Jedynie prawda jest ciekawa

Następnego kontraktu na gaz z Rosji może już nie być

22.06.2017
06KONIECUMOWYZGAZPROMEMSI22062017
Następnego kontraktu na gaz z Rosji może już nie być

Obecny kontrakt z Gazpromem wygasa w grudniu 2022 r.. W ocenie prezesa PGNiG Piotra Woźniaka istnieje bardzo poważna możliwość, że Polska nie podpisze kolejnego kontraktu. "Staramy się zamienić portfel importowy ze wschodniego na inny dlatego, że jesteśmy co jakiś czas stawiani w bardzo trudnej sytuacji bez żadnego powodu z naszej strony" – poinformował P. Woźniak.

"Jeżeli spadek jakości gazu w gazociągu jamalskim się przedłuży, może się to przełożyć na cały sezon zimowy 2017/2018" - ocenił prezes PGNiG, polskiego odbiorcy rosyjskiego gazu. Jego zdaniem, jeśli sytuacja unormuje się do piątku rano, skutki przerwy w poborze gazu da się nadrobić. Piotr Woźniak podkreślił też, że z powodu całej sytuacji PGNiG będzie naliczało Gazpromowi kary kontraktowe.

Woźniak przyznał, że brak możliwości odbioru gazu z gazociągu jamalskiego może wpłynąć na sezon grzewczy 2017/2018. W środę operator polskiego systemu przesyłowego Gaz-System z powodu spadku jakości wstrzymał pobór gazu z Jamału do polskich gazociągów. Spadek jakości spowodowany jest zawodnieniem gazu, czyli pojawieniem się w tłoczonym surowcu wody w ilości przekraczającej normy.

O ile Polska nie może pobierać gazu z gazociągu jamalskiego, to nie ma żadnych zakłóceń w dostawach tym szlakiem do Niemiec. Jak przypomniał prezes Woźniak, w Niemczech znajduje się instalacja osuszania gazu, który dalej trafia na rynki. "My nie mamy takiej oczyszczalni. Nie pozwolili nam na to partnerzy rosyjscy w trakcie budowy gazociągu jamalskiego" - podkreślił.

Dodał, że z powodu całej sytuacji PGNiG będzie naliczało Gazpromowi kary kontraktowe. Jednak ocenił, że nie chodzi o to, żeby sobie nawzajem naliczać kary, tylko żeby gaz płynął bez przeszkód. Podkreślił, że dostawy ze wschodu są generalnie obarczone ryzykiem ze względu na zapowiedzi operatorów systemu po stronie ukraińskiej, że zamkną go w 2019 r..

"Zagrożenie jest poważne dlatego, że po zapowiedziach i twardo realizowanych planach przez Gazprom odcięcia tranzytu ukraińskiego w 2019 r. okazuje się, że druga wschodnia nitka dostawcza, czyli gazociąg jamalski z przyczyn technicznych może być po prostu nie do użycia" - stwierdził Piotr Woźniak.

Obecny kontrakt z Gazpromem wygasa w grudniu 2022 r.. W ocenie Woźniaka istnieje "bardzo poważna możliwość", że Polska nie podpisze kolejnego kontraktu. "Staramy się zamienić portfel importowy ze wschodniego na inny dlatego, że jesteśmy co jakiś czas stawiani w bardzo trudnej sytuacji bez żadnego powodu z naszej strony" - podkreślił prezes PGNiG.

PAP

Fot. Boris Chimit-Dorzhiev/wikimedia.org

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook