Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Etyczne zakupy coraz popularniejsze

08.09.2012

Człowiek jest ważniejszy od zysku - oto główna idea sprawiedliwego handlu. Światowy rynek produktów z logo Fairtrade warty jest blisko 20 mld złotych. Udział Polski to zaledwie kilka milionów, ale wciąż się rozwijamy.

Początki ruchu Fairtrade sięgają lat 40. XX wieku. Jego celem jest wspieranie i uczciwe traktowanie małych producentów z krajów rozwijających się. Kto nabędzie produkt z logo Fairtrade, przyznawane przez organizację Fairtrade International, może mieć pewność, że rolnicy otrzymali godziwe wynagrodzenie za swoją pracę i byli sprawiedliwe traktowani.

Zdaniem Tadeusza Makulskiego z Polskiego Stowarzyszenia Sprawiedliwego Handlu (PSSH), konsumentów produktów sprawiedliwego handlu można podzielić na dwie grupy. Jedni to ludzie zaangażowani ideowo, drudzy to kierujący się modą.

Polacy najchętniej kupują takie fairtradowe produkty jak kawa, herbata, suszone owoce, cukier i produkty zbożowe. Zachód Europy chętnie zaopatrza się także w banany, ryż, kakao czy czekolada. Oferta nie ogranicza się jedynie do produktów żywnościowych. Honorowe miejsce na liście zajmuje m.in. sprawiedliwa bawełna.

Jedna z brytyjskich sieci handlowych oferuje ubrania z takiego materiału. Tylko w ostatnim roku finansowym sprzedała blisko 5 mln bawełnianych ubrań z certyfikatem Fairtrade. Ambicją Mark&Spencer jest zwiększenie bawełnianej fairtradowej oferty do z 3 do 10 proc. wszystkich produktów odzieżowych.

Jak poddaje Fairtrade International w najnowszym raporcie, w 2011 r. wartość światowego rynku produktów z logo sprawiedliwego handlu przekroczyła 4,9 mld euro, czyli sięgnęła ok. 20 mld zł. Była o 12 proc. wyższa niż rok wcześniej.

Prowadzenie objęła Wielka Brytania, w której rynek wyrobów Fairtrade jest warty ok. 1,5 mld euro. Kolejne miejsce zajmują Stany Zjednoczone (ok. 1 mld euro), Niemcy (400 mln euro) oraz Francja (ok. 315 mln euro).

W Polsce wartość rynku produktów z logo Fairtrade może sięgać w Polsce  3 – 4 mln złotych. Trudno się dziwić, skoro głównym kryterium zakupowym jest dla wielu Polaków cena. Drugim czynnikiem jest brak świadomości istnienia produktów pochodzących ze sprawiedliwego handlu. Jednak według raportu Stowarzyszenia Konsumentów Polskich z 2010 roku, podłoże do poszerzenia grona konsumentów fairtrade w Polsce istnieje. Z badań wynika, że choć tylko 10 proc. respondentów rozpoznawało na półkach sklepowych produkty o etycznym pochodzeniu, to aż 65 proc. konsumentów w sieciach handlowych zadeklarowała, że gotowa jest zapłacić więcej za produkty, których wytwórcy otrzymali godziwą płacę.

mall/ekonomia.24.pl
[fot.sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook