Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Nie będzie odszkodowań dla pracowników Stoczni Gdańskiej

05.10.2015

260 miliardów złotych - o taką kwotę sądzili się byli i obecni pracownicy Stoczni Gdańskiej względem Skarbu Państwa. Na próżno. Sąd oddalił ich powództwo. Sprawdź szczegóły sprawy!

Gdański sąd oddalił powództwo b. i obecnych pracowników Stoczni Gdańskiej domagających się od Skarbu Państwa ok. 260 mld zł tytułem m.in. akcji, które - ich zdaniem, obiecano im i nie wypłacono. Sąd uznał m.in., że roszczenia są przedawnione.

Powództwo w tej sprawie wniosło, w imieniu ok. 12 tys. głównie byłych pracowników zakładu, Stowarzyszenie Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "Arka". Organizacja domagała się od Skarbu Państwa ponad 260 mld zł zarówno w formie akcji zakładu, jak i odszkodowania. W poniedziałek gdański sąd okręgowy oddalił powództwo w całości. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Barbara Skrobańska poinformowała, że Stowarzyszenie „Arka”, jako organizacja pozarządowa, „nie miało legitymacji” do występowania w sprawie roszczeń tego typu w imieniu b. i dzisiejszych pracowników stoczni.

Sędzia Skrobańska zaznaczyła, że – zgodnie z art. 61 Kodeksu postępowania cywilnego, organizacje pozarządowe mogą wytaczać powództwa w ściśle określonych sprawach wymienionych w tym przepisie. „Niniejsza sprawa do żadnej z tych kategorii nie należy” – powiedziała Skrobańska. Zaznaczyła też, że stowarzyszenie nie przedstawiło sądowi odpowiednio sformułowanych zgód osób, w imieniu których wystąpiło do sądu. „Zgoda, powinna dotyczyć konkretnego powództwa skierowanego do sądu, którego treść musi być znana w momencie złożenia pozwu” – powiedziała Skrobańska dodając, że w tej sprawie do pozwu nie dołączono takich zgód.

Jak zaznaczyła sędzia, dopiero w toku sprawy dostarczono do sądu oświadczenia, które nie zawierały zgody na wytoczenie konkretnego powództwa, ale zawierały upoważnienie do działania „we wszystkich sprawach związanych z udziałem w akcjonariacie”.

W opinii sądu wszystkie roszczenia, których dotyczył pozew były też przedawnione. Sąd zdecydował, że Stowarzyszenie „Arka” ma zapłacić ponad 13 tysięcy zł kosztów adwokatom, którzy reprezentowali je przed sądem oraz ponad 7 tys. zł. Prokuratorii Generalnej, która reprezentowała w procesie Skarb Państwa.

Ogłoszeniu wyroku przysłuchiwało się kilkudziesięciu członków Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "Arka". Po ogłoszeniu wyroku, Wincenty Koman powiedział mediom, że organizacja ma zamiar odwołać się od wyroku. Decyzja sądu zgodna była z wnioskiem Prokuratorii Generalnej, która chciała odrzucenia powództwa. Przedstawiając w poniedziałek przed sądem stanowisko Prokuratorii reprezentujący tą instytucję Marcin Nowicki, podkreślał, że według Kodeksu postępowania cywilnego stowarzyszenie "Arka" nie ma legitymacji prawnej do składania tego typu pozwów. Ponadto, jego zdaniem, w kwestii roszczeń "Arki" doszło do przedawnienia.

W trakcie procesu, w maju, powodowie zarzucili prowadzącej sprawę sędzi Skrobańskiej brak obiektywizmu oraz stronniczość i złożyli wniosek o zmianę sędziego. Jak mówił wówczas Koman, sąd odrzucił złożony przez organizację koronny dowód o wgląd do księgi akcyjnej znajdującej się w stoczni: księga akcyjna miała potwierdzać prawo powodów do akcji zakładu.

Podczas poniedziałkowej rozprawy sędzia Skrobańska poinformowała, że wniosek złożony przez stowarzyszenie został rozpatrzony negatywnie. Żądana od Skarbu Państwa kwota to 70 mld dolarów (ok. 260 mld zł - PAP) oraz ponad 450 mln zł. Na tyle, według szefa "Arki", oszacowany został w marcu 2007 r. podczas posiedzenia sejmowej komisji skarbu państwa majątek Stoczni Gdańsk. Pierwsza kwota - 70 mld dolarów - dotyczyła wartości terenów firmy, a druga to wycena części produkcyjnej zakładu. Według Komana, członkowie Stowarzyszenia Akcjonariuszy i Obrońców Stoczni Gdańskiej "Arka" nabyli na przełomie lat 80. i 90. ub. wieku w związku z likwidacją stoczni przez premiera Mieczysława Rakowskiego, prawa do akcji firmy, ale do dziś ich nie otrzymali.

Stocznia Gdańsk należy obecnie do dwóch akcjonariuszy: spółki Gdańsk Shipyard Group (w 75 proc.) i Agencji Rozwoju Przemysłu SA (w 25 proc.). Gdańsk Shipyard Group jest spółką kontrolowaną przez większościowego ukraińskiego udziałowca ISD Polska, który kupił udziały w stoczni pod koniec 2007 r. W prawie 70-letniej historii zakładu stocznia zbudowała ponad tysiąc statków pełnomorskich o różnym typie i zastosowaniu. W ostatnich latach spółka koncentruje się na produkcji konstrukcji stalowych i wież wiatrowych.

LL, PAP

[pomniksmolensk.pl]

Warto poczytać

  1. 04KUZMIUKROLNICYSIECISI21072017 21.07.2017

    Nowa ustawa broni rolników przed dyktatem sieci handlowych

    Z. Kuźmiuk: Sieci handlowe nakładały i ciągle nakładają na dostawców wiele opłat dodatkowych

  2. Paliwo-stacja 21.07.2017

    Analitycy: w przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach stabilne

    Kolejny tydzień nie powinien przynieść większych zmian w cenach paliw na stacjach benzynowych - oceniają analitycy. Według nich, możliwe są co najwyżej minimalne wahania cen zarówno w górę, jak i w dół.

  3. MieszkanieFlickr 21.07.2017

    MIB: 30 tys. mieszkań na wynajem w ciągu dziesięciu lat

    Nowela ustawy podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę pozwoli na wybudowanie 30 tysięcy mieszkań na wynajem w ciągu dziesięciu lat - poinformował resort infrastruktury i budownictwa. Zmiany pozwolą na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Polaków - uważa szef MIB Andrzej Adamczyk.

  4. MinisterstwoSrodowiska 21.07.2017

    MŚ: tzw. ekolodzy stoją dziś po stronie opozycji totalnej

    Apel organizacji pozarządowych w obronie "niezależnych sądów" wyraźnie pokazuje, że tzw. ekolodzy stoją dziś po stronie opozycji totalnej - ocenił dyrektor departamentu komunikacji w Ministerstwie Środowiska Paweł Mucha.

  5. UOKiKwiki 21.07.2017

    UOKiK: dzięki ustawie kredyty hipoteczne będą zaciągane odpowiedzialnie

    Ustawa o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami i agentami kompleksowo i szczegółowo reguluje reklamę, oferowanie, zawieranie i wykonywanie umów o kredyt hipoteczny - ocenia prezes UOKiK Marek Niechciał. Dodał, że dzięki niej kredyty będą zaciągane odpowiedzialnie.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook