Jedynie prawda jest ciekawa

Kasy i unie kredytowe lekiem na kryzys

16.07.2012

W Gdańsku trwa międzynarodowa konferencja unii kredytowych World Credit Union Conference (WOCCU). Dzisiaj jej uczestnicy wybiorą nowe gremium zarządzające organizacji.

W sytuacji kryzysu finansowego, który dotknął wielkie komercyjne instytucje finansowe, to unie kredytowe stały się atrakcyjną alterantywą dla banków. Trwa więc transfer lokat z banków do instytucji opartych na zasadach samoorganizacji i spółdzielczości.

- W 2011 roku do amerykańskich unii kredytowych przeszło półtora miliona członków, a w tym roku kolejne sześćset tysięcy. W Wielkiej Brytanii szeregi tamtejszych unii zasiliło ostatnio milion osób. Instytucje samoopomocowe, oparte na wartościach są więc coraz bardziej atrakcyjne - mówił Brian Branch, prezydent World Council of Credit Unions podczas otwarcia sesji plenarnej konferencji WOCCU, która od niedzieli trwa w Gdańsku.
Ten proces migracji z banków do unii trwa już co najmniej dziewięć miesięcy.
- W Stanach Zjednoczonych panuje rozczarowanie do rządu federalnego i wielkich instytucji z Wall Street - zauważa Mike Mercer, lider ligi unii kredytowych z Georgii. Amerykańskie unie skupiają dzisiaj rzeszę 95 mln członków z kapitałem sięgającym biliona USD.

Klucz do sukcesu to przede wszystkim odmienny styl działania i identyfikowanie się członków unii z instytucjami, do których wstępują i którym zdecydowali się powierzyć swoje pieniądze. Gdańska konferencja ma na celu m.in. poprzez wymianę doświadczeń, wypracować model działania spółdzielczych instytucji finansowych w dobie dominacji nowoczesnych technologii. Stąd m.in. dzisiejsze sesje panelowe poświęcone są innowacjom w obszarze systemów płatniczych i tworzeniu portfela mobilnych usług finansowych dla osób niezamożnych oraz roli technologii mobilnych.
- Działamy lokalnie, ale rynki finansowe działają globalnie - tak wyzwania przed uniami kredytowymi spuentował Brian Branch.

Fenomen unii kredytowych, znanych w Polsce jako SKOK-i stał się też przedmiotem poważnych badań naukowych renomowanych uniwersytetów.
Jak budować markę i odróżnić się od konkurencji - to temat wykladu wygłoszonego podczas konferencji przez prof. Youngme Moon, dziekana programu MBA na renomowanym Uniwersytecie Harvarda (Harvard Business School). Jest ona autorką książki o wymownym tytule "Inaczej. Uciekanie stadu konkurentów". Okazuje się, że kluczem może być nie tylko prosta, czytelna i chwytliwa nazwa (IKEA, Mini Cooper, czy właśnie SKOK), ale też satysfakcja klienta oraz identyfikacja z marką, czyli marka "tożsamościowa".  Prof. Moon przeprowadziła też analizę, która obala teorię, którą można nazwać: "wielkość instytucji ma znaczenie". Otóż po doświadczeniach kryzysu, który rozpoczął się około 2008 roku to małe sieci stały się poważną alternatywą. Widoczne to też jest w naszym kraju, gdzie rośnie liczba osób decydujących się na skorzystanie z oferty spółdzielczych kas.

- W poprzednich latach do kas wstępowało około 200-250 tysięcy nowych członków. W pierwszym kwartale tego roku odnotowaliśmy 176 tysięcy osób, które zdecydowały się na członkostwo w kasach - powiedział Grzegorz Bierecki, prezes Krajowej SKOK.
Polskie SKOK-i, które na początku swej drogi korzystały ze wsparcia unii z USA, Kanady, Irlandii teraz wspierają rozwój systemu unii kredytowych na wschodzie m.in. na Ukrainie, w Mołdowie, Azerbejdżanie i Białorusi. Od kilku miesięcy trwają m.in. przygotowania do uruchomienia pierwszej polskiej kasy przy katolickiej parafii we Lwowie, mieście, z którym szczególnie był związany Franciszek Stefczyk.
- Jak tylko nauczyliśmy się samodzielnie chodzić, zaczęliśmy uczyć innych - żartuje Bierecki. Polska jako lider w tej części świata organizuje więc szkolenia i pomaga w zakłądaniu kas na Wschodzie. Szczególnie przychylnie patrzył na te działania tragicznie zmarły prezydent Lech Kaczyński, który traktował je, jako budowanie pozytywnego wizerunku Polski na Wschodzie i to bez angażowania złotówki z pieniędzy publicznych.

W gdańskiej konferencji bierze udział 1400 delegatów z pięćdziesięciu pięciu krajów. Reprezentują oni rzeszę 196 mln członków unii kredytowych na świecie. Na sali jest więc - jak żartuje Grzegorz Bierecki, prezes Krajowej SKOK i wiceprezes WOCCU "kilka bilionów dolarów". Z takim potencjałem muszą więc liczyć się wielcy gracze finansowych rynków.

Dzisiejsze obrady zakończyło Walne Zgromadzenie WOCCU. Prowadził je Manuel Rabines, składając m.in. sprawozdanie z działalności WOCCU za ubiegły rok.

ASG

(Na zdj. sala gdańskiej konfrencji WOCCU, fot. Piotr Purchla)

Czytaj też: WOCCU łączy ludzi z całego świata

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook