Jedynie prawda jest ciekawa

Kredyt według wyceny ministra

23.03.2013

Rząd Kanady, starając się nie dopuścić do powstania bańki hipotecznej na rynku kredytów mieszkaniowych zaostrzał od wielu miesięcy warunki udzielania kredytów. Teraz minister finansów osobiście wpłynął na cenę kredytu hipotecznego.

Główna stopa procentowa banku centralnego Kanady wynosi 1 proc., a kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu w okresie pięcioletnim udzielane są przy oprocentowaniu ponad 3 proc. To oznacza stosunkowo łatwo dostępny kredyt, więc przeciwdziałając nadmiernej podaży, rząd starał się ograniczyć dostęp do kredytu hipotecznego osobom, które przy wzroście ceny pieniądza mogłyby mieć problem ze spłatą.

W związku z tym np. od lipca ubiegłego roku maksymalny okres spłaty kredytu z  ubezpieczeniem, udzielanym przez Canada Mortgage and Housing Corporation (CMHC, instytucję będącą odpowiednikiem amerykańskiej Fannie Mae) wynosi już tylko 25 lat. Długość ubezpieczanego okresu kredytowania spada od 2008 r., gdy wynosiła 40 lat. Kredytobiorcy, których wkład własny wynosi mniej niż 20 proc., muszą obowiązkowo wykupić takie ubezpieczenie. Na domy o wartości powyżej 1 mln dolarów nie można już uzyskać ubezpieczenia z CMHC - ma ono być dostępne przede wszystkim dla mniej zamożnych kredytobiorców.

Próbując zaradzić mniejszemu popytowi na kredyt, niektóre banki postanowiły obejść problem z liczeniem zdolności kredytowej, obniżając cenę kredytu hipotecznego. Np. Manulife Bank obniżył cenę swojego kredytu hipotecznego o stałym oprocentowaniu na pięć lat z 3,09 proc. do 2,89 proc. Stało się to w miniony wtorek. We wtorek po południu wysokość oprocentowania powróciła nagle do poziomu sprzed promocji.

W mediach i wśród polityków zawrzało. Bank poinformował bowiem, że "po konsultacjach z ministerstwem finansów" postanowił wrócić do droższego kredytu. To kolejny taki przypadek, bo kilka dni wcześniej Bank of Montreal (BMO) zszedł z ceną kredytu do 2,99 proc., po czym minister finansów zadzwonił do szefów banku i wyraził obawy, że może rozpocząć się licytacja ceny kredytów w dół, podczas gdy zadłużenie Kanadyjczyków jest wciąż za duże.

Po decyzji Manulife Bank konserwatywny minister finansów Jim Flaherty (zdj.) otwarcie mówił w mediach, że do BMO zadzwonił sam, zaś do Manulife zadzwonił jego współpracownik, by wyrazić niezadowolenie ministra.

Opozycja skrytykowała ministra. Szef oficjalnej opozycji, lewicowej Nowej Demokracji, Tom Mulcair nazwał zachowanie ministra "zachowaniem rodem z republiki bananowej", "niedopuszczalnym w wolnym i demokratycznym społeczeństwie". Obecny szef opozycyjnych liberałów Bob Rae mówił dziennikarzom, że Flaherty naruszył regulacje dotyczące konkurencji. Ale i nie wszyscy koledzy ministra z konserwatywnego rządu byli zachwyceni takim ręcznym sterowaniem. Minister ds. small businessu Maxime Bernier powiedział, jak cytowały media, że Flaherty przekroczył swoje uprawnienia, a on sam pozostawiłby sprawę ceny kredytu wolnemu rynkowi. Jack Mintz z Uniwersytetu Calgary napisał w czwartkowym komentarzu w dzienniku "The Globe and Mail" o "wolnorynkowym, populistycznym rządzie konserwatystów".

Jednak minister finansów nie ugiął się pod krytyką. Jak relacjonowały media, powiedział, że "jego troską w związku z latami bardzo niskich cen kredytów hipotecznych jest to, by kredytobiorcy mogli sprostać spłaceniu kredytów, gdy oprocentowanie pójdzie w górę".

Według najświeższych danych, zadłużenie statystycznego gospodarstwa domowego wynosi obecnie 165 proc. dochodu do dyspozycji.

Wcześniejsze działania rządu i nadzoru finansowego były skuteczne. Jak zauważyli analitycy, banki odrzucały więcej wniosków, a rynek się uspokoił. Według opublikowanych kilka dni temu danych CREA (The Canadian Real Estate Association - stowarzyszenia rynku nieruchomości), średnia cena kanadyjskich nieruchomości spadła w ciągu minionego roku o 1 proc., zaś liczba sprzedanych domów i mieszkań spadła o 15,8 proc. (luty 2013 do lutego 2012). Największe spadki widoczne są w miastach, w których poprzednio - jak mówili agenci - wystarczało wystawić do sprzedaży budę dla psa: Toronto, Montrealu, Vancouver i Winnipeg.

Z Toronto Anna Lach,PAP,TK
[Fot. Joshua Sherurcij/Wikipedia.org]
Słowa kluczowe:

Kanada

,

kredyty

,

banki

Warto poczytać

  1. Morawiecki20092017 22.09.2017

    Morawiecki: Mamy bardzo odważne założenia w gospodarce

    Przyjęliśmy bardzo odważne założenia makroekonomiczne, mikroekonomiczne, budżetowe, fiskalne, monetarne i regulacyjne - mówił w piątek Mateusz Morawiecki.

  2. Biedronkawiki 22.09.2017

    Założyciel Biedronki chwali Polskę. "Dobry kierunek do inwestowania"

    Alexandre Soares dos Santos, założyciel sieci Biedronka, w wywiadzie dla portugalskiej telewizji TVI24 wskazał Polskę jako dobry obszar do inwestowania. Podkreślił, że jest ona znacznie lepszym kierunkiem dla realizowania przedsięwzięć niż rodzima Portugalia.

  3. Lotnisko 22.09.2017

    Jest już szacunkowy koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To ogromna kwota

    Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) może kosztować 30,9-34,9 mld zł; na obecnym etapie nie przesądzono o sposobie pozyskania finansowania - wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. Zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego planowane jest do 2027 r.

  4. Gry 22.09.2017

    Wiceminister finansów zapowiada wpływy z podatku od gier

    Resort finansów liczy, że planowane w tym roku wpływy z podatku od gier zostaną wykonane - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Janczyk. Zwrócił uwagę m.in. na większe zainteresowanie legalnymi zakładami wzajemnymi.

  5. SKOKwiki 21.09.2017

    SKOK-i apelują o zmianę prawa

    Apelujemy do polityków o naprawienie ustawy o SKOK-ach, aby była bardziej adekwatna do specyfiki kas - mówił w czwartek prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook