Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Eksperci: Nerwowy tydzień na giełdach

29.06.2015

Sytuacja Grecji nie jest bez wpływu na rynki finansowe. Każda wypowiedź polityków greckich i europejskich będzie powodowała wahania indeksów.

- Gdyby Grecy jasno powiedzieli, że wychodzą ze strefy euro, zamieszanie na rynkach trwałoby dwa dni, a potem wszystko wróciłoby do normy. Tymczasem my ciągle nie wiemy jak odpowiedzą w mającym się odbyć referendum. Nie wiemy też właściwie, na jakie pytanie mieliby odpowiadać. Do tego wcale nie wiemy, czy do tego referendum w ogóle dojdzie - powiedział PAP główny analityk DI Xelion Piotr Kuczyński.

Kryzys grecki i rosnące obawy o to, że Grecja wypadnie z unii walutowej zasiały w poniedziałek rano panikę na giełdach azjatyckich; spadały też na otwarciu notowania na parkietach europejskich.

Trzy kwadranse po otwarciu notowania kontraktów długoterminowych, które dobrze odzwierciedlają dominujące trendy sesji, spadły o blisko 5 pkt proc. we Frankfurcie i Paryżu, a prawie o 3 pkt proc. w Londynie. Wzrosło też oprocentowanie obligacji Hiszpanii i Włoch.

Wcześniej rząd w Atenach zdecydował, że banki greckie zostaną zamknięte przez tydzień do 6 lipca, a bankomaty będą nieczynne w poniedziałek. Jednak już po południu tego dnia wznowiły funkcjonowanie, a limit dziennych wypłat wynosi 60 euro dla jednej osoby. Zabronione są też transfery kapitału za granicę. Również giełda w Atenach jest w poniedziałek nieczynna.

Komisarz UE ds. gospodarczych i walutowych Pierre Moscovici ocenił w poniedziałek rano w wywiadzie radiowym, że "jest jeszcze pole manewru do negocjacji z Grecją". Przypomniał też, że szef KE Jean-Claude Juncker złoży w południe Atenom nowe propozycje.

- Może się okazać, że nowe pomysły spodobają się rządowi Grecji i odwoła on referendum. Dlatego to, co się dzieje, potraktowałbym z przymrużeniem oka. Trzeba zacisnąć zęby i przez to przejść - stwierdził Kuczyński.

Dodał też, że z ekonomicznego punktu widzenia byłoby lepiej, gdyby Grecja opuściła strefę euro, do której - nota bene - "nigdy nie powinna była wejść".

- Wybitny i poważany ekonomista, prezes Instytutu IFO Hans Werner Sinn uważa, że dla samej Grecji bardziej korzystne byłoby uporządkowane wyjście ze strefy euro i po dwóch, trzech latach wróciłaby jej konkurencyjność. Bardzo wielu ekonomistów się z tym zgadza - dodał analityk.

- Politycy nie chcą jednak robić wyłomu w Unii, bo wtedy pokazują rynkom finansowym, że można zaatakować następnego słabego. Portugalia jest następna w kolejce - ewidentnie przypomina casus Grecji. Dlatego usiłują zatrzymać Grecję w strefie euro - wskazał.

Jak dodał, nawet gdyby się to udało, temat greckiego zadłużenia wróci najdalej za kilka miesięcy. - Oni nigdy nie spłacą tych ponad 320 mld euro. Dlatego coraz częściej pojawiają się wypowiedzi np. z MFW, że należy zredukować ich dług. Tyle tylko, że gdyby do tego doszło odezwaliby się też Hiszpanie, Portugalczycy i Irlandczycy. Z ekonomicznego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby Grecja wróciła do drachmy - mówił Kuczyński.

Anna Wrzesińska z Noble Securities również przyznała, że na rynkach finansowych panuje duża nerwowość. - Na rynkach obserwowany jest wzrost awersji do ryzyka. Na wartości zyskał dolar, jen i frank szwajcarski. Z kolei silnie osłabiało się euro w stosunku do większości walut oraz polski złoty - stwierdziła.

- Grecja będzie pozostawała w centrum uwagi w najbliższym czasie, jednak warto zwrócić uwagę, jak będą zachowywały się inne banki centralne w obliczu możliwego bankructwa Grecji - dodała.

Jak wskazała, Bank Japonii informował o możliwym zastrzyku płynności, jeśli zajdzie taka potrzeba. - Szwajcarski Bank Narodowy interweniował na rynku w celu osłabienia franka. Ciekawe będzie to, czy Fed oraz Bank Anglii nie zmienią swojego podejścia w kwestii zacieśniania polityki monetarnej w obliczu nerwowości na rynkach finansowych - oceniła.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]


Słowa kluczowe:

giełda

,

Grecja

,

rynki finansowe

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook