Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kopań bez atomu

09.02.2012

Z propozycją włączenia Kopania do krótkiej listy zwrócili się w grudniu ub. r. włodarze wszystkich 6 gmin powiatu sławieńskiego: burmistrzowie Darłowa i Sławna Arkadiusz Klimowicz oraz Krzysztof Frankenstein, wójtowie gmin wiejskich: Sławna - Ryszard Stachowiak, Darłowa - Franciszek Kupracz, Postomina - Janusz Bojkowski, Malechowa - Jan Szlufik oraz starosta sławieński Wojciech Wiśniowski i radna Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego Magdalena Gąsecka.

Na krótkiej liście PGE znajdują się: Gąski k. Mielna (Zachodniopomorskie) oraz Choczewo i Żarnowiec
(Pomorskie).

W środę samorządowcy spotkali się z Witoldem Drożdżem, pełniącym obowiązki prezesa spółki PGE EJ 1, która odpowiada za budowę elektrowni. - Podczas rozmów usłyszeliśmy, że PGE dziękuje za chęć goszczenia, ale nadal będzie procedować nad ustaloną już krótką listą lokalizacji - powiedział PAP Arkadiusz Klimowicz.

Dodał, że samorządowcy usłyszeli, iż Kopań spełnia wszystkie techniczne i środowiskowe warunki do
ulokowania elektrowni jądrowej, jednak wybrane miejsca są pod pewnymi względami lepsze. - Z jednej
strony usłyszeliśmy jasny komunikat, o co nam głównie chodziło, drugiej jestem nim lekko rozczarowany - dodał burmistrz.

Wybór PGE był sporym zaskoczeniem w przypadku Gąsek, gdyż miejsca tego nie ujęto w rankingu 27 potencjalnych lokalizacji elektrowni jądrowej upublicznionym w marcu 2010 r. przez ministerstwo gospodarki. Na tamtej liście trzy pierwsze pozycje zajmowały: Żarnowiec, Klempicz w Wielkopolsce i właśnie Kopań.

Na wieść o wskazaniu Gąsek zaprotestowali mieszkańcy gminy Mielno, na terenie której leży ta niewielka letniskowa wieś. W grudniu ub.r. Rada Gminy Mielno sprzeciwiła się w uchwale "lokalizacji elektrowni jądrowej lub wszelkiej innej infrastruktury związanej z przemysłem jądrowym i rozpoczęcia jakichkolwiek prac badawczych związanych z tymi inwestycjami", w drugiej uchwale ogłosiła referendum. Odbędzie się ono w najbliższą niedzielę. Do udziału w głosowaniu uprawnionych jest 4˙tys. 160 osób.

Tymczasem PGE złożyło już o wojewody zachodniopomorskiego wniosek o przeprowadzenie specjalistycznych badań w Gąskach. Termin na wydanie decyzji mija 17 lutego.

Ubocznym skutkiem próby zaproszenia PGE do rozmów na temat Kopania jest powstanie grupy inicjatywnej, która chce odwołania burmistrza Darłowa ze stanowiska w drodze referendum. Do ratusza trafiło już zawiadomienie o powołaniu grupy, nie zostało jednak przyjęte z powodu braków formalnych.

- Jeśli zawiadomienie zostanie poprawione, nadam sprawie bieg. Jestem zainteresowany jej szybkim
rozstrzygnięciem. Referendum to normalna demokratyczna procedura, więc ze spokojem poddam się
weryfikacji - powiedział PAP Klimowicz.

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej powinna ruszyć w 2016 r. Uruchomienie pierwszego bloku zaplanowano na rok 2020. Ostatecznego wyboru lokalizacji PGE chce dokonać do końca 2013 r.

Tymczasem zastrzeżenia do procesu wyboru lokalizacji elektrowni zgłosił poseł PiS Czesław Hoc. W czwartek na konferencji prasowej w Koszalinie (Zachodniopomorskie) parlamentarzysta poinformował, że złożył już drugą w tej kadencji interpelację w tej sprawie do ministra gospodarki, w której pyta m.in., po co MG zleciło w 2010 r. wykonanie "Ekspertyzy na temat kryteriów lokalizacji elektrowni jądrowych oraz wstępnej oceny uzgodnionych lokalizacji", skoro PGE samodzielnie podejmuje decyzje co do lokalizacji elektrowni.

Jak wyjaśnił, odpowiedź na jego pierwszą interpelację była jego zdaniem "kuriozalna  i zdumiewająca". Głównie chodzi o fragment - jak relacjonował - w którym wiceminister gospodarki Mieczysław Kasprzak napisał, że "decyzję w sprawie wyboru miejscowości Gąski, jako miejsca potencjalnej budowy elektrowni jądrowej podjął Inwestor - PGE SA i tylko on może się z niej wycofać" - zaznaczył Hoc.

PAP
fot.sxc.hu

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook