Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie ma na co liczyć. Kredyty nie będą tańsze

11.10.2014

Mimo obniżki stóp procentowych przez RPP, kredyty konsumpcyjne wcale nie muszą być tańsze - uważają eksperci. Niższe wpływy z odsetek banki mogą sobie zrekompensować na różne sposoby, np. wyższymi prowizjami.

Zgodnie z ostatnią decyzją RPP stopa lombardowa wynosi 3 proc., a nie 4 proc. Tym samym maksymalny koszt oprocentowania kredytów konsumenckich wyniesie 12 proc. (to czterokrotność stopy lombardowej), a nie 16 proc., jak dotychczas.

Analityczka z Open Finance Halina Kochalska zwróciła uwagę, że odsetki nominalne, które zależą od stopy lombardowej to nie to samo, co odsetki realne. "Obniżka maksymalnego pułapu oprocentowania z 16 proc., do 12 proc. wcale nie oznacza, że kredyty stanieją. Banki mają inne narzędzia, które mogą wykorzystać do podbijania kosztów pożyczek" - powiedziała.

Kochalska zauważyła np., że od grudnia 2011 r. nie ma ograniczeń co do wysokości prowizji pobieranych przy udzielaniu kredytów konsumenckich. "Niższe odsetki banki mogą więc sobie regulować podwyżką prowizji. Ulubionym narzędziem wykorzystywanym od jakiegoś czasu są też kosztowne ubezpieczenia dołączane do kredytów. Przynoszą one bankom spore dochody" – wyjaśniła.

Jej zdaniem taka polityka banków wcale nie musi spowodować, że stracą klientów. Po pierwsze, ceny kredytów - które są relatywnie drogie - powinny nieco spaść, poza tym banki będą starały się utrzymać klientów. Kochalska zauważyła, że od wiosny zeszłego roku banki skoncentrowane są na sprzedaży kredytów konsumpcyjnych, co jest ewidentnie widoczne w reklamach. "Widać, na sprzedaży jakiego produktu bankom zależy najbardziej. Osoby, które mają pewną zdolność kredytową nie powinny się obawiać, że nagle zostaną odrzucone przez banki i będą musiały szukać innego źródła finansowania" - powiedziała.

Dodała, że na spadek cen kredytów może mieć też rosnąca konkurencja na rynku pożyczek konsumpcyjnych.

Także analityk z Porównywarki Finansowej Comperia.pl Mikołaj Fidziński zauważył, że przy wcześniejszych obniżkach stóp procentowych NBP banki bardzo chętnie odbijają sobie spadek wpływów z odsetek m.in. podwyższając prowizje za udzielenie kredytów gotówkowych. "Banki coraz chętniej dodają obowiązkowe ubezpieczenia, podwyższają opłaty na kontach" - powiedział. "W ten sposób oprocentowanie nominalne kredytów istotnie spada, ale łączne koszty pożyczki obniżają się już nie tak znacznie" - dodał.

Fidziński uważa, że po ostatniej decyzji RPP koszt kredytów będzie niższy, niemniej spadek nie będzie tak duży, jak wynikałoby to z obniżki stóp RPP i spadku oprocentowania nominalnego kredytów.

"Moim zdaniem opłaty okołokredytowe wzrosną" - ocenił.

Analityk nie sądzi jednak, by konsekwencją zmian stóp procentowych było przejście części klientów banków do instytucji parabankowych. "Musimy pamiętać, że koszty kredytów w bankach jednak spadną, co powinno raczej napędzać klientów bankom. Poza tym oferta parabanków jest adresowana do innej grupy docelowej" - dodał. Według niego, do instytucji parabankowych zgłaszają się osoby, które nie mają szans na kredyt bankowy, poza tym potrzebują niewielkich kwot na krótki termin.

W środę RPP obniżyła główną stopę proc. o 50 pkt bazowych, do 2 proc. w skali roku. Stopa lombardowa została ścięta o 100 pkt bazowych - do 3,00 proc., stopa depozytowa pozostała bez zmian na poziomie 1,00 proc., a stopę redyskonta weksli obniżono o 50 pkt bazowych do 2,25 proc.

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady prezes NBP Marek Belka pytany był przez dziennikarzy, czy decyzja o obniżeniu stopy lombardowej (jest ona podstawą do liczenia maksymalnego oprocentowania kredytów gotówkowych i kart kredytowych) nie spowoduje zaostrzenia kryteriów przy udzielaniu kredytów konsumpcyjnych i jednoczesnego odpływu klientów do parabanków. Belka stwierdził, że nie obawia się tego.

"Kredyty te są w Polsce oprocentowane bardzo wysoko, o wiele wyżej niż w kraju, do którego możemy się w tej sprawie porównać, czyli na Węgrzech. Nie sądzę, aby nasze banki miały problem z rentownością" - mówił.

"Nie sądzę także, aby nie dały sobie rady w tych nowych warunkach. Jeżeli spowoduje to wzrost popytu na kredyt konsumpcyjny i może wreszcie przepływ z parabanków i innych organizacji pożyczających pieniądze do banków, to banki, rozszerzając wolumen tych kredytów, mogą zwiększyć swoją rentowność" - dodał Belka.

Podkreślił też, że wierzy w to, że nasze banki są bardzo dobrze zarządzane i bardzo rentowne. "Nie wierzę w to, że może to wpłynąć negatywnie na wielkość kredytu konsumpcyjnego i wielkość popytu" - mówił.

PAP, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

kredyty

,

pieniądze

Warto poczytać

  1. pociag 24.07.2017

    Wciąż mało korzystamy z biletów przez internet. To zaledwie 5 procent przejazdów

    W minionym roku prawie 16 mln pasażerów kupiło bilet kolejowy przez internet lub w aplikacji mobilnej, co stanowiło ponad 5 proc. ogólnej liczby przejazdów - poinformował w komunikacie Urząd Transportu Kolejowego.

  2. RyanAirwiki 24.07.2017

    RyanAir wykupi włoskie linie? Jest oferta

    Irlandzkie tanie linie lotnicze Ryanair "złożyły niewiążącą" ofertę przejęcia deficytowego narodowego przewoźnika włoskiego Alitalia - podał w poniedziałek serwis BBC, powołując się na informację Ryanair.

  3. 24.07.2017

    Rekordowa pierwsza połowa roku w Porcie Gdańsk

    Pierwsze półrocze 2017 r. było rekordowe pod względem przeładunków w Porcie Gdańsk. W czerwcu port osiągnął najwyższy wynik miesięczny w swojej historii, przeładowując ponad 3,6 mln ton. Takie wyniki to przede wszystkim zasługa wzrostu przeładunków paliw i drobnicy - poinformowała spółka.

  4. OrlenFlickr 24.07.2017

    PKN Orlen przybyło 51 stacji paliwowych na koniec drugiego kwartału

    Koncern PKN Orlen kontrolował na koniec drugiego kwartału br. o 51 stacji paliwowych więcej wobec takiego samego okresu rok wcześniej. W sumie do PKN Orlen należą 2744 stacje w Polsce, Niemczech, Czechach i na Litwie - wynika z informacji spółki.

  5. vien1270714 24.07.2017

    Grzegorz Bierecki odebrał prestiżową nagrodę DSA. Jest drugim Polakiem uhonorowanym w ten sposób

    W 2010 roku nagrodą DSA, najwyższym wyróżnieniem przyznawanym przez WOCCU, uhonorowano śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook