Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Francja nie chce koreańskich aut

03.08.2012

Francuski rząd zwrócił się w piątek do Komisji Europejskiej o wprowadzenie kontroli importu samochodów z Korei Płd. do UE. Paryż uważa, że wzrost sprzedaży tych aut szkodzi francuskim producentom.

Import samochodów z Korei Płd. był najbardziej sporną kwestią podczas negocjacji umowy FTA (Free Trade Agreement), która przewiduje zniesienie 99 proc. ceł i weszła w życie w ubiegłym roku. By chronić rodzime koncerny motoryzacyjne, UE wprowadziła szereg klauzul ochronnych. W praktyce oznacza to nawet możliwość przywrócenia stosowanej poprzednio stawki celnej, jeżeli w wyniku liberalizacji handlu wielkość importu wzrośnie w takim stopniu, że może to wyrządzić poważną szkodę dla przemysłu UE.

Właśnie na taką sytuację w sektorze motoryzacyjnym powołuje się Francja, stająca w obronie swoich, przeżywających kłopoty koncernów PSA Peugeot Citroen oraz Renault. Wprowadzenie przez KE mechanizmu nadzoru nad importem oznaczałoby konieczność uzyskiwania zgody na sprowadzenie samochodów z Korei Płd. przez firmy, które się tym zajmują. To mógłby być pierwszy krok do ograniczenia importu zwłaszcza małych, popularnych aut.

Kiedy umowa FTA wchodziła w życie rok temu, Komisja Europejska szacowała, że w ciągu pięciu lat wymiana handlowa wzrośnie o około 19 mld euro rocznie. Poza usunięciem ceł, FTA przewiduje zniesienie wielu - wysokich do tej pory - barier pozataryfowych w handlu. Europejscy eksporterzy każdego roku mają zaoszczędzić łącznie 1,6 mld euro. Unia Europejska jest największym zagranicznym inwestorem w Korei Płd.

pap/ansa

[fot.cxs.hu]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook