Jedynie prawda jest ciekawa

Juncker przyjął zaproszenie Kremla

30.05.2016

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker uda się 16 czerwca do Rosji na forum ekonomiczne - poinformowała w poniedziałek rzecznik KE Margaritis Schinas. Kreml powitał to z zadowoleniem, ale nie oczekuje przełomu w relacjach z UE.

"Przewodniczący Juncker został zaproszony na międzynarodowe forum ekonomiczne w Petersburgu i zamierza w nim uczestniczyć 16 czerwca. Wykorzysta tę okazję, by przedstawić spojrzenie Unii Europejskiej na obecny stan relacji między UE a Rosją" - powiedział Schinas. Dodał, że stanowisko, jakie szef KE zamierza przedstawić w Petersburgu będzie zgodne ze stanowiskiem w sprawie relacji Unia-Rosja, przyjętym przez unijnych ministrów spraw zagranicznych.

Reuters pisze w tym kontekście, że "dziesięć dni temu przedstawiciele Unii Europejskiej mówili, iż nie jest jasne, czy Juncker, który apeluje o lepsze stosunki z Rosją, przyjmie zaproszenie Kremla, chociaż przedstawiciele władz rosyjskich oczekiwali, że weźmie on udział" w petersburskim forum.

UE uzależnia zniesienie sankcji gospodarczych wobec Rosji od pełnego wdrożenia porozumień z Mińska w sprawie zakończenia konfliktu na Ukrainie. Nie ma niespójności pomiędzy tym stanowiskiem a decyzją przewodniczącego Junckera o udziale w forum w Petersburgu - ocenił Schinas.

Rzecznik KE oznajmił, że na razie nie może potwierdzić, czy dojdzie do dwustronnej rozmowy Junckera z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, który również będzie uczestniczyć w forum w Petersburgu. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom, że oczekuje się, iż Putin spotka się z szefem KE przy okazji forum.

Pieskow podkreślił, że Kreml z zadowoleniem wita decyzję Junckera w sprawie przyjazdu na forum ekonomiczne, ale przestrzegł przed "nadmiernym optymizmem" i "szukaniem we wszystkich krokach jakichś oznak przełomu". Dodał, że "zaistniałe stoczenie się do retoryki sankcji, stoczenie się do odmowy dialogu i współpracy w wielu dziedzinach bezwarunkowo mają negatywne następstwa".

Powiedział, że "uwolnienie się równocześnie od tych następstw nie będzie możliwe". "Istotnie zachwiane wzajemne zaufanie także trzeba będzie odbudowywać przez pewien czas, nie da się tego zrobić przez jedną noc" - zaakcentował.

Z końcem lipca wygasają unijne sankcje nałożone na Moskwę w reakcji na aneksję Krymu i wspieranie przez Rosję separatystów na wschodzie Ukrainy. Kilka dni temu szef MSZ Niemiec Frank-Walter Steinmeier przyznał, że porozumienie w sprawie ich przedłużenia będzie trudne ze względu na rosnącą opozycję dla tego pomysłu wśród niektórych państw UE. Mówił też, że w przypadku postępów w procesie pokojowym na wschodzie Ukrainy możliwe będzie stopniowe znoszenie sankcji UE wobec Rosji.

Utrzymaniem a nawet zaostrzeniem sankcji w razie nieprzestrzegania tzw. porozumień mińskich zagrozili w komunikacie przywódcy siedmiu najbardziej wpływowych państw świata na koniec szczytu G7 w piątek w Japonii.

Ryb, PAP

Fot. [ec.europa.eu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook