Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Niemiecki sklep promuje polską gęsinę

03.01.2014

Musiał wejść do Polski niemiecki Lidl, aby dostęp do naszej narodowej potrawy stał się powszechny – pisze na portalu wGospodarce.pl ekonomista Krystyna Szurowska.

Zdaniem Szurowskiej, polska kuchnia przez lata stała ptactwem, jednak obecnie aby przekonać się, że nadal tak jest, należy pojechać za granicę.

„Jak wielkim zdziwieniem okazuje się pogawędka z Niemcami, którzy prędzej kojarzą nasz kraj z gęsią niż z wódką (nie wiem, czemu akurat mieliby nas z wódką kojarzyć, ale każdemu w Polsce tak się właśnie wydaje). Na jednym z niemieckich forów kulinarnych, pewna persona zapytała, jaką gęś kupić „polską, czy niemiecką” - wirtualni interlokutorzy zdziwili się, że gęś może być nie-polska” – pisze ekonomistka.

I dodaje, że niemiecka sieć dyskontów Lidl ma wiele zasług w promowaniu polskiej żywności i kuchni:

„Można dostać tam królika, przepiórkę, perliczkę. Można też wejść na stronę Lidla, która obfituje w przepisy na typowo polskie, troszkę wyparte w słusznie minionych czasach PRLu, potrawy. Mówimy, że Polacy nie gęsi i swój język mają, a tu się okazuje, że i Polacy gęsi, a i o swoją tradycję nie dbają.”

Publicystka pokusiła się o bardzo ciekawe podsumowanie tego zjawiska:

„Czy ktoś chce jeszcze powiedzieć, że kapitalizm nie promuje kultury lub, że państwo robi to lepiej? Przewrotnym, a zarazem smutnym jest to, że tradycje musiała nam przywracać niemiecka sieć supermarketów. Ale liczy się efekt” - czytamy.

Cały tekst o promocji polskiej żywności za granicami naszego kraju, można przeczytać na portalu wGospodarce.pl

wG, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Polska

,

kuchnia

,

Niemcom

,

gospodarka

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook