Jedynie prawda jest ciekawa

NIK: Zaległości w VAT w 2015 r. równe deficytowi

11.06.2016

Zaległości w VAT w 2015 r. niemal równały się deficytowi budżetowemu - NIK.

- Gdyby fiskus ściągnął całe zaległości w VAT, to 2015 r. nie zamknąłby się deficytem budżetu - wynika z przedstawionej w piątek w Sejmie przez prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego informacji o kontroli dot. przeciwdziałania wystawiania fikcyjnych faktur VAT.

Przeprowadzona w drugiej połowie 2015 r. kontrola Najwyższej Izby Kontroli obejmowała okres od 1˙stycznia 2014˙r. do 30 czerwca 2015˙r.

Kwiatkowski przedstawiając jej wyniki informował posłów, że NIK negatywnie oceniła skuteczność resortu finansów w przeciwdziałaniu wprowadzaniu do obrotu fikcyjnych faktur. Wskazał, że z roku na rok wzrasta liczba wykrywanych przez organy skarbowe fikcyjnych faktur. W 2013 r. było ich 154 tys., w 2014 r. - 207 tys., a w ubiegłym roku 360 tys.

Prezes NIK wyjaśnił, że wzrost wynika także z działań fiskusa skoncentrowanych na obszarach najbardziej zagrożonych nieprawidłowościami w VAT. Jednocześnie organy skarbowe orzekają coraz wyższe kwoty VAT od fikcyjnych faktur do zapłaty. W 2013 r. było to 2,3 mld zł, w 2014 r. - 5,2 mld zł, a w zeszłym roku 12 mld zł.

"Jednak zobowiązani do zapłacenia tych kwot wymierzonych przez organy kontroli skarbowej wpłacili do kasy państwa w 2015 r. zaledwie 160 mln zł, w 2014 r. - 60,3 mln zł, w 2013 r. - 65,6 mln zł" - informował Kwiatkowski.

Tłumaczył, że fikcyjne faktury są wystawiane w celu wyłudzenia zwrotu VAT, unikania płacenia tego podatku oraz w celu zawyżania kosztów uzyskania przychodu, co skutkuje zapłatą niższego podatku dochodowego.

"Rozwiązania systemowe były niewystarczające dla skutecznego zwalczania oszustw podatkowych związanych z wykorzystywaniem faktur fikcyjnych. Minister finansów w kolejnych modyfikacjach prawa podatkowego nie zaproponował wystarczających regulacji i mechanizmów, które by uszczelniały obowiązujący system. Po trzecie, działania organów skarbowych, aczkolwiek rzetelne i trafne, w wykrywaniu oszustw były nieskuteczne i spóźnione" - mówił Kwiatkowski.

Dodał, że niewielkie są możliwości odzyskiwania wymierzonych kwot z fikcyjnych faktur - udawało się odzyskać 1,3 proc. "Nastąpił gwałtowny wzrost zaległości będący konsekwencją - z jednej strony - wzrostu wartości wykrytych faktur fikcyjnych (...), a z drugiej - niskiej skuteczności odzyskiwania wymierzonych kwot" - powiedział.

Dodał, że w okresie od początku 2013 r. do połowy 2015 r. zaległości w VAT wymierzonego od fikcyjnych faktur wzrosły z ok. 5 mld zł do ponad 14 mld zł, a na koniec 2015 r. wyniosły już 21,9 mld zł. To miało bezpośredni wpływ na wzrost zaewidencjonowanych przez fiskusa zaległości w VAT ogółem - na koniec 2015 r. wyniosły one 42,6 mld zł.

"Co ciekawe były one równe deficytowi budżetu państwa, który za cały 2015 r. wyniósł podobnie jak zaległości w VAT 42,6 mld zł" - powiedział Kwiatkowski.

Zgodnie z raportem NIK problemem jest długi upływ czasu od informacji o podejrzanych transakcjach do wszczęcia kontroli. W przypadku tzw. kontroli doraźnych minęło średnio 73 dni, a w kontrolach planowych - 189 dni. W jednym przypadku postępowanie wszczęto po 350 dniach po informacji od Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

Wśród zarekomendowanych przez Izbę działań fiskusa znalazł się m.in: centralny rejestr faktur, ograniczenie rozliczeń kwartalnych w VAT, wprowadzenie tzw. podzielonej płatności, rozszerzenie tzw. odpowiedzialności solidarnej, ograniczenie płatności gotówkowych.

"To porażający obraz pod hasłem trzy razy B: bezradność urzędu, bezkarność przestępców i bezsilne państwo" - komentował w debacie nad informacją prezesa NIK Łukasz Schreiber (PiS).

Mówił też o "braku politycznej woli do walki z luką VAT w ostatnich 8 latach". Dodał, że jedynym praktycznie działaniem rządu PO-PSL były podwyżki stawki VAT, które zresztą nie spowodowały wzrostu dochodów z VAT, ale wręcz ich spadek o 1 mld zł.

"Ten raport potwierdza słowa prominentnego polityka PO, że państwo polskie istniało tylko teoretycznie" - ocenił Schreiber, dodając, że przed obecnym rządem "jest wielkie zadanie, by to naprawić".

Elementy polemiczne z ustaleniami NIK znalazły się natomiast w wystąpieniu Janusza Cichonia (PO), byłego wiceministra finansów.

Przekonywał, że spadek dochodów z VAT, liczonych w odniesieniu do PKB, wziął się także ze zmiany struktury PKB i np. istotnego wzrostu eksportu, który dochodów z tego podatku nie przynosi.

Polemizował też z ustaleniami NIK o niskiej egzekucji VAT. Wskazywał, że jeżeli było to oceniane na podstawie wskaźnika odzyskanych należności w stosunku do decyzji organów skarbowych o należnościach VAT, to była to metodologia błędna. Należności tych, podkreślał, nie można bowiem utożsamiać z uszczuplaniem dochodu z tytułu VAT.

Dodawał, że należności naliczone na podstawie art. 108 ustawy są jedynie dowodem w przestępstwie, że ktoś wyłudził VAT, ale nie są należnościami podatkowymi. "Nie uwzględnianie tej specyfiki prowadzi do paradoksu, że czym trafniej organy skarbowe typują przestępców, tym gorzej są oceniane" - mówił Cichoń.

Przyznał zarazem, że rząd PO dostrzegał "ten przestępczy kryminalny, wątek od dawna" i robił co w jego mocy, by z tym walczyć. "Trzymam kciuki za następców, by im się to udało lepiej" - mówił.

Grzegorz Długi (Kukuiz'15) podkreślał, że informacje przedstawione przez Kwiatkowskiego były zatrważające, bo takie ogromne straty "to najlepsza droga, by to państwo się zawaliło". "To zaczyna być kwestia naszej niepodległości, jeżeli tracimy więcej, niż wynosi dziura budżetowa" - powiedział.

Ubolewał, że informacji prezesa NIK słuchało tylko ok. 10 posłów. "Tu powinna być pełna sala rozsierdzonych posłów" - grzmiał. "Jestem przerażony, że tylko 10 posłów jest zainteresowanych tym, czy to państwo będzie jeszcze istnieć" - zaznaczył.

Z kolei Elżbieta Stępień (Nowoczesna) przyznawała, że obecny resort finansów "ma przed sobą długą, pracowitą drogę". Na zakończenie nawiązała do Konfucjusza: "Zróbcie tak, by uczciwość opłacała się bardziej, niż kradzież".

[fot. PAP/Leszek Szymański ]

(PAP)/tp

Warto poczytać

  1. szkola16122017 16.12.2017

    Francuzi zakazali korzystania ze smartfonów w szkołach. W Polsce będzie podobnie?

    - Smartfony i tablety uzależniają dzieci i młodzież, zbyt częste korzystanie z tych urządzeń może zmieniać ich psychikę i szkodzić zdrowiu.

  2. 1270expo2 12.12.2017

    Morawiecki: Mieszkanie plus na najbliższe 10 lat sztandarowym zadaniem rządu

    Program Mieszkanie plus na najbliższe 10 lat będzie sztandarowym zadaniem rządu; mieszkania są ważne dla wielu milionów młodych Polaków - powiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorkowym expose w Sejmie. Zapowiedział pakiet korzyści dla samorządów, które zadbają o ład przestrzenny.

  3. 08.12.2017

    UE sfinalizowała negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu z Japonią

    UE osiągnęła w piątek porozumienie w sprawie umowy o partnerstwie gospodarczym z Japonią. To sygnał dla świata, że opowiadamy się za wolnym handlem - podkreślili we wspólnym oświadczeniu premier Japonii Shinzo Abe i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

  4. 10zl 04.12.2017

    Nowa moneta kolekcjonerska NBP – Henryk Glapiński ps. „Klinga”

    5 grudnia 2017 r. Narodowy Bank Polski wprowadzi do obiegu srebrną monetę o nominale 10 zł z serii „Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni” Henryk Glapiński ps. „Klinga”.

  5. Wyprzedazwiki 04.12.2017

    Black Friday? Bzdura. Ceny spadają jedynie minimalnie

    Promowany przez sprzedawców on-line Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy - obniżka cen w tym dniu w porównaniu do poprzedniego piątku wyniosła średnio 1,3 proc. - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu firmy doradczej Deloitte

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook