Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Koniec kłopotliwych zaliczek

04.10.2012

Ważne zmiany dla przedsiębiorców: koniec z uciążliwą podwójną zaliczką pod koniec roku. Można zapomnieć o podatkowej ekwilibrystyce.

Jak przypomina "Dziennik Gazeta Prawna" - do tej pory w grudniu, przedsiębiorcy płacący PIT i CIT często zmuszani byli oddać fiskusowi większość swoich listopadowych dochodów.

Jak twierdzi Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy administracji podatkowej w Ministerstwie Finansów taka zmiana z pewnością przyczyni się ona do zmniejszenia obciążeń podatkowych przedsiębiorców w końcu roku podatkowego oraz do poprawy ich płynności finansowej. Przedsiębiorcy czekali na nią od dawna.

Zmiana, która wchodzi w życie została bowiem uchwalona w 2008 r., i miała mieć zastosowanie do dochodów począwszy od 2010 r. Kryzys gospodarczy pokrzyżował jednak te plany i wejście w życie korzystnej dla firm nowelizacji przesunięto o kolejne dwa lata - przypomina gazeta.

Zgodnie z dotychczas obowiązującym prawem do 20 grudnia przedsiębiorcy musieli wpłacić zaliczkę jednocześnie za listopad i grudzień – w podwójnej wysokości zaliczki listopadowej, bez względu na wysokość dochodu faktycznie osiągniętego w grudniu (analogiczne zasady obowiązywały przedsiębiorców rozliczających się kwartalnie). Taki obowiązek stanowił poważne obciążenie dla firm. W niekorzystnej sytuacji byli zwłaszcza ci przedsiębiorcy, którzy w grudniu osiągali mniejszy przychód niż w listopadzie.

Mogło to prowadzić do powstania wysokiej nadpłaty podatku za dany rok podatkowy.

– Nadpłacony w formie zaliczki podatek można było oczywiście odzyskać, ale dopiero po złożeniu zeznania rocznego, co w praktyce oznaczało konieczność zamrożenia środków na kilka miesięcy – tłumaczy Anna Pikulska, radca prawny w MDDP.

Jak informuje gazeta - firmy podejmowały wiele działań mających na celu zmniejszenie listopadowej, a przez to i grudniowej zaliczki. Przedsiębiorcy starali się przesuwać przychody ze sprzedaży towarów i usług na październik i grudzień. Natomiast w listopadzie starano się zwiększać koszty, np. przez wcześniejszą zapłatę odsetek od kredytów czy ponoszenie wydatków powiększających koszty pośrednie, w tym m.in. wydatków remontowych.

W październiku kupowano także środki trwałe, tak aby od następnego miesiąca naliczać odpisy amortyzacyjne. Anna Pikulska zwraca uwagę, że niektórzy podatnicy występowali także z wnioskiem o ograniczenie poboru zaliczek na podatek. Teraz ta podatkowa ekwilibrystyka – przestanie być potrzebna.

ansa/DGP

[fot.sxc.hu]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook