Jedynie prawda jest ciekawa

Luksusowe auta na sprzedaż

26.08.2012

W zachodniej Europie pojawia się coraz więcej ogłoszeń o sprzedaży luksusowych samochodów. Powód? Władze nie tylko, że obciążyły najbogatszych dodatkowymi podatkami (jak we Włoszech czy we Francji), ale też wzięły pod lupę ich finanse – czytamy w serwisie Ekonomia24.pl.

Dlatego też Włosi jeżdżący Lamborghini, Maserati czy Ferrari wyprzedają swoje cacka. Jak wynika z danych analitycznej firmy Unrae tylko na Półwyspie Apenińskim potroiła się oferta luksusowych aut z drugiej ręki. Sprzedaż aut we Włoszech w lipcu zmniejszyła się o 24,4 proc. Fiat zanotował spadek o 18,7 proc, marki luksusowe koncernu Maserati i Ferrari – aż o 35 proc.

Sprzedaż samochodów super luksusowych ma powrócić poziomu sprzed kryzysu dopiero w 2016 roku.

Przyczyną jest m.in. szukanie dodatkowych wpływów do budżetu przez rząd Mario Montiego poprzez podnoszenie podatków.

Za Lamborghini kosztujące 316 tys. euro trzeba zapłacić rocznie dodatkowo 8,4 tys. euro podatku, o 6,6 tys. euro więcej, niż dotychczas. Dodatkowo włoska policja podatkowa bardzo skrupulatnie kontroluje właścicieli najdroższych aut, aby sprawdzić, czy płacą ten podatek oraz czy deklarowane dochody pozwalają na kupno tak drogich samochodów.

Włoska prasa informowała niedawno o aresztowaniu 44-letniego właściciela Ferrari F40, który jak się okazało podczas kontroli , zalegał z zapłaceniem podatku od 2006 roku na kwotę 8 mln euro.

Fabio Barone, przewodniczący klubu właścicieli Ferrari Passione Rosse (Czerwona Pasja) ubolewa, że wielu właścicieli tych pięknych aut ma już dosyć nękania ich przez Guardia di Finanza. Ich cierpliwość została wystawiona na największą próbę, kiedy na zjeździe Ferrari policjanci skontrolowali każdego z uczestników. Wtedy jeden z uczestników imprezy natychmiast zamieścił ogłoszenie, że pozbędzie się swojego cacka za 143 tys. euro, choć rok wcześniej kupił je za 224 tys. euro.

Kłopoty włoskich bogaczy wykorzystują dilerzy z zagranicy, zwłaszcza z Francji, Niemiec oraz Europy Wschodniej. Pojawia się coraz więcej ogłoszeń o okazyjnej sprzedaży tych superaut.

Zdaniem Romano Valente z Unrae włoska polityka finansowa w tym wypadku jest niemądra, bo segment aut superluksusowych jest dla każdego budżetu źródłem stałych dochodów i nawet w kryzysie.

Premier Monti uważa jednak, że właśnie właściciele Porsche, Ferrari i Maserati dostarczą mu dodatkowo 168 mln euro dodatkowych wpływów podatkowych, tylko z tytułu posiadania tych cennych cacek.

Analitycy nie podzielają tego zdania i wskazują, że może być znacznie gorzej, skoro najdroższe pojazdy tak masowo wyjeżdżają z Włoch.

ekonomia24.pl, ruk

[Fot. Wikipedia / Norbert Aepli]

Warto poczytać

  1. szkola16122017 16.12.2017

    Francuzi zakazali korzystania ze smartfonów w szkołach. W Polsce będzie podobnie?

    - Smartfony i tablety uzależniają dzieci i młodzież, zbyt częste korzystanie z tych urządzeń może zmieniać ich psychikę i szkodzić zdrowiu.

  2. 1270expo2 12.12.2017

    Morawiecki: Mieszkanie plus na najbliższe 10 lat sztandarowym zadaniem rządu

    Program Mieszkanie plus na najbliższe 10 lat będzie sztandarowym zadaniem rządu; mieszkania są ważne dla wielu milionów młodych Polaków - powiedział premier Mateusz Morawiecki we wtorkowym expose w Sejmie. Zapowiedział pakiet korzyści dla samorządów, które zadbają o ład przestrzenny.

  3. 08.12.2017

    UE sfinalizowała negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu z Japonią

    UE osiągnęła w piątek porozumienie w sprawie umowy o partnerstwie gospodarczym z Japonią. To sygnał dla świata, że opowiadamy się za wolnym handlem - podkreślili we wspólnym oświadczeniu premier Japonii Shinzo Abe i szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

  4. 10zl 04.12.2017

    Nowa moneta kolekcjonerska NBP – Henryk Glapiński ps. „Klinga”

    5 grudnia 2017 r. Narodowy Bank Polski wprowadzi do obiegu srebrną monetę o nominale 10 zł z serii „Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni” Henryk Glapiński ps. „Klinga”.

  5. Wyprzedazwiki 04.12.2017

    Black Friday? Bzdura. Ceny spadają jedynie minimalnie

    Promowany przez sprzedawców on-line Black Friday to wciąż jedynie zabieg marketingowy - obniżka cen w tym dniu w porównaniu do poprzedniego piątku wyniosła średnio 1,3 proc. - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu firmy doradczej Deloitte

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook