Jedynie prawda jest ciekawa

(Na)gminny problem z odpadami

07.06.2013

Samorządy nie radzą sobie ze zbiórką zużytych urządzeń na prąd i baterie – twierdzi branża śmieciowa.

Gminy nie wywiązują się z obowiązku selektywnej zbiórki elektroodapadów - uważa prezes firmy Elektro-System Mirosław Baściuk. Dodał, że samorządy za mało informują o specjalnych punktach gdzie takie odpady można składać i prowadzą nieefektywną politykę ekologiczną.

- Gminy generalnie nie wywiązują się z obowiązku selektywnej zbiórki elektroodpadów. Są one popychane przez firmy, aby te elektroodpady były zbierane, ale same z siebie nie wykonują np. podstawowych obowiązków, takich jak informowanie (mieszkańców) o miejscach gromadzenia elektrośmieci i gdzie taki odpad musi trafić - powiedział Baściuk na piątkowej konferencji prasowej. Kierowana przez niego firma zajmuje się odzyskiwaniem tego rodzaju odpadów.

Dodał, że bez większego zaangażowania samorządów w zbiórkę elektroodpadów Polsce nie uda się osiągnąć wymaganych prawem unijnym poziomów odzysku i recyklingu takich śmieci. Według wymogów wspólnotowych do 2021 roku powinniśmy zwiększyć ilość zbieranych elektrośmieci z obecnych 4 kg na mieszkańca do 10 kg rocznie. Obecnie, jak się szacuje, recyklingowi podlega w Polsce ok. 30 proc. elektroodpadów.

Resort środowiska przygotowuje nowelizację ustawy o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym, która ma dostosowywać polskie prawo do unijnego. Dzisiaj wszystkie zużyte urządzenia na prąd lub na baterie, m.in. telewizory, pralki, lodówki czy telefony komórkowe nie mogą być usuwane do zwykłego pojemnika na śmieci. Za takie zachowanie grozi kara od 500 zł do 5 tys. zł.

Według Baściuka gminy powinny przede wszystkim tworzyć więcej punktów, w których powinny być zbierane elektroodpady. - To najbardziej kuleje w Polsce. Większość państw stworzyło ogólnokrajowe systemy oparte na gminach. W Polsce, samorządy nie były zobligowane do tworzenia takich punków, więc one nie powstawały - ocenił.

Dodał, że gminy powinny także zmienić swoją politykę ekologiczną i przede wszystkim lepiej informować swoich mieszkańców o podejmowanych przedsięwzięciach i punktach gdzie mieszkańcy mogą zostawić elektrośmieci. - Czasem znalezienie na stronach miejskich albo w internecie takich punktów graniczy z niemożliwością - zaznaczył Baściuk.

Ocenił on także, że prowadzenie przez samorządy tzw. zbiórek objazdowych elektrośmieci dwa razy do roku, to zdecydowanie za mało. - Nie każdy będzie trzymał zużytą lodówkę pół roku - przekonywał.

Dodał, że elektroodpady są dlatego traktowane po macoszemu przez gminy, bo jest ich zaledwie 3 proc. w całości odpadów komunalnych. Baściuk zaznaczył jednak, że mimo, iż nie jest to duża ilość, to jednak masa tych śmieci jest duża. Elektrośmieci de facto są też często odpadami niebezpiecznymi, ponieważ zawierają elementy bądź środki chemiczne, które są niebezpieczne dla środowiska jak i dla zdrowia ludzi - zauważył.

Wyraził nadzieję, że nowa ustawa śmieciowa, która nakazuje samorządom tworzenie tzw. PSZOK ów, czyli punktów selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, pozwoli poprawić ilość zbieranych elektroodpadów.

B. poseł Sławomir Jeneralski zwrócił podczas konferencji uwagę, że praktyka wprowadzania nowego prawa, może wywołać niestety odwrotny skutek. - Jeśli zanalizować to, co się dzieje nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce to (...) nadchodzą czasy, że z baterii, żarówek i zużytych czajników elektrycznych zrobimy kompost - ocenił. Jak dodał, wynika to z umów zawieranych w gminach, gdzie często premiowanie jest bardziej "ekologiczne" składowanie śmieci np. w kompostowniach, a nie wykorzystywanie nowoczesnych systemów lepiej utylizujących śmieci. Zdaniem Jeneralskiego, dodatkowym problemem jest też niedostateczny poziom finansowania gospodarki odpadowej w gminach.

Konferencja została zorganizowana w ramach projektu m.in. Fundacji Promocji Gmin Polskich i wydawnictwa Edipresse poświęconego promocji właściwych postaw konsumentów względem elektroodapadów. Kampania współfinansowana jest m.in. przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

PAP/JKUB

[fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. Morawiecki20092017 22.09.2017

    Morawiecki: Mamy bardzo odważne założenia w gospodarce

    Przyjęliśmy bardzo odważne założenia makroekonomiczne, mikroekonomiczne, budżetowe, fiskalne, monetarne i regulacyjne - mówił w piątek Mateusz Morawiecki.

  2. Biedronkawiki 22.09.2017

    Założyciel Biedronki chwali Polskę. "Dobry kierunek do inwestowania"

    Alexandre Soares dos Santos, założyciel sieci Biedronka, w wywiadzie dla portugalskiej telewizji TVI24 wskazał Polskę jako dobry obszar do inwestowania. Podkreślił, że jest ona znacznie lepszym kierunkiem dla realizowania przedsięwzięć niż rodzima Portugalia.

  3. Lotnisko 22.09.2017

    Jest już szacunkowy koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To ogromna kwota

    Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) może kosztować 30,9-34,9 mld zł; na obecnym etapie nie przesądzono o sposobie pozyskania finansowania - wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. Zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego planowane jest do 2027 r.

  4. Gry 22.09.2017

    Wiceminister finansów zapowiada wpływy z podatku od gier

    Resort finansów liczy, że planowane w tym roku wpływy z podatku od gier zostaną wykonane - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Janczyk. Zwrócił uwagę m.in. na większe zainteresowanie legalnymi zakładami wzajemnymi.

  5. SKOKwiki 21.09.2017

    SKOK-i apelują o zmianę prawa

    Apelujemy do polityków o naprawienie ustawy o SKOK-ach, aby była bardziej adekwatna do specyfiki kas - mówił w czwartek prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook