Jedynie prawda jest ciekawa

Możemy walczyć o ceny z Gazpromem

17.10.2012

Nie tylko Komisja Europejska może zmusić rosyjskiego monopolistę do obniżki cen gazu. Unijne postępowanie antymonopolowe pozwala uderzyć w Gazprom również z polskiej strony.

Polska  jest wśród krajów, które kupują od Gazpromu gaz po cenach najwyższych w Europie. Ale jest szansa, że może się to zmienić. I to nie tylko z powodu procedury antymonopolowej wytoczonej rosyjskiemu gigantowi przez Komisję Europejską. Jak donosi „Dziennik Gazeta Prawna”,  nie ma żadnych przeszkód, by działania w sprawie renegocjacji kontraktów gazowych równolegle z Unią prowadziły polskie instytucje.

Gazeta przytacza opinię brytyjskiego eksperta od prawa wspólnotowego, prof. Alana Rile'a, który nie ma wątpliwości, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może samodzielnie walczyć z dyktatem Gazpromu.  I to z powodzeniem.

„Zdaniem prof. Alana Rile’a postępowanie może mieć szerszy zasięg niż te prowadzone przez Komisję Europejską. Konsekwencją powinno być obniżenie ceny surowca” - pisze „DGP”.

Również rzecznik komisarza ds. konkurencyjności Antoine Colombani przekonuje, że działania Brukseli nie wykluczają analogicznego postępowania UOKiK.
 
Niestety sam UOKiK wydaje się nie wierzyć w swoje możliwości, twierdząc, że nie może dublować działań Brukseli. „Jeśli sprawa dotyczy naruszenia konkurencji w kilku państwach, właściwym organem jest Komisja Europejska. UOKiK nie prowadził postępowania w sprawie Gazpromu” – mówi „DGP” Małgorzata Cieloch, rzecznik UOKiK.

Gazeta podkreśla jednak, że nawet przy biernej postawie polskich instytucji szansa na tańszy gaz z Rosji jest ogromna.

„Odkąd Komisja włączyła się w spór między Gazpromem a nowymi członkami Unii o cenę gazu, sprawy przybrały zły obrót dla rosyjskiego koncernu. Generalna Dyrekcja ds. Konkurencji wszczyna postępowanie dopiero wówczas, gdy ma naprawdę poważne dowody. Zapewne wiele z nich zyskała po rewizjach w biurach Gazpromu w Czechach i Niemczech we wrześniu 2011 roku. A w trakcie postępowania dowodów przybywa” - podkreśla „DGP”.

JKUB/”DGP”

[fot. sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook