanie ok. 5 tys. zł rocznie. "Dla rodzin, gdzie są dwie osoby pracujące, gdzie jest dwoje, troje dzieci ten uzysk (...) jest na poziomie 3, 3,5 tys. zł rocznie" - zaznaczyła posłanka.

Program gospodarczy "Polska Przyszłości" został zaprezentowany 12 września na konwencji PO w Poznaniu. Premier Ewa Kopacz zapowiedziała wówczas m.in., że jeśli jej partia zwycięży w wyborach, wprowadzi zmiany w systemie podatkowym oraz jednolity kontrakt, który miałby zastąpić dotychczasowe formy zatrudnienia – zarówno umowy cywilnoprawne trwające ponad miesiąc, jak i umowy o pracę uregulowane w Kodeksie pracy.

Według propozycji PO miałby zostać wprowadzony jednolity podatek PIT, który miałby w sobie zawierać dotychczasowe składki ZUS i NFZ. Wynosiłby on w zależności od dochodów od 10 do 39,5 proc. Nowy, jednolity podatek miałby być obliczany od dochodu na głowę w rodzinie, a najniższa stawka tego podatku - 10 proc. - miałaby obowiązywać dla osób najgorzej zarabiających i płynnie rosnąć do 39,5 proc. dla najlepiej zarabiających. Zgodnie z tym pomysłem, ani pracownik, ani pracodawca nie będą już odprowadzali składek na ubezpieczenia społeczne ani zdrowotne, a należne wpłaty do ZUS byłyby finansowane bezpośrednio z budżetu państwa.

Polityk PO Dariusz Rosati tłumaczył później, że na reformach systemu podatkowego i rynku pracy zyska większość obywateli, z wyjątkiem najlepiej zarabiających, którzy żyją samotnie.

"Istotą tego programu jest to, że 97 proc. zatrudnionych uzyska wzrost dochodów netto. 3 proc. będzie miało dochody takie same lub niższe, ale dotyczy to tylko osób o najwyższych dochodach, niemających rodzin. Dlatego też reforma przyniesie zasadniczą poprawę dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują - najmniej zarabiających i obciążonych dużymi rodzinami. W ich przypadku zysk netto w skali roku może sięgnąć nawet 5 tys. zł" - wyjaśniał Rosati.

Na czwartkowej konferencji prasowej szef sztabu PO pytany był, czy poprzednia odsłona kampanii PO pod hasłem "Kolej na Kopacz" jest już nieaktualna i skończyła się fiaskiem. Kierwiński podkreślił, że akcja będzie kontynuowana, a szefowa rządu Ewa Kopacz nadal będzie podróżować po kraju.

PAP/mmil

[Fot. twitter]

 

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook