Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Eksperci: Do strefy euro spiesz się powoli...

18.05.2015

Czy wejście do strefy euro będzie korzystne dla Polski i Polaków? Debata ekspertów na Warsaw Enterprise Institute.

W sprawie euro trzeba informować, do strefy euro spieszyć się do powoli, starać się na nią wpływać - mówili uczestnicy poniedziałkowej konferencji poświęconej wejściu Polski do strefy euro. zorganizowanej przez Fundację ZPP - Warsaw Enterprise Institute.

Wyrażone przez uczestników konferencji rekomendacje mają zostać zebrane, spisane, a następnie przesłane przez WEI kandydatom na urząd prezydenta: Bronisławowi Komorowskiemu oraz Andrzejowi Dudzie.

"Pytanie jest, czy należy przekonywać przekonanych" - mówił uczestniczący w konferencji były minister finansów i szef Komisji Nadzoru Finansowego dr Stanisław Kluza (SGH). Zwrócił uwagę na działania, które są w gestii prezydenta, a jednocześnie nie naruszają kompetencji rządu. "To jest domaganie się i uczestniczenie w procesie informacyjnym i edukacyjnym, jeżeli chodzi o obecność Polski w strefie euro" - powiedział Kluza.

Wcześniej podczas debaty na ten temat zwrócił uwagę, że w Polsce poparcie dla wejścia do strefy euro spadło z ponad 50 proc. przed dziesięcioma laty do poniżej 30 proc. obecnie. Jego zdaniem oznacza to, że zawiódł element informacyjny za co odpowiada rząd i resort finansów.

"Spiesz się powoli" - radził prezes WEI prof. Robert Gwiazdowski. Zastrzegł, że nie jest ideologicznym i doktrynalnym przeciwnikiem waluty euro. "Być może, zobaczymy, czy jak będziemy gotowi do przystąpienia do strefy euro, to może się okazać, że strefy euro już nie będzie" - mówił Gwiazdowski. Zaznaczył, że ta strefa euro, która jest dziś to nie jest ta sama strefa euro, do której Polska zobowiązała się przystąpić. Zaznaczył, że nie określano przy tym terminu tego przystąpienia.

"Mamy takie zobowiązanie od samego początku bardziej moralne, ale dziś ono jest coraz mniejszym zobowiązaniem, bowiem traktat z Maastricht został zmieniony w momencie, kiedy my nie byliśmy w strefie euro" - powiedział. Według niego nie można więc mówić, że Polacy już zdecydowali o tym, że Polska ma przyjąć euro.

Natomiast członek zarządu Deloitte Rafał Antczak przypomniał, że kiedy zaczął się ostatni kryzys straszono rozpadem strefy euro, tymczasem nic takiego nie miało miejsca. "Strefa euro się ma znacznie lepiej niż się miała siedem lat temu. Strefa euro ma wszystkie instrumenty do tego, żeby się bronić i nie ma żadnego chętnego, żeby wyjść ze strefy euro" - mówił Antczak. Zaznaczył, że z sondaży wynika, iż nawet w Grecji ponad 70 proc. obywateli nie chce wyjścia ze strefy euro. Natomiast w reakcji na tę groźbę co miesiąc z sektora bankowego wyciągają ok. 10 mld euro depozytów.

"Nawet przyjmując hipotetycznie możliwy scenariusz, że strefa euro się przekształci i będzie ewoluowała, to będzie ewoluowała na pewno w stronę obszaru walutowego, który będzie korzystny dla dużych, konkurencyjnych gospodarek" – powiedział Antczak. Według niego zawsze lepiej być w środku czegoś, na co można wpływać i oddziaływać, niż stać na zewnątrz i nie mieć na nic wpływu.

Problem wejścia Polski do strefy euro jest czasami poruszany w kampanii prezydenckiej.

Pytany o wejście Polski do strefy euro Duda mówił, że jest zwolennikiem rozpoczęcia dyskusji na ten temat wtedy, gdy Polacy będą zarabiali na poziomie europejskim. Powtarzał, że w jego opinii jest to „rezygnacja z kolejnego elementu suwerenności, jakim jest nasza waluta, polski złoty”. Duda zarzucał prezydentowi Komorowskiemu, że zarówno on, jego otoczenie i doradcy są za wprowadzeniem euro w Polsce.

"Moje zdanie jest takie, że wprowadzenie euro absolutnie nie powinno mieć miejsca do czasu, dopóki sytuacja gospodarcza w naszym kraju, a w efekcie poziom życia Polaków nie będzie na takim poziomie, jak średnia w zachodnich krajach UE" - podkreślał Duda.

Natomiast Bronisław Komorowski pytany o kwestię wejścia do strefy euro odpowiadał, że nie ma planów szybkiego wchodzenia Polski do strefy euro i nie jest to dzisiaj tematem, ale jest "problem uczestnictwa w pogłębionym procesie integracji europejskiej i naszego lepszego członkostwa w UE". Komorowski uważa, że warto o tym dyskutować, ale debatę w sprawie wszystkich okoliczności wejścia do strefy euro należałoby jednak "przenieść na czas sensowny - to znaczy na czas po kampanii wyborczej do parlamentu".

LL, PAP

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook