Jedynie prawda jest ciekawa

Konieczna debata ws. GMO

10.10.2012

Posłowie PiS apelują o debatę na temat szkodliwości żywności modyfikowanej genetycznie (GMO). Powoływali się na najnowsze badania francuskich specjalistów, z których wynika, że może być rakotwórcza.

Jan Krzysztof Ardanowski i Barbara Bubula przywołali na konferencji prasowej najnowsze ustalenia naukowców z Uniwersytetu w Caen (Francja), opublikowane we wrześniu na łamach "Food nad toxicology" - naukowcy wraz z pożywieniem podawali gryzoniom kukurydzę typu NK603 odporną na glifosat, substancję aktywną herbicydu Roundup firmy Monsanto. Zwierzęta przez całe życie otrzymywały również wodę zawierającą środek chwastobójczy Roundup w ilościach, jakie zostały dopuszczone do użycia w USA.

Główny autor badań dr Gilles-Eric Seralini twierdzi, że 50 proc. samców i 70 proc. samic szczurów na takiej diecie żyło krócej niż zwykle (w grupie kontrolnej, karmionej standardowo, żyło krócej odpowiednio 30 i 20 proc. tych gryzoni). Badacz podał, że szczury na diecie GMO chorowały na raka oraz miały poważne uszkodzenia wątroby i nerek.

"Te badania mogą odwrócić spojrzenie na GMO o 180 stopni. Co może być bardziej przekonujące niż udowodnienie, że to substancje rakotwórcze?" - mówił w rozmowie z portalem wPolityce.pl epidemiolog dr Zbigniew Hałat.

Także zdaniem posła Ardanowskiego, ustalenia francuskich specjalistów każą bić na alarm. "Nie wolno czekać i narażać zdrowia publicznego, zdrowia naszego społeczeństwa. 9 krajów UE odrzuciło GMO, w tym najważniejsze kraje rolnicze: Niemcy i Francja; odrzucają kolejne kraje, w tym Rosja. Polska staje się śmietnikiem Europy. Nie wolno na to pozwolić" - przekonywał poseł PiS.

Przypomniał też, że w lipcu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o paszach, która odkłada do 1 stycznia 2017 r. wejście w życie zakazu wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych. Jego zdaniem, należy rozważyć zmianę tych przepisów.

"Uzależniliśmy produkcję jaj i mięsa w Polsce od importu amerykańskiej soi - wydajemy na to ponad 4 miliardy złotych rocznie mając możliwości produkcji znacznej ilości, a twierdzę że w dłuższej perspektywie czasu w 100 proc. własnych źródeł białka (...) Wydaje się, że należy zdecydowanie zweryfikować polskie stanowisko" - podkreślił Ardanowski.

Bubula zwróciła z kolei uwagę, że Polacy w badaniach opinii publicznej w zdecydowanej większości opowiadają się przeciwko GMO. "Nie przekłada się to jednak na nacisk na polityków, rząd aby odpowiednio egzekwować i wprowadzać przepisy prawa skutecznie chroniące przed uprawami GMO jak i przed paszami genetycznie modyfikowanymi" - powiedziała posłanka PiS.

Według niej, potrzebna jest akcja sprzeciwu społecznego, na wzór tej, która miała miejsce na początku tego roku w przypadku umowy ACTA, która unaoczniłaby zagrożenia związane z GMO. "Jest to sprawa o równie żywotnym charakterze, jak tam sprawa wolności słowa. Tu chodzi o życie, ale też o kwestię niezależności żywnościowej kraju" - przekonywała Bubula.

Aby jednak zorganizować społeczny sprzeciw wobec GMO potrzebna jest akcja informacyjna wielkich mediów. Debata na wzór tej, którą prowadzi się na Zachodzie Europy. Bez tego nie powstanie społeczna presja na polityków, których w kwestii GMO nikt nie sprawdza.

W Niemczech, czy w Austrii ludzie bardzo dobrze wiedzą, jaki stosunek do GMO ma polityk, na którego zamierzają oddać swój głos w wyborach. W Polsce tak nie jest - powiedziała Barbara Bubula w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

GMO to nie tylko kwestia pasz. W ubiegłym roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o nasiennictwie zawierającą m.in. przepisy dotyczące roślin genetycznie modyfikowanych (GMO). Nowelę zawetował jednak prezydent Bronisław Komorowski, tłumacząc to niezgodnością z prawem Unii Europejskiej. Na początku tego roku Komorowski skierował do Sejmu własny projekt zmian w ustawie o nasiennictwie. Powtarzał on większość podstawowych zapisów zawetowanej ustawy, ale m.in. utrzymał zakaz wpisu do rejestru odmian roślin genetycznie modyfikowanych. Posłowie, ze względu na koniec kadencji, nie ukończyli jednak nad nim pracy.

We wrześniu Ministerstwo Środowiska poinformowało o opracowaniu własnego projektu nowelizacji ustawy o nasiennictwie, która wprowadza obowiązek rejestracji odmian genetycznie modyfikowanych oraz obrotu materiałem siewnym odmian GMO. Projekt nie trafił jednak jeszcze do Sejmu.

PAP/run

fot. G. Stachacz

Warto poczytać

  1. CMKremont26072017 22.08.2017

    Z Kielc do Warszawy pojedziemy szybciej. PKP wybuduje łącznicę

    Przetarg na budowę łącznicy kolejowej Czarnca-Włoszczowa Północ ogłosiły PKP Polskie Linie Kolejowe. Linia, która połączy Kielce z Centralną Magistralą Kolejową pozwoli m.in. skrócić podróż z Kielc do Warszawy o ok. 30 minut. Inwestycja ma kosztować ponad 40 mln zł.

  2. empikwiki 22.08.2017

    Empik przejmie Platona. Urzędnicy dają zielone światło

    Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na przejęcie przez Empik kontroli nad spółką Platon - poinformował we wtorek UOKiK. Dodał, że transakcja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji. Obie firmy prowadzą działalność w Polsce.

  3. Kopalniawegla 22.08.2017

    Wysokie zyski polskiego górnictwa. Efekt restrukturyzacji?

    Górnictwo węgla kamiennego miało 1,45 mld zł zysku w I półroczu 2017 r. - wynika z danych katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP). Po pierwszych sześciu miesiącach ub. roku branża miała stratę przekraczającą 800 mln zł.

  4. maslo 21.08.2017

    Masło wciąż towarem luksusowym? Ceny mogą spaść dopiero jesienią

    Ceny masła na giełdach mogą ustabilizować się jesienią - powiedziała PAP dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. Dodała, że masło drożeje z powodu dużego popytu na światowym rynku, głównie przez Chiny. W Polsce w ciągu roku podrożało o ponad 70 proc.

  5. 1270znisczenia 18.08.2017

    Prezes PZU: ponad 200 mln zł może wynieść wartość szkód z powodu nawałnic

    Ok. 200 mln zł może wynieść wartość szkód spowodowanych nawałnicami, jakie przeszły w ostatni weekend przez Polskę - ocenia w rozmowie z PAP prezes PZU Paweł Surówka. Dodał, że dotąd zgłoszono 26 tys. szkód, najwięcej majątkowych, ale także komunikacyjnych.

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook