Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

EBI może dofinansować Nord Stream 2

14.01.2016

Należący do państw UE Europejski Bank Inwestycyjny nie wykluczył w czwartek finansowania rozbudowy gazociągu Nord Stream 2. Jego prezes Werner Hoyer podkreślał, że decyzja będzie zależna od wyniku debaty, jaką w sprawie tego projektu, prowadzą politycy.

"To jest wysoce polityczna decyzja, która nie leży w kompetencjach banku. Jeśli projekt będzie realizowany, oczywiście jesteśmy teoretycznie neutralnym partnerem w jego finansowaniu" - powiedział Hoyer w Brukseli na dorocznej konferencji prasowej podsumowującej działalność EBI.

Europejski Bank Inwestycyjny jest bankiem Unii Europejskiej, który udziela kredytów
długoterminowych na preferencyjnych warunkach na projekty wspierające cele UE. Jego udziałowcami jest 28 państw członkowskich. Bank nie korzysta z pieniędzy z budżetu UE tylko pozyskuje je z rynku.

Hoyer zwrócił uwagę, że temat rozbudowy Nord Streamu o kolejne dwie nitki jest obecnie przedmiotem debaty wśród przywódców politycznych. "Musimy poczekać na wynik tej debaty" - zaznaczył. Zapewniał, że decyzje EBI dotyczące finansowania projektów energetycznych są neutralne, jeśli chodzi o źródła energii.

Bezpośredni, polityczny wpływ na decyzje EBI ma jego Rada Gubernatorów, w skład której wchodzą ministrowie (zwykle finansów) rządów wszystkich państw unijnych. To właśnie oni określają ogólną politykę kredytową banku.

W przyjętym w listopadzie raporcie o stanie unii energetycznej Komisja Europejska podkreśliła, że jeśli Nord Stream 2 zostanie zbudowany, to nie da on UE dostępu do nowego źródła dostaw, zwiększy natomiast zdolności przesyłowe z Rosji do UE, podczas gdy już teraz są one wykorzystywane tylko w 50 proc.

Kilka dni później wiceszef KE ds. unii energetycznej Marosz Szefczovicz mówił w Parlamencie Europejskim, że Nord Stream 2 nie stanie się projektem wspólnego zainteresowania i nie będzie korzystał z finansowania z UE.

Projekty wspólnego zainteresowania mogą korzystać z przyspieszonych procedur wydawania pozwoleń, lepszych warunków regulacyjnych, a przede wszystkim liczyć na wsparcie finansowe z instrumentu "Łącząc Europę".

Prezes EBI poinformował również w czwartek, że kierowana przez niego instytucja zawiesiła przyznawanie kolejnych kredytów dla Volkswagena. EBI bada też, czy udzielone do tej pory finansowanie może być w jakiś sposób powiązane z manipulowaniem wynikami testów emisji szkodliwych substancji.

Na początku września Volkswagen przyznał się do postawionych mu przez amerykańską federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA) zarzutów, że w swych samochodach z silnikami Diesla instalował zabezpieczenia przed nadmierną emisją tlenków azotu podczas testów. Ujawnienie tego faktu wywołało najpoważniejszy na przestrzeni ostatnich lat skandal w globalnej branży motoryzacyjnej.

Ryb, PAP

Fot. [europa.eu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook