Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nieetyczna reklama mBanku

30.12.2011

Komisja Etyki Reklamy wydała oświadczenie potępiające reklamę usług ubezpieczeniowych mBanku, należacego do BRE Bank SA. Chodzi o telewizyjny spot zachwalający ubezpieczenie OC i AC, w którym aktor wcielający się w świętego Krzysztofa - patrona kierowców - mówi w pewnym momencie „bo ja taki święty to znowu nie jestem” i zdejmuje aureolę znad głowy.

Reklama nie spodobała się odbiorcom i poskarzyli się na nią Komisji Etyki. Ta uwzględniła ich skargi i uznała, że telewizyjny spot reklamowy obraża uczucia religijne i narusza normy etyczne obowiązujące w branży reklamowej. Skrytykowaną akcje reklamową opracowały Ambasada Brand Communication i MPG.

Widzowie pisali w swoich skargach m. in.: "Jestem osobą wierzącą i dlatego wykorzystywanie w reklamie ubezpieczenia bohatera o imieniu Krzysztof, który kojarzy się ze św. Krzysztofem (podejrzewam, że takie skojarzenie było intencją twórców) jest dla mnie bardzo przykre."; "Podchodząc poważniej do zachowań pasażerów w poruszających się na ulicach samochodach sądzę, że obowiązkiem kierowcy w sytuacji wykreowanej przez autorów tego filmiku jest wyrzucenie pasażera na zbity pysk, razem z aureolą. Baran może zostać, bo nie zagraża nikomu, no może jedynie oznacza odpływ pieniędzy do innych ubezpieczycieli."

Przedstawiciele mBanku odżegnywali się od przypisywanego reklamie przesłania, ale KER nie podzieliła ich opinii. W komunikacie czytamy m. in.: "(...) Zespół Orzekający podniósł, że postać św. Krzysztofa, która została wykorzystana w reklamie, to postać do której wierni Kościoła katolickiego się modlą. W dzień św. Krzysztofa wierni święcą  pojazdy wierząc, że święty Krzysztof patron kierowców zapewni im bezpieczną jazdę. Zdaniem Zespołu Orzekającego wykorzystanie w reklamie wizerunku Świętego jest przekroczeniem ogólnie przyjętych norm etycznych."

DOL
[fot. sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook