Jedynie prawda jest ciekawa

Dużo pustostanów w Portugalii

20.04.2014

Bieda hula po pustoszejących ulicach portugalskich miast. W nich już milion nieruchomości wystawionych jest na sprzedaż przez banki, które przejęły je od osób nie mogących spłacić kredytu.

Dla liczącej 10 milionów Portugalii to na pewno szok – w ciągu trzech lat pustych domostw przybyło 200 tysięcy. Ale nie może to dziwić, skoro panuje tam 15 procentowe bezrobocie.

- Wśród tego miliona nieruchomości są zarówno puste domy należące do firm i banków, jak też apartamenty należące do rodzin, które deklarują, że pomieszkują w nich od czasu do czasu. W rzeczywistości jednak obiekty te są puste - cytuje Bingre do Amaral z Centrum Studiów Regionalnych i Urbanistycznych Uniwersytetu Technicznego w Lizbonie miesięcznik „Forbes”.

Zastój na rynku mieszkaniowym dotyczy też metropolii: Lizbony i Porto. Tam też coraz częściej widać naoczne zjawisko pauperyzacji – bezdomnych.

Niska siła nabywcza ludności skutkuje nie tylko niemożnością spłaty kredytu. Zmniejszyła się liczba rozwodów. Ludzie pozostają w związkach, które już dawno rozpadłyby się, bowiem poza nimi popadliby w jeszcze większe problemy finansowe i mieliby mniejsze szanse na własne lokum.

Wydłuża się też czas pozostawania młodych Portugalczyków we wspólnym domostwie z rodzicami.

Andre Jordan, jeden z największych przedsiębiorców na portugalskim rynku nieruchomości widzi jednak światełko w tunelu. Według niego biznesmeni widząc tak słabą koniunkturę w Portugalii będą być może chcieli w niej zainwestować, bo z godnie z nienaruszalną zasadą po bessie zawsze przychodzi hossa. Jednak jak na razie spółki budowlane przewidują dalszy, czteroprocentowy spadek w produkcji materiałów budowlanych.

Slaw/ "Forbes"

[FOTO: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Portugalia

,

domy

,

bieda

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook