Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kasa utopiona w drogach

04.12.2012

Nie ma to jak marnowanie publicznych pieniędzy. Nie wykluczone, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie musiała płacić dwa razy za to samo – podaje Dziennik Gazeta Prawna.

Gazeta dotrała do niejawnego załącznika KFD. W dokumencie zabezpieczona jest kwota 144 mln zł na "rezerwę na pokrycie zdarzenia odszkodowawczego". 

Możliwe, że w przyszłym roku ruszy obiecywany przez premiera Donalda Tuska przetarg na budowę autostrady A1 z Tuszyna do Katowic. Te 140 km łącznika między A2 i A4 będzie najbardziej obciążonym ruchem odcinkiem autostradowym w Polsce. Szacowany koszt – 7,5 mld zł. Za budowę będzie odpowiadać spółka Inwestycje Polskie przy udziale finansowym BGK. „Ale istnieje ryzyko, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie musiała płacić dwa razy za to samo. W niejawnym załączniku KFD, do którego dotarł DGP, zabezpieczona jest kwota 144 mln zł na "rezerwę na pokrycie zdarzenia odszkodowawczego". To pokłosie powierzenia w 2009 r. budowy 180 km autostrady A1 ze Strykowa do Pyrzowic koncesjonariuszowi Autostrada Południe (w klasycznej formule opłaty za dostępność), która zakończyła się spektakularnym fiaskiem” – podaje DGP.

Chodzi o to, że aurostradę A1 ze Strykowa do Pyrzowic miała budować Autostrada Południe. Jednak do tego nie doszło, bo spółka nie zapewniła finansowania, a złożony przez nią projekt do niczego się nie nadawał i trafił do kosza. GDDKiA ogłosiła nowy przetarg. Projektowanie odcinka Tuszyn-Pyrzowice zlecono spółkom Tebodin Poland, Mosty Katowice, Trakt i Sener. Prace projektowe dobiegły końca w tym roku. Jednak Autostrada Południe wniosła pozew do sądu przeciw GDDKiA o zwrot kosztów prac projektowych. Choć rządowa agencja uważa, że Autostradzie Południe nic się należy, musi trzymać w rezerwie pieniądze na wypadek gdyby firma wygrała przed sądem.

DLOS/DGP

Fot. Sxc.hu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook