Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jutro strajk górników

18.10.2012

Rozmowy związków z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) nie przyniosły porozumienia. Związkowcy poinformowali, że w jutro kopalnie JSW staną na całą dobę. Zarzucili zarządowi brak dobrej woli. Ten argumentuje, że firmy nie stać na żądane podwyżki.

Rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer poinformowała, że spełnienie żądań płacowych związkowców oznaczałoby konieczność wydania na wynagrodzenia pracowników dodatkowo ok. 100 mln zł. "W sytuacji obecnego spowolnienia na rynku firmy na to nie stać; byłoby to zbyt duże ryzyko" - powiedziała rzeczniczka.

Spółka proponowała podwyższenie od października stawek płac zasadniczych o 3 proc. (związkowcy gotowi byli zgodzić się na 3,8 proc.), wypłacenie jednorazowej premii w wysokości przeciętnie 1 tys.  zł (związki obstawały przy 2,5 tys. zł) oraz przyjęcie na kolejne pięć lat zasady podwyżek o wskaźnik inflacji. Na tę ostatnią propozycję związkowcy byli w stanie przystać - na trzy lata, z niewielkimi modyfikacjami.

Oprócz spraw płacowych spór w JSW dotyczy także warunków umów zawieranych z nowymi pracownikami spółki. Według związkowców narzucone przez spółkę w tych umowach zasady naruszają prawo pracy, dlatego domagają się ich zmiany. Zarząd zaproponował natomiast zawieszenie zawierania umów z nowymi pracownikami do końca styczna 2013 r. i wypracowanie w tym czasie zakładowego układu zbiorowego pracy. Jeśli postanowienia układu okazałyby się korzystniejsze od umieszczonych w umowach, górnicy otrzymaliby stosowne wyrównanie.

Za fiasko rozmów związkowcy obwiniają zarząd. "Strona związkowa nadal oczekuje na konkretne rozwiązania i jest nadal gotowa do porozumienia" - zadeklarował rzecznik komitetu protestacyjno-strajkowego Piotr Szereda, uznając dotychczasowe propozycje zarządu za niewystarczające.

Zarząd podkreśla, że przedstawione propozycje wynikają z troski o bezpieczeństwo pracowników, ich miejsc pracy i jednocześnie są możliwe do zrealizowania przez spółkę w warunkach coraz trudniejszej sytuacji branży i spowolnienia gospodarczego. Związkowcy uznali natomiast, że propozycje płacowe zarządu nie uwzględniają ich ostatnich propozycji, które - jak napisali w komunikacie - "były już daleko idącym ustępstwem". Związki powołują się na "rzeczywisty wzrost kosztów utrzymania pracowników i ich rodzin" oraz dobrą sytuację finansową JSW.

6 lipca związki przeprowadziły w kopalniach strajk ostrzegawczy - załoga nie pracowała przez dwie godziny na każdej z czterech zmian. Natomiast w piątek kopalnie mają stanąć na całą dobę. Strajk rozpocznie się o 6. rano, gdy pracę powinna zaczynać pierwsza zmiana. Zarząd przypomniał w   czwartek pracownikom spółki, że za dzień strajku nie przysługuje wynagrodzenie. Wpłynie to również na wysokość 14. pensji i premii barbórkowej, ponieważ ich wysokość wyliczana jest na podstawie zarobków z trzech ostatnich miesięcy roku.

Przedstawiciele JSW są ostrożni w szacunkach strat, jakie może wyrządzić całodobowy strajk, tłumacząc to obowiązkami informacyjnymi spółki giełdowej. Wcześniej, we wniosku do sądu o zabezpieczenie na wypadek takiego protestu, mowa była o 20 mln zł. Później wyliczono, że doba przestoju spowodowałaby ubytek w wydobyciu węgla wartego niespełna 17 mln zł.

Jastrzębska Spółka Węglowa zatrudnia ponad 22,8 tys. pracowników, natomiast zatrudnienie w całej grupie JSW to niemal 30 tys. osób. W ubiegłym roku grupa zarobiła ponad 2 mld zł. W tym roku firma doświadcza skutków spadku cen węgla koksowego i koksu na światowych rynkach.

PAP/kop
[fot. sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook