Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gazprom zbuduje nad Bałtykiem fabrykę LNG

21.06.2013

Koncern gazowy Gazprom ogłosił, że zamierza zbudować fabrykę skroplonego gazu ziemnego (LNG) nad Morzem Bałtyckim. Jej moc wyniesie 10 mln ton rocznie.

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller w mieście nad Newą podpisał list intencyjny w tej sprawie z gubernatorem obwodu leningradzkiego Aleksandrem Drozdienką. "Moc fabryki wyniesie 10 mln ton rocznie. Dzisiaj przystąpiliśmy do opracowywania studium wykonalności projektu i wyboru konkretnego placu pod budowę" - oświadczył Miller.

Wcześniej wicegubernator tego regionu Dmitrij Jałow zdradził, że Gazprom przygląda się dwóm lokalizacjom nad Zatoką Fińską: w rejonie kingiseppskim na zachód od Petersburga i wyborgskim - na północ od tego miasta.

Obie lokalizacje są w pobliżu gazociągu łączącego Jednolity System Zaopatrzenia w Gaz (ESG) z Nord Stream, czyli magistralą, którą gaz z Rosji przez Morze Bałtyckie dostarczany jest bezpośrednio do Niemiec. Obie są usytuowane niedaleko od brzegu. Na terytorium rejonu kingiseppskiego znajdują się porty Ust-Ługa i Wistino, a wyborgskiego - porty Wysock, Wyborg i Primorsk.

Bałtyckie zakłady LNG są tym projektem w sferze skraplania gazu, o którym w maju mówił Miller. Szef rosyjskiego koncernu, nie ujawniając szczegółów, zapowiedział wówczas, że Gazprom w najbliższym czasie poinformuje o swoim pryncypialnie nowym projekcie LNG w Rosji.

Wiceprezes koncernu Aleksandr Miedwiediew doprecyzował później, że nowa fabryka LNG może zostać zbudowana w europejskiej części Federacji Rosyjskiej. Podał również, że skroplone paliwo z tych
zakładów byłoby przeznaczone na rynek europejski i stanowiłoby uzupełnienie dla dostarczanego tam z Rosji gazu rurociągowego.

W piątek Gazprom potwierdził, że bałtycka fabryka LNG będzie nastawiona przede wszystkim na rynek europejski. Koncern nie wykluczył jednak, że surowiec stamtąd popłynie również do Ameryki Łacińskiej. Przy czym - jak ujawnił - rozważana jest możliwość transakcji wymiennych LNG na LNG.

Agencja ITAR-TASS podała, że Gazprom gotów jest włączyć do tego projektu inne koncerny paliwowe. Jednym z najbardziej prawdopodobnych partnerów koncernu w tym przedsięwzięciu - jak twierdzi
rosyjska agencja - może być brytyjsko-holenderski Shell.

Budowę w regionie bałtyckim fabryki gazu skroplonego Gazprom planował już w 2004 roku, jednak w 2007 roku zrezygnował z tego projektu z powodu jego nieopłacalności. Tamte zakłady - o mocy 7 mln
ton rocznie - miały powstać w Primorsku, 140 km na północny wschód od Petersburga. Surowiec z Baltic LNG miał być przeznaczony głównie dla odbiorców w USA i Kanadzie.

Zakłady Gazpromu nad Bałtykiem będą jego trzecią fabryką gazu skroplonego w Rosji. Jedna - o mocy 10 mln ton - działa już na Sachalinie na Dalekim Wschodzie. Drugą - we Władywostoku, także na Dalekim Wschodzie - koncern chce uruchomić w 2018 roku. Docelowo też będzie obliczona na 10 mln ton. Gazpromowskie zakłady LNG na Dalekim Wschodzie zorientowane są na rynki Azji i regionu Oceanu Spokojnego.

Analityk szkoły biznesowej Skołkowo, Maria Biełowa zauważyła, że budując fabrykę LNG dla Europy, monopolista z Rosji może odwrócić na swoją korzyść trzeci pakiet energetyczny Unii Europejskiej, który tak ostro krytykuje. Ekspert wyjaśniła, że regulacje mówiące o dostępie stron trzecich do gazociągów przesyłowych dotyczą również terminali regazyfikacyjnych.

Terminal do odbioru LNG nad Bałtykiem - w Świnoujściu - od marca 2011 roku buduje już Polska. Ma być oddany do użytku w czerwcu 2014 roku. Z kolei Litwa wyleasingowała na 10 lat od norweskiego Hoegh LNG platformę morską do importu gazu skroplonego wraz z urządzeniami do regazyfikacji. Ma ona stanąć w Kłajpedzie między wrześniem a grudniem 2014 roku.

ansa/ PAP

[fot.sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Gazprom

,

gazociąg

,

Rosja

Wiadomości z kraju

więcej
CS144FotMINI

Czas Stefczyka 144/2017

PDF (7,88 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook