Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Milionowe roszczenia podwykonawców

20.08.2012

Podwykonawcy realizujący inwestycje przed Euro 2012 dopominają się odszkodowań w związku z prowadzonymi inwestycjami. Jak pisze "Rzeczpospolita", GDDKiA otrzymała już żądania przedsiębiorców na łączną sumę 42,3 miliona złotych.

Taka suma wynika z roszczenia stu przedsiębiorców, którzy zgłosili się do trzech oddziałów Generalnej Dyrekcji. Żądanie to skutek ustawy, która weszła w życie na początku sierpnia. GDDKiA spodziewa się, że na jej podstawie trafią do niej roszczenia na około 200 milionów złotych.

Rzeczniczka Dyrekcji zaznacza, że zgłoszenia napływają, a Dyrekcja obecnie je weryfikuje. "Nie wypłacaliśmy jeszcze zaliczek" – zaznacza w rozmowie z "Rz". Gazeta zaznacza, że gdy roszczenia przekroczą 3 proc. wartości poszczególnych zamówień, Generalna Dyrekcja wezwie oficjalnie podwykonawców do zgłaszania się w ciągu 21 dni.

Najwięcej roszczeń trafiło do łódzkiego oddziału GDDKiA. Osiągnęły one już sumę 34,5 mln zł. "Niezapłacone rachunki za autostradę A1 opiewają na ok. 8 mln, za A2 – na blisko 24 mln. O blisko 3 mln ubiega się osiem małych i średnich firm z autostrady A4" - wylicza "Rzeczpospolita".

Gazeta wskazuje, że zgodnie z prawem Dyrekcja jest odpowiedzialna za wyegzekwowanie od wykonawców zapłaty na rzecz podwykonawców, "ale tylko do wysokości zabezpieczenia, czyli gwarancji bankowych i ubezpieczeniowych". "Na razie z ich wyegzekwowaniem jest różnie. Na początku sierpnia TU InterRisk przelało na konto skarbu państwa 22 mln zł zabezpieczenia kontraktu na budowę A4. Kilka dni wcześniej GDDKiA wystąpiła do Sądu Najwyższego Chin ze skargą na tamtejsze banki, które blokują wypłatę 117 mln zł gwarancji dla Covecu. Zażądała też od TUiR Allianz wypłaty 43,2 mln zł gwarancji dla grupy PBG" - czytamy w gazecie.

Jeden z przedsiębiorców, Marek Szymczyk, który odzyskał już część zaległych płatności, zauważa, że rozwiązania ustawowe mogą okazać się niekorzystne dla części podwykonacwów. Szymczyk zaznacza, że udało mu się w miarę sprawnie odzyskać pieniądzą, ponieważ "miał szczęście i znalazł się na pierwszym szczebelku podwykonawców (tylko oni mogą skorzystać z ustawy)". "Co z tymi z dalszych szczebli?" – zastanawia się.

Gazeta przypomina, że "podobne wątpliwości miał przy podpisywaniu ustawy prezydent Bronisław Komorowski, który skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego".

Więcej w "Rzeczpospolitej"

Nal
[Fot. Youtube.pl]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook