Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Koniec oszustw na ziemi

07.03.2014

To koniec nielegalnego użytkowania ziemi ANR! Agencja Nieruchomości Rolnych zapowiada, że będzie ścigała osoby lub firmy, które nie mają umowy dzierżawy, a korzystają z państwowych gruntów. Skończą się również dopłaty dla „nieproszonych gości”.

ANR oraz ARiMR poinformowały w czwartek w komunikacie, że zacieśniły współpracę w celu wyeliminowania zjawiska samowolnego zajmowania nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.

Agencja Nieruchomości Rolnych zapewniła, że będzie podejmowała wszelkie możliwe działania, by nie dopuścić do bezprawnego zajmowania gruntów. W razie potrzeby - jak zaznaczono - będzie stosowana obrona konieczna (art. 343 Kodeksu cywilnego). Każdy przypadek samowolnego zajęcia nieruchomości z zasobu Agencja zgłosi organom ścigania i innym właściwym instytucjom.

Osoba taka (cywilna lub prawna) będzie nie tylko musiała oddać zajętą nieruchomość, ale także grozi jej kara za nielegalnie korzystanie z ziemi w wysokości 5-krotnego czynszu dzierżawnego, który byłby naliczony, gdyby ta nieruchomość była legalnie wydzierżawiona. Kara została wprowadzona ustawą z 2011 r.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zadeklarowała, że nie będzie wypłacała dopłat samowolnym użytkownikom państwowych gruntów.

W ocenie ANR, nielegalne użytkowanie dotyczy kilku tysięcy hektarów z ok. 1,6 mln ha znajdujących się w państwowym zasobie. Jest to więc zjawisko marginalne, ale naganne, dlatego trzeba je wyeliminować - wyjaśniła rzeczniczka ANR Grażyna Kapelko.

Użytkowanie takie dotyczy przede wszystkim byłych dzierżawców Agencji, którzy nie oddali ziemi po wygaśnięciu umowy dzierżawy. Chodzi też o osoby fizyczne bądź prawne, które świadomie zajmują państwowe grunty, aby czerpać z tego wymierne korzyści - m.in. dopłaty bezpośrednie. W pierwszym przypadku Agencja nie ma problemów z ustaleniem tych rolników i z dochodzeniem od nich praw z tytułu bezumownego użytkowania. Znacznie trudniej wyeliminować jest natomiast tych, którzy nielegalnie zajmują grunty i obsiewają je.

Najwięcej bezprawnych zajęć w ubiegłym roku Agencja odnotowała w woj. zachodniopomorskim,

dolnośląskim, warmińsko-mazurskim - czyli tam, gdzie jest najwięcej gruntów po byłych pegeerach i są jeszcze duże działki.

PAP, lz

[fot: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

ANR

,

Ziemia

,

kary

,

rolnicy

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook