Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Dobre perspektywy dla polskiej gospodarki

05.02.2015

Polska gospodarka w bieżącym roku będzie się rozwijała w tempie 3,2 proc., a w 2016 roku 3,4 proc. PKB - przewiduje KE. Czwartkowe szacunki są dla naszego kraju lepsze niż te zaprezentowane jesienią. W stosunku do prognoz poprawił się też wzrost PKB w 2014 r.

Jeszcze w listopadzie Komisja Europejska przewidywała, że polski PKB w 2014 r. zwiększy się o 3 proc., tymczasem z nowych szacunków wynika, że nasza gospodarka urosła o 3,3 proc. To drugi wynik w całej UE, na równi z Węgrami i Maltą. Najszybciej w zeszłym roku rosła gospodarka Irlandii; dynamika jej PKB wyniosła 4,8 proc.

KE podniosła też prognozy wzrostu dla Polski na 2015 rok. Jesienią prognozowała, że polskie PKB urośnie o 2,8 proc., tymczasem teraz przewiduje wzrost 3,2 proc. Jeśli przewidywania się sprawdzą, będzie to trzeci po Irlandii (3,5 proc.) i Malcie (3,3 proc.) wynik w UE.

"Pomimo niekorzystnych czynników zewnętrznych realny wzrost PKB w Polsce był w 2014 roku mocny. Aktywność gospodarcza pozostanie solidna ze względu na wspierający ją solidny stały popyt krajowy, wzmocniony przez poprawę sytuacji na rynku pracy i wzrost realnych dochodów" - czytamy w prognozie KE.

Analitycy Komisji uważają, że słaby popyt w strefie euro i kryzys ukraińsko-rosyjski nie będą odbijały się na naszej gospodarce tak mocno, jak spodziewano się wcześniej.

Co więcej, osłabienie złotego względem walut głównych partnerów handlowych w wyniku kryzysu za naszą wschodnią granicą pomogłoby eksportowi oraz wsparło substytucję importu - zauważyła KE. "Z drugiej strony eskalacja kryzysu rosyjsko-ukraińskiego może zaszkodzić aktywności gospodarczej poprzez słabszy eksport i wyższe ceny gazu" - zastrzeżono w raporcie.

Pozytywnym czynnikiem wpływającym na odbicie się inwestycji w przedsiębiorstwach są według KE niskie koszty finansowania dzięki serii obniżek stóp procentowych. Utrzymujący się wzrost akcji kredytowej ma też wspierać dalsze inwestycje prywatne.

Komisja przewiduje, że eksport na początku tego roku będzie na umiarkowanym poziomie ze względu na to, iż reperkusje kryzysu rosyjsko-ukraińskiego staną się bardziej namacalne, a w strefie euro utrzyma się słaby wzrost gospodarczy.

Udział eksportu w PKB ma spadać w perspektywie objętej prognozą. Możliwe umocnienie się złotego wskutek mającego się rozpocząć luzowania polityki pieniężnej przez EBC (program QE przewidujący skup aktywów o wartości 60 mld euro miesięcznie) może szkodzić polskiemu eksportowi.

Poprawiać ma się za to sytuacja na rynku pracy. Bezrobocie liczone według unijnej metodologii ma spaść z 9,1 proc. w 2014 r. do 8,8 proc. w roku bieżącym oraz 8,3 proc. w 2016 r. "Polski rynek pracy powinien się poprawiać dzięki solidnemu tempu (wzrostu - PAP) aktywności gospodarczej i rosnącym zdolnościom produkcyjnym" - czytamy w opracowaniu Komisji. Lepsza sytuacja na rynku pracy ma się z kolei przełożyć na wzrost płac nominalnych i wyższe dochody, napędzające konsumpcję.

KE przewiduje też dalszą poprawę sytuacji finansów państwa. Deficyt sektora finansów publicznych ma spaść z 3,6 proc. PKB w 2014 r. do 2,9 proc. w br. W 2016 r. deficyt ma spaść do 2,7 proc.

Jak zauważają analitycy KE, dochody rządu będą rosły wraz z rozwijaniem się gospodarki. Po stronie wydatków planowany koszt restrukturyzacji kopalń, a także wzrost niektórych wydatków socjalnych (wyższa waloryzacja emerytur) przesłonią oszczędności z innych obszarów, wynikających z częściowego zamrożenia wynagrodzeń w sektorze publicznym - czytamy w raporcie.

Zgodnie z danymi Komisji inflacja w Polsce w zeszłym roku wyniosła 0,1 proc., a w tym ma wynieść -0,2 proc. W 2016 r. nasz kraj ma wyjść z tej delikatnej deflacji - wzrost cen ma sięgnąć wówczas 1,4 proc.

KE szacuje, że poziom długu publicznego w 2015 r. i 2016 r. będzie nieznacznie poniżej 50 proc. PKB (odpowiednio 49,9 i 49,8 proc.). Autorzy prognozy zaznaczają, że szacunki dotyczące długu publicznego obarczone są znaczną niepewnością, gdyż na dużą jego część mogą mieć wpływ fluktuacje kursu walutowego.

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook