Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Groźne pomysły NFZ

05.10.2012

Plany finansowe NFZ na Mazowszu mogą skończyć się zapaścią placówek służby zdrowia i zagrozić bezpieczeństwu pacjentów – ostrzega Adam Struzik z PSL, marszałek województwa.

Zdaniem marszałka Struzika realne potrzeby mazowieckich placówek służby zdrowia w 2013 r. będą o ponad 850 mln zł wyższe niż plan finansowy NFZ dla tego województwa. Według niego konieczne jest uruchomienie przez NFZ funduszu zapasowego dla województwa mazowieckiego, które - zgodnie z planem - jako jedyny region w Polsce będzie miało w 2013 r. mniej środków na świadczenia zdrowotne.
- Chodzi o przekazanie kwoty co najmniej 400 mln zł. To w jakiś sposób uratowałoby sytuację, chociaż potrzeby są znacznie większe - podkreślił Struzik na konferencji prasowej w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku.

Zwrócił przy tym uwagę, że przyjęty plan finansowy mazowieckiego NFZ na 2013 r. oznacza np. to, że placówki zdrowia w tym regionie otrzymają 327 mln zł mniej na leczenie szpitalne, a na usługi specjalistyczne 24,7 mln zł mniej niż w bieżącym roku.
- Taka sytuacja oznacza absolutny dramat szpitali mazowieckich. W sposób naturalny w mazowieckich szpitalach wydłużą się kolejki, zmniejszy się dostęp do badań dla pacjentów, a dla samych szpitali będzie to oznaczać zapaść finansową - oświadczył Struzik.

Struzik ostrzegł, że bardzo trudną sytuację mazowieckiej służby zdrowia dodatkowo skomplikuje wynikający z ustawy o lecznictwie obowiązek jednostek samorządu terytorialnego, które są organami założycielskimi dla wielu placówek zdrowotnych, do przeprowadzenia przekształceń zadłużonych podmiotów.
- Aby tych przekształceń dokonać trzeba będzie przejąć co najmniej połowę zadłużenia placówki. To przy obecnych budżetach samorządów jest praktycznie niemożliwe - zaznaczył marszałek.

W opinii Struzika, trudna sytuacja finansowa służby zdrowia to problem systemowy.
- Od samego początku system ochrony zdrowia idzie na permanentnym deficycie" - ocenił marszałek.
Jego zdaniem, obecna 9-proc. składka zdrowotna, "co widać w całym kraju, jest niewystarczająca".
- Długi szpitali nie wzięły się z marnotrawstwa czy z nieroztropnego działania. Te długi to wynik systemowego niedoboru pieniędzy - oświadczył Struzik.

W jego ocenie należałoby wprowadzić podwyżkę składki zdrowotnej o 2 proc. z możliwością odliczenia od podatku, uruchomić system dodatkowych, dobrowolnych, prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych oraz zadbać o racjonalizację wydatków w szpitalach.
- Trzeba do tego odwagi politycznej – podkreślił marszałek.
Struzik zauważył, że pieniędzy na służbę zdrowia nie przybywa, a koszty świadczeń medycznych i utrzymania placówek są coraz większe m.in. z uwagi na wzrost VAT i inflację.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku Stanisław Kwiatkowski przyznał, że "w placówce tej nie ma już na czym oszczędzać".
- Zaczyna być tragicznie - ocenił. Kwiatkowski poinformował, że dziennie szpital wydaje 452 tys. Zł, przy faktycznych potrzebach w wysokości 500 tys. zł.
- Brakuje nam 50 tys. zł dziennie - dodał dyrektor płockiego szpitala wojewódzkiego. Jego zdaniem, taka sytuacja nie pozwala placówce na "normalne funkcjonowanie".
- Ze środków, które otrzymujemy z NFZ, nie możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek odtwarzanie sprzętu i aparatury medycznej - powiedział Kwiatkowski. Przyznał, że według wstępnych wyliczeń na koniec 2012 r. szpital będzie miał 12-15 mln zł zobowiązań.

PAP/SLAW
[foto: sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook