Jedynie prawda jest ciekawa

Grupa Lotos liderem

11.08.2016

Polski gigant naftowy znów na fali. Po latach kłopotów, mimo trudnych warunków rynkowych wynikających z niskiej ceny ropy na światowych rynkach i niskich marż rafineryjnych nasz potentat znów liczy zyski.

W warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych odbyła się dzisiaj konferencja prasowa Zarządu Spółki.  Chociaż globalna sytuacja na rynku paliw nie sprzyja rozwojowi spółek tego sektora, tylko w pierwszym półroczu 2016 roku Grupie LOTOS udało się wypracować 1,2 miliarda zysku operacyjnego (wraz z amortyzacją - EBITDA).  LOTOS „na czysto” zarobił 332 miliony złotych oraz zmniejszył zadłużenie o 335 milionów. Jak podkreślają eksperci, niższy dług jest wynikiem spłaty części kredytów oraz dość silnej złotówki.

Świetne wyniki LOTOSU to także zasługa optymalnego wykorzystania możliwości przerobowych gdańskiej rafinerii (99 %) oraz zwiększonego, rekordowego, wydobycia -  głównie ze złóż norweskich, polskich i litewskich.  Od początku roku udało się pozyskać  5 milionów baryłek ekwiwalentu ropy (boe).  Przeliczając, każdego dnia polski gigant otrzymywał ok. 29 tysięcy baryłek. To znacznie więcej niż w latach ubiegłych. Należy się jednak spodziewać, że w drugim półroczu wydobycie może spaść nawet o 10 proc.  – Spodziewamy się, że produkcja w drugim półroczu będzie nieco niższa niż w pierwszym – powiedział wiceprezes Mariusz Machajewski.  

Co ciekawe przychody ze sprzedaży segmentu wydobywczego wyniosły w pierwszym półroczu 611 mln zł, co oznacza ponad 60 procentowy wzrost w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

Odpowiadający za strategię i rozwój wiceprezes Mateusz Bonca zaznaczył, że jesienią spółka opublikuje raport dotyczący długotrwałej strategii firmy.

"Intensywnie pracujemy nad strategią. Przeglądamy dotychczasowe inicjatywy, patrzymy na warunki makroekonomiczne. Jesienią chcemy wrócić do rynku z informacją, jak strategia będzie wyglądała" - powiedział wiceprezes.

Prezesi  nie wykluczyli, że LOTOS wróci do wypłacania dywidendy od zysków, co nie oznacza jednak, że zamierza rezygnować z kolejnych inwestycji.

"Nakłady inwestycyjne (CAPEX – przyp. red. ) w całym 2016 roku powinny wynieść 1,8 mld zł" - powiedział wiceprezes Machajewski, co odpowiada planom przedstawionym w marcu 2016 roku.  Zarząd, ustami wiceprezesa Marcina Jastrzębskiego podkreślił także, że o ile pojawi się ciekawa oferta akwizycyjna, jeszcze w tym roku LOTOS może pokusić się o sfinalizowanie zakupu.

"Analizujmy rynek pod kątem akwizycji. Szukamy projektów. Jeśli któryś będzie korzystny, nie wykluczamy zakupów wcześniej niż w 2017 roku" - zaznaczył Marcin Jastrzębski. Jastrzębski podkreślił również, że kluczowe dla rozwoju firmy może być pozyskiwanie ropy z bliskowschodnich źródeł. W najbliższych dniach do Gdańska przypłynie pierwszy tankowiec z irańską ropą. Po testowej rafinacji okaże się, czy sprowadzanie surowca z Bliskiego Wschodu będzie opłacalne.

Zarząd podsumował też pierwszy rok funkcjonowania projektu EFRA, który ma uczynić pracę rafinerii jeszcze bardziej wydajną.  Dzięki realizacji inwestycji w ramach EFRA będzie możliwe wyeliminowanie z procesu przerobu ropy naftowej ciężkich pozostałości, zwłaszcza ciężkiego oleju opałowego, co oznacza możliwość zwiększenia produkcji o prawie milion ton paliw, bez zwiększania przerobu i wydobycia. Co ciekawe prace nad realizacją EFRA przebiegają szybciej niż zaplanowano (przewidywano, że po pierwszym półroczu plan będzie zrealizowany w 20 proc., a udało się już zrealizować 23 proc. planu).

Konferencja w GPW była pierwszym tak dużym spotkaniem z mediami nowego prezesa Grupy LOTOS  Roberta Pietryszyna i jego zastępców. Przypomnijmy, że  w maju 2016 roku Pietryszyn zastąpił na tym stanowisku Pawła Olechnowicza. Nowa jakość w spółkach skarbu państwa potwierdza, że patriotyzm gospodarczy przynosi wymierne efekty, a spółki publiczne znów służą polskiemu przemysłowi.

(mac)

 [Fot. Fratria]

 


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook