Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

NBP bierze się za niskie nominały

15.01.2013

Narodowy Bank Polski przygotował projekt zmian ustawowych, które wprowadzają możliwość zaokrąglania płatności do pięciu groszy. Jeśli projekty weszłyby w życie znacznie spadłoby zapotrzebowanie na monety o nominale 1 gr i 2 gr.

O sprawę zmian w nominale monet pytany był we wtorek premier Donald Tusk. Szef rządu zaznaczał, że kwestia zaokrąglania cen nie powinna być pretekstem do ich podwyżek. "Ważne, by klient na tym nie stracił, nawet jeśli mówimy o groszach" - zaznaczył Tusk.

Premier przyznał, że "w samej inicjatywie nie widzi niczego zdrożnego". "To nie jest tylko polski przypadek. Wartość pieniądza z upływem czasu maleje wszędzie na świecie i czasami te najmniejsze nominały są wycofywane. W różnych krajach takie rzeczy miały miejsce" - powiedział.

Zaznaczył, że tego typu przedsięwzięcia nie powinny nigdy być pretekstem do próby podwyższenia cen. "Warto będzie tego przypilnować, by zaokrąglanie cen nie oznaczało zaokrąglania zawsze w górę. To znaczy, że jak jest 62 gr, to żeby było 60, a nie 65 gr" - wyjaśnił Tusk.

Jeśli pomysły NBP miałyby wejść w życie doprowadzą one do spadku popytu na monety o nominale 1 gr i 2 gr. Na razie jest to jednak wstępny projekt, który będzie jeszcze dyskutowany w ramach resortu finansów i w ustaleniach międzyresortowych.

Jak wyjaśniał w ubiegłym tygodniu prezes NBP Marek Belka, zgodnie z nowymi propozycjami ceny nadal będą mogły być ustalane na poziomie 1,99 zł czy 19,99 zł, tyle że jeżeli ktoś przy kasie będzie miał zapłacić np. 37 zł 47 gr, to zapłaci 37 zł 45 gr, czyli 2 grosze mniej. Prezes NBP uzasadniał, że za zmianą przemawiają względy praktyczne. Belka wskazał, że inne banki centralne - z niewielkimi wyjątkami - podjęły decyzje o wycofaniu najmniejszych nominałów.

Z szacunków banku wynika, że zmiana może dać nawet 40 milionów złotych oszczędności. Tyle NBP ma zaoszczędzić na biciu monet o najniższych nominałach. Obecnie roczne koszty związane z procesem tworzenia jedno- i dwugroszówek wynoszą ok. 40 mln zł. Eksperci banku wskazują, że w najbliższych latach koszty będą stale rosły.

TK,PAP
[Fot. PAP/Leszek Szymański]
Słowa kluczowe:

NBP

,

Marek Belka

,

bank centralny

,

monety

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook