Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

MON rozmawia z dostawcami zestawów antyrakietowych

08.09.2013

Kilkunastu zainteresowanych rozmawia z MON o potencjalnych dostawach zestawów obrony przeciwrakietowej. Proponowane są zarówno gotowe systemy, jak i będące jeszcze w opracowaniu. Producenci deklarują gotowość do współpracy z polskim przemysłem.

W czerwcu w Inspektoracie Uzbrojenia MON rozpoczął się dialog techniczny, który ma dać resortowi wiedzę niezbędną do przygotowania zakupu systemu przeciwlotniczego i przeciwrakietowego średniego zasięgu. Ta część programu modernizacji systemu obrony powietrznej otrzymał nazwę Wisła. Do rozmów zgłosiło się 14 chętnych - firmy z Europy, USA, Turcji i - reprezentowane wspólnie przez agencję rządową - Izraela; do dialogu przystąpiły też Polski Holding Obronny (PHO, dawniej Bumar) i dwa podmioty wojskowe.

Jednym z uczestników dialogu jest amerykański koncern Raytheon, producent znanych zestawów Patriot, używanych przez 12 państw, w tym USA, Holandię, Izrael i Niemcy. Doug Stevenson, kierujący przygotowywanym przez Raytheon programem przeciwlotniczym i przeciwrakietowym dla Polski, przekonuje do systemu, który jest na wyposażeniu od 30 lat, został wypróbowany w warunkach bojowych, m.in. w Zatoce Perskiej, ma za sobą ponad 2500 testów wyszukiwania i śledzenia obiektów, a przed sobą zainteresowanie US Army zadeklarowane do roku 2048.
"Staramy się dostosować do możliwości poszczególnych krajów. Chcemy się dowiedzieć, jak się przygotować do wymagań stawianych przez Polskę" - zapewnił Stevenson. Dodał, że otwarta architektura systemu pozwala na włączenie w program polskiego przemysłu.

Wykorzystanie potencjału polskich zakładów deklaruje także europejski koncern rakietowy MBDA. "Przedstawimy naszą ofertę techniczną i finansową. Pracujemy nad wspólną propozycją z Polskim Holdingiem Obronnym, z którym współdziałamy od sześciu lat" - powiedział PAP prezes MBDA Antoine Bouvier.

Jak powiedział, MBDA przedstawia dwie propozycje - włosko-francuską, opartą na pocisku Aster-30, oraz MEADS - współtworzoną przez Stany Zjednoczone, Niemcy i Włochy. "Ta druga jest elastyczniejsza, daje polskim władzom więcej opcji" - ocenił Bouvier.

"Nasza propozycja to projekt narodowy - chodzi o +Tarczę Polski+, europejski i znaczący wkład w budowę systemu obrony przeciwrakietowej NATO" - podkreślił.

"PHO ma bardzo znaczne zdolności, jeśli chodzi o systemy kierowania i kontroli, łączności oraz radiolokacji. My jesteśmy silni w dziedzinie pocisków" - dodał Bouvier. Dodał, że współpraca obejmowałaby transfer technologii, a polski partner przejmowałby stopniowo coraz większą odpowiedzialność za system, łącznie z końcową integracją i testami. "Naszym zdaniem to wyjątkowa okazja, nie ma zbyt wielu nowych projektów w Europie" - zaznaczył Bouvier.

MEADS to program rozpoczęty w 2004 r. przez USA, Niemcy i Włochy z myślą o zastąpieniu wcześniejszych systemów, m.in. Patriot. Uczestniczą w nim koncerny Lockheed Martin, oraz oddziały MBDA z Niemiec i Włoch. Wydatki na MEADS wyniosły dotychczas 4 mld dolary. Umowa podpisana w ramach NATO opiewała na 3,4 mld dolarów, do kontraktu rządowego przemysł dodał 600 tys. dolarów na dalsze prace nad projektem. Rząd USA przed dwoma laty w ramach oszczędności zaprzestał dalszego finansowania projektu, stawiając na kontynuację i rozwój systemu Patriot.

Zaawansowanie prac udziałowcy MEADS oceniają na 85 procent, potrzebne nakłady szacują na 2,5 mld dolarów, przekonując, że warto się włączyć i że fundusze ustawowo przeznaczone na modernizację
obrony powietrznej Polska mogłaby zainwestować w ten projekt.

"Ten model współpracy międzynarodowej się sprawdził, łatwo będzie go poszerzyć o czwartego partnera, np. Polskę" - zapewnił dyrektor ds. rozwoju MEADS Marty Coyne.

Podkreślił, że przystępując do programu, Polska byłaby uważana nie za klienta, lecz partnera, który wnosi swój wkład do projektu. "Każdy ma stuprocentowy dostęp do wszystkich danych, efekty prac są własnością wszystkich partnerów" - powiedział Coyne. Dodał, że PHO przystępując do programu, zyskałby dostęp do dotychczasowego dorobku prac rozwojowych.

Do największych zalet systemu przedstawiciele MEADS zaliczają mobilność i łatwość transportu drogą powietrzną, łatwość rozbudowy sieci tworzącej zestaw i prostotę obsługi, niewymagającej tak licznego personelu jak starsze systemy.

Jako standardowy pocisk MEADS jest przewidziany PAC-3 MSE - ten sam, który ma być od przyszłego roku wykorzystywany przez system Patriot; silniejszy, zwrotniejszy i bardziej uniwersalny niż pocisk PAC-3. Dotychczas w programie MEADS przeprowadzono dwie próby z tym pociskiem, na listopad jest planowana kolejna, z przechwyceniem dwóch celów: pocisku balistycznego i przerobionego na bezzałogowy cel myśliwca, imitującego pocisk manewrujący.
Przedstawiciele MEADS zwracają zarazem uwagę, że Niemcy rozważają użycie pocisku Iris, wytwarzanego dotychczas w wersji powietrze-powietrze, zatem poza technologią radiolokacji i łączności Polska
mogłaby wykorzystywać również rakiety własnej konstrukcji.

"Znalezienie systemu, który by zaspokajał nasze potrzeby, to pierwsze wyzwanie; drugie to kwestia współpracy przemysłowej, a kolejne - integracja z systemem obrony kraju" - powiedział PAP redaktor
naczelny "Skrzydlatej Polski" Grzegorz Sobczak.

"System powinien być perspektywiczny. Jeśli chodzi o systemy Patriot i MEADS, w dużym stopniu można postawić między nimi znak równości. Oba mają wykorzystywać ten sam pocisk, różni je stadium
rozwoju" - dodał. Zaznaczył, że choć Patriot liczy kilka dekad, to producent co dwa-trzy lata wprowadza usprawnienia.

"Najistotniejsze jest, by udział naszego przemysłu w tym przedsięwzięciu był jak największy, ale w tych dziedzinach, gdzie mamy kompetencje" - powiedział redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej"
Andrzej Kiński. "Nie porywajmy się z motyką na słońce - mam na myśli produkcję rakiety średniego zasięgu. Pewnych technologii nie mamy i nikt ich nam nie da" - dodał.

"Rakiecie towarzyszy radar kierowania ogniem, to wrażliwy element; może się okazać, że technologii tego radaru producenci nam nie dadzą, ale wtedy należy dążyć do uzyskania transferu innych technologii" - zaznaczył. Zdaniem Kińskiego polem do współpracy może być natomiast produkcja mającego większy zasięg radaru dozoru, choć i tu krajowy przemysł nie ma wszystkich potrzebnych zdolności. "Potrzebne jest doświadczenie w wykrywaniu startu rakiet, my - poza symulacją elektroniczną - nie mamy takich możliwości. Natomiast jeśli chodzi o łączność i wyrzutnie, jesteśmy w stanie to robić" - podkreślił.

W kwietniu prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o modernizacji i finansowaniu sil zbrojnych. Celem tej regulacji - wniesionej do Sejmu przez prezydenta, a przygotowanej we współpracy z MON - jest zapewnienie stabilnego finansowania modernizacji systemu obrony powietrznej w ramach nakładów na obronność zagwarantowanych jako udział w PKB. Kwoty wynikające z przyrostu budżetu MON mają być w latach 2014-23 przeznaczane na wyposażenie polskiej armii w środki przeciwlotnicze i przeciwrakietowe. Według prognoz kwota ta może w ciągu dekady wynieść łącznie 8-12 mld zł.

Celem modernizacji obrony powietrznej jest zapewnienie polskiemu wojsku zdolności zwalczania rakiet najkrótszego i krótkiego zasięgu oraz rakiet średniego zasięgu w końcowej fazie lotu. Do roku 2023 armia ma otrzymać mobilny system przeciwrakietowy zapewniający ochronę wybranych obszarów - ważnych obiektów lub dużych zgrupowań wojsk, a w razie potrzeby także kontyngentów za granicą. Polski system ma się nadawać do samodzielnego użycia dla obrony terytorium kraju, ma też być w pełni kompatybilny i zintegrowany z systemem budowanym przez NATO.

Obecnie polska armia dysponuje zmodernizowanymi i wpiętymi w nowe systemy rozpoznania i dowodzenia zestawami przeciwlotniczymi pochodzącymi z lat 70. I 80. Ich eksploatacja ma się zakończyć w latach 2015-22, zestawy te nie pozwalają na zwalczanie pocisków balistycznych.

PAP/ansa

[fot.sxc.hu]

Zainteresował Cię artykuł? Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Słowa kluczowe:

MON

,

koncern

,

zakup

,

modernizacja

Warto poczytać

  1. 04KUZMIUKROLNICYSIECISI21072017 21.07.2017

    Nowa ustawa broni rolników przed dyktatem sieci handlowych

    Z. Kuźmiuk: Sieci handlowe nakładały i ciągle nakładają na dostawców wiele opłat dodatkowych

  2. Paliwo-stacja 21.07.2017

    Analitycy: w przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach stabilne

    Kolejny tydzień nie powinien przynieść większych zmian w cenach paliw na stacjach benzynowych - oceniają analitycy. Według nich, możliwe są co najwyżej minimalne wahania cen zarówno w górę, jak i w dół.

  3. MieszkanieFlickr 21.07.2017

    MIB: 30 tys. mieszkań na wynajem w ciągu dziesięciu lat

    Nowela ustawy podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę pozwoli na wybudowanie 30 tysięcy mieszkań na wynajem w ciągu dziesięciu lat - poinformował resort infrastruktury i budownictwa. Zmiany pozwolą na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych Polaków - uważa szef MIB Andrzej Adamczyk.

  4. MinisterstwoSrodowiska 21.07.2017

    MŚ: tzw. ekolodzy stoją dziś po stronie opozycji totalnej

    Apel organizacji pozarządowych w obronie "niezależnych sądów" wyraźnie pokazuje, że tzw. ekolodzy stoją dziś po stronie opozycji totalnej - ocenił dyrektor departamentu komunikacji w Ministerstwie Środowiska Paweł Mucha.

  5. UOKiKwiki 21.07.2017

    UOKiK: dzięki ustawie kredyty hipoteczne będą zaciągane odpowiedzialnie

    Ustawa o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami i agentami kompleksowo i szczegółowo reguluje reklamę, oferowanie, zawieranie i wykonywanie umów o kredyt hipoteczny - ocenia prezes UOKiK Marek Niechciał. Dodał, że dzięki niej kredyty będą zaciągane odpowiedzialnie.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook