Jedynie prawda jest ciekawa

Lokalne spółki Skarbu Państwa trzymają się dobrze

17.11.2012

Małe przedsiębiorstwa i spółki, których właścicielem jest Skarb Państwa są wykorzystywane do granic możliwości. Wielu prezesów tych spółek zarabia bardzo duże pieniądze.

O problemie spółek, które są źródłem dużych pieniędzy dla wielu lokalnych działaczy i polityków pisze "Rzeczpospolita". Lokalnych spółek Skarbu Państwa jest w Polsce ponad cztery tysiące - nie są prywatyzowane, a nawet wręcz przeciwnie - coraz mocniej finansowane z budżetów samorządowych i rządowych. Na stanowiskach prezesów tychże firm oraz rad nadzorczych spółek zasiadają osoby związane z władzą.

Spółki mogą na poczet wniesionego do spółki majątku, firma może zaciągać kredyty, które nie wliczają się w zadłużenie miast. Firmy te dotyczą niemal wszystkich dziedzin życia - od kanalizacji po budowę metra, jednak jest pewna prawidłowość, która łączy spółki, o których mowa. Są to znakomite zarobki ich prezesów - bardzo często o wiele wyższe niż pieniądze, które otrzymuje prezydent czy burmistrz miasta.

Największe pieniądze są do zdobycia w większych miastach. Na przykład prezes warszawskiego metra zarabia ponad 20 tysięcy złotych. Ale także mniejsze miasta nie odstępują w tej konkurencji. Radomskie zakłady komunikacyjne dają pensję niemal 20 tysięcy. Do historii przeszły już premie dla prezesa Tramwajów Warszawskich Krzysztofa Karosa, który w jednym roku zgarnął 75 tys. zł (dostał bowiem połączone premie jubileuszową 30 tys. i za osiągnięcia 45 tys.).

Więcej na ten temat w "Rzeczpospolitej".

ll

[Fot. Wikipedia]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook