Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kontrowersyjne dowody osobiste

19.02.2014

Projekt nowych dowodów osobistych budzi spore kontrowersje. Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna”: „Wyszło na jaw, że dwa lata temu urzędnicy odebrali aplikację do obsługi dowodów osobistych, która nie obsługuje podpisu”.

Według przepisów nowe dokumenty nie będą zawierały danych meldunkowych oraz podpisu właściciela. Pada więc pytanie: po co nam taki dowód osobisty? Kolejną bulwersującą sprawą w przypadku nowych dowodów jest wydatek rządu kilkudziesięciu milionów złotych na aplikacje, które nikt nie używa:

„Aplikacja ZMOKU ma służyć urzędnikom do ewidencji ludności i wydawania dowodu osobistego. Dla MSW stworzyła ją firma Sygnity za 23 mln zł. Dalsze 38 mln zł kosztował sprzęt (komputery, serwery). Do dziś nie jest używana w żadnej gminie” - czytamy w DGP.

Dodatkowo z chwilą gdy prawo zakazało przetwarzania danych osobowych Polaków dotyczących ich miejsca zamieszkania, pojawił się problem związany z konieczną modyfikacją blankietów. W praktyce oznacza to konieczność ogłoszenia przez MSW kolejnego przetargi, co wiązać się będzie z kolejnymi kosztami.

Jednocześnie urzędnicy przekonują, że nowe przepisy uproszczą życie Polaków:

„Dzięki temu uproszczone zostanie załatwianie spraw w urzędach, m.in. wniosek o dowód będziemy mogli złożyć w każdej gminie, nie tylko w miejscu zameldowania. Wniosek będziemy mogli wysłać drogą elektroniczną, nie będzie też potrzeby dostarczania danych o stanie cywilnym” - czytamy w DGP.

Tylko po co taki dowód osobisty w którym nie ma żadnych danych?

DGP, lz

[fot: materiałpresowe]

Słowa kluczowe:

dowody

,

dowód osobisty

,

MSWiA

,

przepisy

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook