Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Minister pracy bierze się za ojców

09.08.2013

Resort pracy po wakacjach zamierza ruszyć z kosztowną kampanią, w której chce zachęcać ojców do częstszego korzystania z urlopów ojcowskich.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, w kampanii informacyjnej ministerstwo będzie uczyło ojców w jaki sposób mają interpretować przepisy, aby mój połączyć obowiązki rodzicielskie z zawodowymi.

„Wprowadzone zmiany w zakresie polityki rodzinnej mają charakter rewolucyjny. Wiele osób nie potrafi z tych nowych przepisów korzystać. Chcemy im wytłumaczyć, w jaki sposób to robić” - tłumaczy minister Władysław Kosiniak-Kamysz, argumentując że resort odnotował setki wejść na stworzonej przez siebie stronie rodzicielski.gov.pl.

Kampania to niemały koszt dla ministerstwa. Konferencje (aż dwie) oraz duży „Kongres Ojców”, materiały informacyjne, informacje prasowe, kolejna strona internetowe, a także spot emitowany w ogólnopolskiej telewizji będą kosztowały prawie 1,7 mln zł.

W czasach kiedy bezrobocie utrzymuje się na wysokim poziomie, a po wakacjach, gdy skończy się czas prac sezonowych, jeszcze wzrośnie, można polemizować czy ministerstwo pracy powinno wydawać takie pieniądze na kolejną kampanię. Tym bardziej, że przed resortami czas szukania sporych oszczędności w związku z nowelizacją budżetu, więc liczy się każdy grosz.

Kampanię sponsorują fundusze unijne przyznane Polsce w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego z przeznaczeniem na aktywizację zawodową kobiet. Sceptycznie na wydawanie pieniędzy na kolejną kampanię społeczną patrzą też politolodzy.

„Ministerstwa mają za zadanie realizować politykę państwa, a nie funkcjonować tak jak komercyjne firmy. Nie podoba mi się, że instytucje państwowe się komercjalizują” - komentuje Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że kampania będzie służyła głównie mediom, które „podłapią temat”. Jego zdaniem niezwykle rzadko ludzie podejmują ważne decyzje pod wpływem spotów czy ulotek reklamowych, co świadczy o tym, że oddźwięk kampanii będzie prawdopodobnie niewielki.

Chwedorukowi wtóruje także prof. Czapiński, który zwraca uwagę, że kampanie społeczne największą korzyść przynoszą tym, którzy je organizują.

Odmienne zdanie prezentuje natomiast Małgorzata Druciarek z Obserwatorium Równości Płci Instytutu Spraw Publicznych: „Taka kampania to dobry znak. Widać, że nareszcie rola ojca została zauważona.”

Druciarek zwraca jednak uwagę na błędy we wprowadzaniu ustawy. Jej zdaniem lepiej by było gdyby część urlopu była dla ojców obowiązkowa. Gdyby ten z niego nie skorzystał całość by przepadała. 

mc,PAP

[fot. kprm.gov.pl]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook