Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szewczak: Niemcy mówią bankom basta

06.07.2012

Niemcy mają dość bezczelności i pazerności banków i całkowitej bezkarności bankierów. Niemiecka wpływowa i poważna gazeta Suedeutsche Zeitung – szkoda, że w Polsce takiej nie mamy- nie owija w bawełnę, że „rządy i obywatele są szantażowani przez bankierów”, którzy jak widać niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli.

Według gazety skalę łajdactwa świata bankowego pokazuje nam afera z ustawianiem stopy LIBOR. Z powodu tego gigantycznego oszustwa w Londynie nie tylko polecą głowy i poleje się „niebieska bankowa krew”. Rozwój tej afery może wywołać prawdziwe tsunami na światowych rynkach bankowych. Skala roszczeń i odszkodowań i zbiorowych pozwów wobec 20-tu banków ustawiających wysokość stopy LIBOR, może na dobre wywrócić bankierski świat. Hiszpańskie banki, które wyssały z EBC blisko 200 mld euro w ramach programu finansowania i dostarczania płynności LTRO właśnie dostały kolejne 100 mld euro – „kieszonkowego”.    

Tyle, że ewentualnych strat na rynku nieruchomości mają one co najmniej na 300 mld euro. To prawdziwe bankowe studnie bez dna, smoki pożerające własny ogon i pijawki, które wysysają kolejne życiodajne soki z realnej gospodarki, jednocześnie odcinające kredytowanie dla przemysłu i usług.               

Nic dziwnego, że analitycy niemieccy i komentatorzy „SZ” twardo stwierdzają – „nadszedł czas by rządy i obywatele sprzeciwili się szantażowi ze strony banków, zabierając bankierom ich bezpłatne ubezpieczenie błędów w zarządzaniu”. Niemcy trafnie oceniają, że postanowienia ostatniego szczytu niestety idą dokładnie w odwrotnym kierunku. Bankowi „narkomani” znowu będą mogli liczyć na kroplówkę ratującą banki, ale i premie bankierów. I choć stopa depozytowa EBC spadła do zera, to wcale to nie zmusi banków do udzielania kredytów. Prezydent Francji już nie czeka tylko opodatkowuje banki  i milionerów, niemieccy podatnicy żądają poskromienia banków. Oni już wiedzą, że za błędy, przekręty i wpadki banków płacą zawsze w tej czy innej formie podatnicy.

Tylko w Polsce rządząca kasta tego nie rozumie lub nie chce zrozumieć. J.K.Bielecki najważniejszy doradca Premiera i Komisarz UE J.Lewadandowski chcą ratować banki, te zagraniczne w Polsce poprzez ich repolonizację. V-premier W.Pawlak chce nacjonalizować – czyli ratować niektóre spółki budowlane, a tak naprawdę pieniądze banków, które „umoczyły” w kredytach dla tego sektora od 5-15 mld zł., każdy z osobna.  Chodzi o to, by banki nie straciły blisko 30-40 mld zł., ryzykownie i często bezmyślnie pożyczonych spółkom budowlanym i deweloperskim. Jakoś stoczni polskich nie można było uratować, doktryna liberalna nie zezwalała, wówczas dbano o pieniądze podatników. Faryzejska troska o publiczne pieniądze tym razem nie ma zastosowania, choć tych rozbabranych dróg i tak nie da się szybko dokończyć.

Banki i bankierzy w Polsce z uznaniem i zrozumieniem przyjęli pomysł Ministra Gospodarki, który jeszcze niedawno wieszczył nam 4 proc. wzrost PKB w tym roku i świetną kondycję polskiej gospodarki. Gdzie się podział zawsze zatroskany stanem naszego budżetu sztukmistrz z Londynu, czyżbyśmy mieli jakąś nadwyżkę budżetową? A może znowu  nas zadłuży, by pomóc wybrańcom i ratować dobroczyńców i sponsorów. Narody świata mają dość kiwania, dość pokera oszustów, odstawianego, a to przez J.P.Morgan - Chase Bank, to przez angielski Barcley Bank czy hiszpańską Bankię. Ten bankowy nowotwór zaraża ostatnie zdrowe jeszcze tkanki. Jeśli afera z ustalaniem stawki LIBOR rozwinie się i okaże się, że podobnie postępowano i oszukiwano w innych krajach, z tego typu podstawowymi wskaźnikami i indeksami rynku pieniężnego, wtedy nawet spolegliwi wobec lobby bankowego politycy mogą nie wytrzymać społecznego ciśnienia i runu na banki.

Bez zasadniczych zmian personalnych i etyczno - moralnych w środowisku bankowym, zmian regulacyjnych i realnej odpowiedzialności w tym również prawno-karnej jak i finansowej, bankowy Armagedon mamy jak w banku. 

Janusz Szewczak                                                                                 
Główny Ekonomista SKOK 

Czytaj też: Grzegorz Bierecki apeluje do premiera ws. WIBOR
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook