Jedynie prawda jest ciekawa

NIK: Problem ze świadczeniami kardiologicznymi

31.05.2016

Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę na dysproporcję w wycenie świadczeń.

NIK przyjrzała się realizacji świadczeń z zakresu kardiologii. W opublikowanej we wtorek informacji Izba zwraca uwagę na znaczne dysproporcję w wycenie przez NFZ świadczeń kardiologii inwazyjnej i zachowawczej.

NIK wskazuje, że stawki wypłacane za leczenie zachowawcze nie pokrywają jego kosztów, natomiast pięcio-, sześciokrotnie wyższe kwoty za leczenie inwazyjne sprawiają, że placówki, zwłaszcza te niepubliczne, koncentrują się na udzielaniu tych świadczeń i chętnie przejmują szpitalne oddziały kardiologii.

W ciągu 10 lat wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia na kardiologię wzrosły trzykrotnie z 1 do 3 mld zł. Zainteresowanie NIK wzbudził nieproporcjonalnie duży wzrost wydatków na kardiologię inwazyjną, które w tym czasie wzrosły sześciokrotnie - z 0,2 mld do 1,2 mld zł. W tym samym czasie zwiększyła się również liczba pracowni hemodynamiki ze 124 w 2010 do 167 w 2014 r.

NIK przeprowadziła kontrolę w 12 szpitalach -pięciu publicznych i siedmiu niepublicznych - zlokalizowanych na terenie województw: łódzkiego, podkarpackiego, śląskiego i świętokrzyskiego a także w trzech oddziałach wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia. Kontrolą objęto działalność jednostek w okresie od lipca 2011 r. do końca czerwca 2015 r., jak również działania i zdarzenia zaistniałe przed 1 lipca 2011 r., w przypadkach, gdy miały one wpływ na działalność objętą kontrolą.

W ocenie Izby, w skontrolowanych szpitalach pacjenci mieli zapewniony dostęp do świadczeń kardiologii inwazyjnej finansowanych ze środków publicznych, a wskaźnik śmiertelności po zabiegach tego typu obniżał się z roku na rok.

We wszystkich skontrolowanych jednostkach świadczenia kardiologii inwazyjnej przeważały liczbą i wartością nad świadczeniami o charakterze zachowawczym. Zjawisko to szczególnie dobrze było widoczne w szpitalach niepublicznych, w których świadczenia z zakresu kardiologii inwazyjnej stanowiły (w latach 2012-2014) od 81 proc. do 99 proc. wszystkich świadczeń kardiologicznych, podczas gdy w grupie szpitali publicznych udział tego rodzaju świadczeń wynosił w tym samym okresie od 31 proc. do 81 proc.

Okolicznością sprzyjającą tej sytuacji była wycena przez NFZ poszczególnych procedur kardiologicznych: stawki ustalone przez płatnika dla świadczeń kardiologii zachowawczej nie pozwalały na pokrycie kosztów leczenia, a w przypadku świadczeń inwazyjnych umożliwiały szpitalom, w większości przypadków, osiąganie zysków.

Przykładowo, przychód osiągany przez szpitale z tytułu kardiologicznego leczenia inwazyjnego pacjenta z ostrym zespołem wieńcowym przyjętego w trybie pilnym wynosi od 9,4 tys. zł do 16,4 tys. zł, a przychód z tytułu leczenia zachowawczego pacjenta z tym samym schorzeniem - od 1,6 tys. zł do 2,9 tys. zł.

Ustalenia kontroli wskazują, że szpitale niepubliczne w zdecydowanie większym stopniu skoncentrowały swą działalność na udzielaniu świadczeń kardiologii inwazyjnej. Było to możliwe dzięki temu, że wszystkie te podmioty prowadziły działalność w tej samej lokalizacji co inne wielospecjalistyczne szpitale publiczne, w większości przypadków w pomieszczeniach wynajmowanych od tych szpitali.

 

W informacji NIK podano, że liczba wykonywanych w Polsce zabiegów angioplastyki co roku systematycznie rośnie, przy zachowaniu wysokiej jakości świadczeń.

W przypadku pacjentów z zawałem serca typu STEMI czas jaki upłynął od ich przyjęcia na oddział kardiologiczny do rozpoczęcia interwencji w pracowni hemodynamiki w zdecydowanej większości przypadków wynosił nie więcej niż 60 minut, a często był krótszy niż 30 minut. Odnotowano jednakże odstępstwa od zaleceń np. jeśli chodzi wypisywanie do domu pacjentów z rozpoznanym zawałem w czasie krótszym niż 48 godzin od przyjęcia do szpitala.

NIK zwraca także uwagę, że skontrolowane podmioty w zróżnicowany sposób podchodziły do konieczności oznaczania poziomu markerów martwicy mięśnia sercowego na etapie diagnozowania, potwierdzenia rozpoznania i oceny stanu pacjenta oraz uzależniania czasu hospitalizacji pacjenta od zmiany poziomu tych markerów.

W zakresie warunków realizacji świadczeń skontrolowane szpitale spełniały, o opinii Izby, większość wymogów dotyczących pomieszczeń, wyposażenia i personelu. Zdarzało się jednak, że brakowało np. całodobowej opieki lekarza kardiologa, a dyżury pełnili bądź lekarze specjaliści chorób wewnętrznych, bądź lekarze będący dopiero w trakcie specjalizacji z kardiologii.

NIK zwraca uwagę, że oddziały NFZ przeprowadzając kontrole świadczeniodawców (obejmujące formalne spełnianie przez nich wymogów i warunków umowy tj. pomieszczenia, personel, sprzęt medyczny itp.), pomijały badanie jakości i zasadności udzielonych świadczeń w zakresie kardiologii inwazyjnej.

Wśród innych nieprawidłowości Izba zasygnalizowała m.in. przypadki nieprawidłowego rozliczania i dokumentowania udzielonych świadczeń. Izba wskazała też przypadek rażącego konfliktu interesów. Śląski Konsultant Wojewódzki w dziedzinie kardiologii negatywnie zaopiniował wniosek publicznego szpitala o utworzenie pracowni hemodynamiki. Następnie należąca m.in. do niego firma przejęła udzielanie świadczeń z zakresu kardiologii inwazyjnej w tym szpitalu jako podwykonawca, a po roku jako samodzielny świadczeniodawca.

Izba zwróciła się do Ministra Zdrowia o jednoznaczne określenie sposobu spełniania wymogu posiadania izby przyjęć przez placówki szpitalne oraz o określenie standardów postępowania medycznego dotyczących świadczeń zdrowotnych z zakresu kardiologii inwazyjnej.

NIK skierowała wnioski także do prezesa NFZ postulując ustalenie zasad przeprowadzania kontroli w podmiotach leczniczych tak, by uwzględniały one m.in. jakość świadczeń oraz zasadność i trafność ich udzielanych, co pozwoliłoby na pełną ocenę efektywności wykorzystanych środków.

Izba wystąpiła także do prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji o urealnienie wycen świadczeń z zakresu kardiologii oraz zapewnienie regularnego monitorowania rynku usług medycznych w celu zachowania aktualności danych dotyczących kosztów składowych tej wyceny.

Mly/PAP

Fot. [freeimages.com]

Warto poczytać

  1. Morawiecki20092017 22.09.2017

    Morawiecki: Mamy bardzo odważne założenia w gospodarce

    Przyjęliśmy bardzo odważne założenia makroekonomiczne, mikroekonomiczne, budżetowe, fiskalne, monetarne i regulacyjne - mówił w piątek Mateusz Morawiecki.

  2. Biedronkawiki 22.09.2017

    Założyciel Biedronki chwali Polskę. "Dobry kierunek do inwestowania"

    Alexandre Soares dos Santos, założyciel sieci Biedronka, w wywiadzie dla portugalskiej telewizji TVI24 wskazał Polskę jako dobry obszar do inwestowania. Podkreślił, że jest ona znacznie lepszym kierunkiem dla realizowania przedsięwzięć niż rodzima Portugalia.

  3. Lotnisko 22.09.2017

    Jest już szacunkowy koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To ogromna kwota

    Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) może kosztować 30,9-34,9 mld zł; na obecnym etapie nie przesądzono o sposobie pozyskania finansowania - wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. Zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego planowane jest do 2027 r.

  4. Gry 22.09.2017

    Wiceminister finansów zapowiada wpływy z podatku od gier

    Resort finansów liczy, że planowane w tym roku wpływy z podatku od gier zostaną wykonane - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Janczyk. Zwrócił uwagę m.in. na większe zainteresowanie legalnymi zakładami wzajemnymi.

  5. SKOKwiki 21.09.2017

    SKOK-i apelują o zmianę prawa

    Apelujemy do polityków o naprawienie ustawy o SKOK-ach, aby była bardziej adekwatna do specyfiki kas - mówił w czwartek prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook