Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mistewicz zgarnął 100 tys. złotych od Gliwic!

27.01.2015

Ponad sto tysięcy złotych otrzymał Eryk Mistewicz za... "doradztwo w zakresie PR". Czy to przyzwoite?

Papa Twitter. Doradca marketingowy, który przekonuje, że dzięki serwisom społecznościowym można dziś wygrać wybory. "Piarowiec" doradzający dobór koloru krawatów, etc wielu partiom... Jego "czar" rzucany w wielu pismach i książkach okazał się na tyle mocny, że ulegli mu rządzący Gliwicami, a pan Eryk zgarnął ponad 100 tysięcy złotych z publicznej kasy, choć - dalibóg - efektów jego pracy nie widać.

W minionym roku władze Gliwic podpisały z nim umowę dotyczącą doradztwa. Opiewała na 103 tys. zł. Serwis gazeta.pl zapytał Urząd Miasta o szczegóły tych umów, ale odpowiedzi... nie otrzymano. Urzędnicy kręcili, kierowali sprawę do innych wydziałów, milczeli, odsyłali do kolejnych urzędników. Wreszcie wiceprezydent miasta - sam wielki miłośnik Twittera - Krystian Tomala odpowiedział na pytania portalu. Okazało się, że Mistewicz zgarnął 103 tys. złotych za "doradzanie z zakresu media relations oraz konsultacje w zakresie strategii komunikacji Miasta Gliwice w nowych mediach".

Tomala na Twitterze przekonuje, że Gliwice rozwijają się szybciej niż inne miasta, że żyje się tam dobrze, a w trakcie kampanii wyborczej mocno wzmógł swoją aktywność. Nie wiemy, jaką jeszcze tajną wiedzę z zakresu "nowych mediów" przekazał Eryk Mistewicz, ale stawiamy tezę, że 103 tys. złotych to, delikatnie mówiąc, lekko zawyżona kwota jak na takie "porady"... 

LL/gazeta.pl

[YT]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook